jak knockouty(te ktore sie zbierze ) dzialaja na zdrowie?na ile knockoutow mozna sobie pozwolic miesiecznie?powiedzmy jak zbieram knockdowna raz w miesiacu to bardzo mi to szkodzi?
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Znawca -
1110924658000
Siwek_wp2
Wysłana - 16 marca 2005 12:05
kazde KO to wstrzas muzgu, albo przynajmniej jakies wstrzasnienie, wiec to nie jest za zdrowe, "raz w miesiacu" to stanowczo ze duzo, ja walcze 3 lata i jeszcze nie bylem liczony,
www.halny.kibo.pl
1110971103000
wwwaldek ZASŁUŻONY
Wysłana - 16 marca 2005 12:20
Lepiej ich unikać. Odbjają się nie tylko na zdrowiu fizycznym. Mają też wpływ na psyche. Po każdym KO najlepiej wykonać specjalistyczne badania bo nawet jak dojdziesz do siebie to nie znaczy że coś Ci się nie stało.
1110972054000
_Knife_
Wysłana - 16 marca 2005 12:45
J.w. Nigdy jeszcze nie byłem liczony. Wszelkie wstrząsy są groźne. Po KO może dojść do poważnych uszkodzeń mózgu - wylewy, krwiaki etc.
Jak nie byliscie liczeni to albo wymiatacie albo walczycie z ci-pami (nawet najlepsi w walce dostają w więkoszsci walk jakies czyste ciosy po ktorych sa zamroczeni lub ledwo unikają upadku, wiec nie ujmując wam naprawde, wasi przeciwnicy to albo chłoptasie z gimnazjum albo menele). Ja wiele razy dostawalem w knajpie nawet sprzetem po łbie(krzeslo,kij do bilarda) i nie bardzo wiedzialem czy jeszcze zyje, i nic mi nie jest. Byc moze mam twardą glowe, byc moze mialem szczescie. Zalezy tez gdzie sie dostanie. Jak ktos padnie "znokautowany" strzalem w Potylice,Skron albo w czubek brody to wtedy lepiej sie przebadać bo mogą byc rozne skutki uboczne w pozniejszych latach(nawet padaczka, choroba parkinsona i inne uklady nerwowego z ślepotą wlącznie bądź problemami z oddawaniem moczu) .
PS: Knife, w profilu w swoich zainteresowaniach napisales rowniez ze interesujesz sie combatem i walką z nozem, powiedz mi jak to robisz? Uczysz sie w jakies sekcji dla cywilów czy machasz nozem w domu sam i "nabierasz" techniki ?
Zmieniony przez - Bahamut w dniu 2005-03-16 14:38:13
*********************** DORADCA DZIAŁU ZDROWIE DORADCA DZIAŁU COMBAT&SAMOOBRONA MODERATOR DZIAŁU ZDROWIE Nieaktywny Moderator Combat&Samoobrona ***********************
1110980023000
pawelek770
Wysłana - 16 marca 2005 15:50
o ku..a to perfidnie.wlasnie wczoraj dostalem w czubek brody i na dodatek mnie gosc przy ziemi je...l. ................ale zyje
a jak zebralem w zyciu okolo 7 k.o(z czego jakies 3 to knockdowny) to jest to jakas ogromna liczba? ale i tak to ogranicze!!!!!!!!!!!!!!!!! dzieki za odpowiedzi
ps:nie myslcie sobie ze cienki jestem.tylko po prostu jak walcze to z ciezszymi(okolo 10 kg) i lepszymi
najslabsze psy najglosniej szczekaja
1110984602000
cynik75
Wysłana - 16 marca 2005 15:57
KO, nie KO każdy cios w łeb jest zły dla zdrowia. Cassius Clay (Ali) chyba nie był znokautowany (jeżeli się mylę, to sorry) a dziarskim staruszkiem raczej nie jest. Mikrourazy sie nawarstwiają i pomalutku zamieniamy sie w warzywko - jeden szybciej, drugi wolniej.
grappling record 6-10-0 słabiutko :( starość nie radość
1110985039000
pawelek770
Wysłana - 16 marca 2005 16:02
a co mi da jak pojde na badania?odnowia mi glowe?
najslabsze psy najglosniej szczekaja
1110985340000
Bahamut
Wysłana - 16 marca 2005 16:50
Ali był nokautowany, ale cale zycie po łbie zbierał, dziarski nie jest, ma parskinsona.
*********************** DORADCA DZIAŁU ZDROWIE DORADCA DZIAŁU COMBAT&SAMOOBRONA MODERATOR DZIAŁU ZDROWIE Nieaktywny Moderator Combat&Samoobrona ***********************
1110988240000
tifarg
Wysłana - 16 marca 2005 18:11
takie przypadki zawsze powodują pewne wstrząsy, urywki 'filmu', zmianę rytmiki seraca, oddechu itp. Łeb nie jest garnkiem więc lepiej go szanować, tymbardziej że odpowiada za cały organizm. Na starość możesz mieć po wielu takich przypadkach inne choroby, zarówno fizyczne [głównie od układu nerwowego], jak i żadziej psychiczne. Gdzieś o tym czytałem tylko nie pamiętm źródła. Tak czy siak chroń głowę, bo na korpus jeszcze się przecierpi, ale ciosy na łeb to nic dobrego, a już szczególnie takie które sprowadzają na deski.