Witam ... no więc trenuje już 1,5 miesiąca kickboxing 2x w tygodniu i mam takie pytanie czy jest sens zapisywać się jeszcze na boks z tym że niestety ale będę miał możliwość trenowania go tylko raz w tygodniu w piątek czyli 2x kickboxing i raz boks. ma to jakiś sens ?
a dlaczego miałoby nie mieć sensu? jeśli masz kase, to się zapisz na boks, dod. trening zawsze się przyda, szczególnie jako uzupełnienie kb. wiele ci to nie pomoże, ale pomoże na pewno ;)
pozdrawiam
1255613020000
Sensei99
Wysłana - 15 października 2009 15:27
Zawsze tam opanujesz jakieś podstawy bokserskie :)
Nie od razu Rzym zbudowano .
1255613246000
Lady M www.fight24.pl
Wysłana - 15 października 2009 15:29
tylko pamiętaj, żeby od razu powiedzieć trenerowi od boksu, żeby Ci nie zmieniał pozycji walki - bo bokserzy stoją tak bardziej bokiem jest to o tyle niefajne, że jak Ci wejdzie w nawyk, to jak staniesz w taki sposób na kb to jedno kopnięcie na udo zetnie Cię z nóg.
"No matter your goal, achieving it always starts with belief - do not underestimate the strength within."
ok dzięki Lady M ... Tego akurat nie wiedziałem :D tak swoją drogą myśle po tych treningach w piątki zostawać jeszcze z kumplami żeby się sparować co o tym sądzicie ?
1255614066000
Reventos
Wysłana - 15 października 2009 15:43
Ja myślę , że to dobra opcja , jeśli koledzy nic nie trenują to się szykuję dobra zabawa ;P
1255614212000
Andrew94
Wysłana - 15 października 2009 15:44
jeden kolega od jakiegoś czasu boks ... dwóch albo jeden (zależy to czy jednemu będzie się chciało) nic nie trenuje ... kiedyś tam aikido :P
a właśnie ... bo niestety nie posiadamy szczęk i czy jeśli będziemy się sparować bez podbródkowych to się coś może stać ??
Zmieniony przez - Andrew94 w dniu 2009-10-15 15:47:56
1255614277000
4rScorpion SPAMER
Wysłana - 15 października 2009 15:51
Boks jest ok jeśli masz fundusze to się zapisz co do pozycji walki to tak jak Lady już wspomniała powiedz że trenujesz Kb i żeby Ci ustawienia nóg nie zmieniał. Ja tak zrobiłem jak poszedłem na boks i trener nie miał zastrzeżeń
Andrew, bez szczęk można trenować jak najbardziej - pod warunkiem, że nie będzie Ci przeszkadzać bark paru zębów, ewentualnie rodzice Ci fundną implanty (5 tysi sztuka) - naprawdę te 10-15 zł na szczęke to taki duży wydatek?
poza tym jeśli żaden z Was nie ma podstaw techniki, to ja bym na tym etapie póki co odpuściła takie "pseudosparingi"
"No matter your goal, achieving it always starts with belief - do not underestimate the strength within."