Witam Moim problemem jest nie tylko tłuszcz jako taki, ale tez zaburzenia odżywiania- w toku leczenia. Chciałabym w ten rok doprowadzić do schudnięcia przynajmniej 10 kg, i utrzymać trwały efekt. Słyszałam że przy tej figurze powinnam wykluczyć stale cukry i alkohol- czasem piwo piję jakie ćwiczenia mogę wykonywac w domu? jaką dietę obrac by nie ryzykować uczucia głodu- przy moich zaburzeniach wiąże się to z aktami kompulsywnego jedzenia więc głodówki odpadają jak, i ile biegać by skutecznie pozbyc się nadmiaru objętości ciała? proszę o unikanie przykrych komentarzy, wiem że w miom wieku doprowadziłam się do strasznego stanu- od kiedy urodziłam dziecko stale tyję pomimo że rozmiar zostaje ten sam, ciało się zmienia... Ojciec otyły, chyba mam to w genach... i uwierzcie mi, sama dość już się o to kryguję, dlatego liczę na sensowną poradę jak sobie pomóc, by za parę lat nie stac się słonicą... Pozdrawiam serdecznie   Płeć: Kobieta   Wiek: 23   Waga: 70   Wzrost: 165   Obwód klatki: ?   Obwód ramienia: ?   Obwód talii: 84   Obwód uda: ?   Obwód łydki: ?   Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: ?   Aktywność w ciągu dnia: praca, spacery, ćwiczenia poranne,   Uprawiany sport lub inne formy aktywności: gimnastyka poranna- 40 mni. rowerek, przysiady, brzuszki   Odżywianie: problem, kompulsywne jedzenie- opanowane około 2 msc bez takich.terapia psychologiczna w toku, poza tym bieda w zw. z tym dieta makaronowa, mączna, jabłkowa przede wszystkim   Cel: redukcja rozłożona w czasie   Ograniczenia żywieniowe: nie toleruję mięsa- zastępuję soją   Stan zdrowia: bulimia, w przeszłości epilepsja ( tkanka tłuszczowa powstała w skutek terapii na padaczkę - depakine chrono- wszyscy po tym tyją)   Preferowane formy aktywności fizycznej: przede wszystkim ćwiczenia do wykonaia w domu, plus rower i bieganie bez ograniczeń- nawet po kilka godzin co dzień   Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: chrom   Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: nie ma kasy   Stosowane wcześniej diety: głodówki
musisz obliczyć dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i przez jakiś okres jeść tyle ile ono wynosi gdyż masz zapewne metabolizm przestawiony takim odżywianiem jak napisałaś... gdy już metabolizm będzie w miarę ok możesz zmniejszyć o 200/300 kcal i tak już pozostawić do czasu aż osiągniesz zadowalające efekty... tyle że musisz sie liczyć z tym że jak zaczniesz jeść swoje normalne dzienne zapotrzebowanie na kcal to może waga lekko podskoczyć ale to normalne gdyż wcześniej organizm tyle nie potrzebował ale po jakimś czasie sie to ustatkuje i nie będzie już wzrastać i wtedy będziesz mogła zmniejszyć o te 200/300 kcal w ciągu dnia.... oczywiście musisz sie też trzymac pewnych zasad odżywiania.... załóżmy że będziesz spożywać 6 posiłków w ciągu dnia,śniadanie ma być pożywne i zawierać najwięcej kcal i składać sie z węglowodanów o niskim IG (płatki owsiane/ryż brązowy itd),białka (jajka,ryby,ser twarogowy,mięsa drobiowe wołowe itd) tłuszczu (oliwa z oliwek,tran,lniany,orzechy,pestki z dyni itd) i warzyw,drugi posiłek ma być taki sam jeżeli chodzi o składniki odżywcze lecz tu dajesz mniej węglowodanów,trzeci ma być taki jak drugi posiłek,w czwartym posiłku już dajesz niewielkie ilości węglowodanów,piąty posiłek to jedynie białka/tłuszcze i warzywa i szósty posiłek taki sam jak piąty....nie pij zaraz przed posiłkiem w trakcie i zaraz po posiłku... pić możesz najpóźniej 30 minut przed posiłkiem i najwcześniej z godzinę po posiłku, ważne jest byś unikała węglowodanów o wysokim IG ryż biały,ziemniaki itd... i starała sie jeść o jednakowych godzinach np co 3 godz zaczynając od 7 rano to taki przykład... ogólniejszych informacji możesz sie dowiedzieć czytając tematy podwieszone ... musisz poczytać jakie produkty są wartościowe jeżeli chodzi o składniki odżywcze i takie właśnie włączyć do odżywiania,taka wiedza pozwoli ci utrzymać zdrowie i sylwetkę i nie popadać w monotonnie jedzeni... co do ćwiczeń jest dział do tego więc tam kieruj swoje pytania... Pozdrawiam
."Codziennie trzeba starać się wykraczać poza swoje możliwości."
Zwróć uwagę na 10 zasad żywieniowych. Jedz regularnie.
taka moja rada: nastaw się, że odchudzanie zajmuje trochę czasu, może pół roku może więcej, ale wiedz, że to się da zrobić w taki sposób, że zapomnisz co to poczucie głodu i ssanie w żołądku
Też miałam napady kompulsywnego jedzenia przez głodówki, a teraz to już nie wiem co to głód i wręcz psychopatyczna potrzeba zjedzenia czegoś.
Odnośnie treningu to poczytaj sobie dział "Trening w domowych warunkach" Biegaj z umiarem i jeździj na rowerze również. Godzina aerobów wystarczy całkowicie, nie katuj się ponad miarę, bo to zniechęca na dłuższa metę.
Postaraj się ułożyć sobie jakąś dietę po przeczytaniu podwieszonych artykułów i wklej ją w ten temat aby osoby obeznane z tematyką mogły ją ocenić i ew. skorygować
dzięki serdeczne, pomyslę poczyta, i pewnie jeszcze zapytam... myslę że największe problemy wynikają z zaburzeń odzywiania, u mnie. długa walka przede mna, ale i tak z sukcesami- schudłam w styczniu 3kg, i oby tak dalej. Boję się własnie tego efektu jojo, że po roku dojdę do upragnionej wagi, a potem znowu to samo... bo właśnie tak u mnie jest, chudnę, tyję :)
1265300814000
dj666
Wysłana - 04 lutego 2010 17:34
efekt jo-jo jest spowodowany drastycznymi zmianami w ilość spożywanych kalorii... jeżeli będziesz jeść tyle ile wynosi twoje dzienne zapotrzebowanie to będzie dobrze i efektu jojo też nie będzie... musisz się po prostu nauczyć które produkty są odpowiednie i w odpowiednich porach je spożywać.... jeżeli zdobędziesz taką wiedzę to zapomnisz o odchudzaniu gdyż będziesz się z głową odżywiać a efekty przyjdą same...
Zmieniony przez - dj666 w dniu 2010-02-04 17:34:38
."Codziennie trzeba starać się wykraczać poza swoje możliwości."
1265301243000
Asariah
Wysłana - 04 lutego 2010 17:35
jak zaczniesz jeśc więcej to nie będzie efektu jo-jo. Powinnaś jeść conajmniej 1700 kcal moim zdaniem, a jeśli ćwiczysz to więcej. A w ogóle to wejdź na mój dziennik i zobacz jaka mam dietę. Tłuszcz schodzi powoli, ale ani nie jestem głodna ani mnie do słodyczy nie ciągnie .
czy to znaczy że tyję, ponieważ stosuję limit do 1500 kcal? nie mam konkretnej diety, patrzę na kaloryczność produktów, i nie przekraczam w sumie 1500, wg. jakiegoś kalkulatora kalorii, powinnam mieć 1900- co moim zdaniem jest zbyt dużą dawką... wygląda na to że nie mam pojęcia jak powinnam się do tego zabrać, ale powoli się nauczę :) jutro wkleję propozycję diety, z uwzglednieniem możliwości finansowych i Waszych rad. Poza tym nurtuje mnie jedno- słyszałam że jajko jest mordercze- kalorycznie że szkodliwe i w ogóle można w ostateczności jeść ale bez żółtka... jak sądzicie?
1265310363000
big_woman
Wysłana - 04 lutego 2010 20:14
i co z tym piwkiem czy mogę sobie na nie pozwolić raz w tygodniu, rezygnując przy tym z posiłku, z uwagi na kalorie?
1265310885000
dj666
Wysłana - 04 lutego 2010 22:30
co do jajka to bzdury... jajko zawiera dużo witamin,tłuszczów i minerałów chodzi mi o żółtko...
Hehe, to ze od piwa rosnie brzuch to jeden z wiekszych i bardziej popularnych stereotypow ! Nie dajcie sie nabrac. Piwo nie jest bowiem ani wysoko kaloryczne,nie zawiera ani cholesterolu ani tłuszczu. Piwo wzmaga jednak apetyt. Odpowiedzialne sa za to olejki eteryczne obecne w chmielu (konkretnie humulina i lupulina ktore sa skladnikiem szyszek chmielowych) i alkoholu ktory w naszym organizmie opoznia proces tworzenia glukozy. Nie musze chyba mowic ze nastepnie spada poziom cukru we krwi,a to zaostrza apetyt. Nie bez znaczenia dla rosnacego apetytu ma fakt duzego nasycenia piwa tlenkiem wegla (IV). Brzuchy rosna wiec tym ktorzy ktorzy do piwa zagryzaja golonke lub kielbaske z rusztu ! Nie mam zamiaru nikogo do picia piwa przekonywac ani nie uwazam ze wychodzi to na zdrowie, zwlaszcza cwiczacym. Moim zdaniem jednak lepiej jest wypic pol litra piwa niz pol litra cola-coli. Dlaczego ? Za sprawa drozdzy piwo bogate w witaminy z grupy B odpowiedzialnych za dokrwienie serca,poprawe koncentracji,wzmacniaja uklad odpornosciowy i stymuluja metabolizm. Szklanka piwa to cwierc dziennego zapotrzebowania na witamine B6, do tego piwo zawiera niacyne ktora chroni przed promieniami UV biorac udzial w tworzeniu kolagenu i pigmentow. By zapobiec utlenieniu piwa producenci dodaja takze witamine C. Oprocz tego piwo zaiwiera wcale nie malo mineralow takich jak: magnez,potas mniej wapnia i sodu. Taka kombinacja zapobiega chorobom serca,woreczka zolciowego i powstawaniu kamieni zolciowych. Do tego piwo jest niewiele bardziej kaloryczne od odtluszczonego mleka a w przeciwienstwie do coca-coli nie zaiwera kwasu ortofosforowego odpowiedzialnego za wyplukiwanie wapna z kosci. PISZAC TO NIE ZAMIERZALEM NIKOGO PRZEKONYWAC JAKIM DOBRYM NAPOJEM JEST PIWO I PROPONOWAFC SZKLANCZKE KAZDEGO DNIA, uwazam jednak ze panujace nie tylko na forum ale i na codzien opinie na temat piwa sa mocno krzywdzace i wynikiaja z niedouczenia osob ktore je wyglaszaja.
witam ponownie, co do jajek dalej trochę obawiam się żołtka, ale mogę się przekonać... wklejam przykładowy jadłospis, należy chyba zważyć że mam siedzącą pracę więc wydatek energetyczny nie jest wysoki... proszę o opinie,i sugestie co poprawić ) Śniadanie- 2h po przebudzeniu- płatki owsiane z mlekiem i suszonymi owocami
Po pół godziny- herbata wspomagająca odchudzanie, woda mineralna do popijania
Drugie śniadanie- 2,5 h póżniej- dwie kromki chrupkiego pieczywa z chuda wedlina drobiowa, ogórek kiszony Herbata czerwona do popicia, woda mineralna do popijania w między czasie
Obiad- brokuły gotowane/inne jarzyny, 50g ryżu brązowego, 100 g gotowanej piersi z kury/ pieczonej ryby, maślanka do popicia
Podwieczorek- marchewkowy sok, mandarynka
Kolacja- serek typu wiejski twarożek, kromka chrupkiego chleba, pomidor już wiem że piję najwcześniej pół godziny po posiłku, więc wstawka o napojach jest bardziej dla mnie- przywykłam chyba do odwodnienia, piłam do litra dziennie wszystkich płynów- od trzech tygodni się nawadniam i jest lepiej:)