Przeczytałem ten temamt od deski do deski, ale zacząłem juz troche cwiczyć wczesniej. Oczywiscie w domu;/. W moim miasteczku raczej mozliwosci na cwiczenie akrobatyki (nawet amatrosko

) na sali (z minimalnym wyposażeniem), jest niestety mało możliwe. Na szczęscie mam bardzo obszerne poddasze i pare materaców i dość spory trawnik

. No i tak od dwoch tygodni zacząłem sie rozciągac i ćwiczyc mostek ktorego za cholere nie moge zrobic ze stania. Po scianie robię bezproblemowo. W staniu wychylam sie w tył i... padam na plecy

Jestem za mało rozciągnięty czy może źle przezucam ciężar ciała? a moze jeszcze cos robie źle?