heh znaczy ze git.. tak mysalem... shadow mam pytanko przy salcie w tyl skacze do gory a rekami i glowa nadaje rotacji czy skaze do tylu do razu??
1083438969000
SFD
Wysłana - 02 maja 2004 15:36
Rafik... W salcie w tyl nie skaczesz do tylu ani na poczatku ani na koncu. skaczesz tylko i wylacznie do gory. Rece wyrzucasz do tylu i to one moga cie pociagnac, ale sam nie skaczesz w tyl. po wyskoku ugiete nogi dociagasz do klaty obracasz sie i jestes wielki bo wlasnie zrobiles salto w tyl
1083505013000
gen.RAFIK
Wysłana - 02 maja 2004 18:22
albo spadasz na ryj i jestes w wielkim szpitalu...... a w salcie do przodu skaczemy w gore i glowe do klaty dociskamy czy tak raczej troche do przodu?? chiba do przodu nie, chociaz nie iwem bo jakczesciej spadam na tylek....
1083514922000
SFD
Wysłana - 02 maja 2004 20:07
Może co do tego "ryja". Jeżeli masz zamiar się zawachac kiedykolwiek podczas robienia jakiegokolwiek tricku to lepiej go w ogóle nie rób bo wtedy może sie sprawdzić wariant ze szpitalem. Co do salta w przód spadasz na tylek z jednego prostego powodu: Skaczesz za nisko. Nie masz wystarczającej wysokości aby się przekręcić. Wyskakuj w górę, głowę ciągniesz do klatki. Możesz sobie pomagać jeszcze rękoma zarzucając je w tył w momęcie wyskoku. Jak te wszystkie elementy zsynchronizujesz to bedzie fajnie. No i oczywiściekwestia wprawy
1083521241000
SFD
Wysłana - 03 maja 2004 11:13
na początek rob salto z asekuracją kolegi, opisywałem jak sie asekuruje juz wczesniej.
1083575584000
yodzisz
Wysłana - 03 maja 2004 13:00
Yo! Widze, że pod moją nieobecność pojawiło się pare nowych osób. Vampire, z jakiej paki przy salcie w tył wyrzucamy ręce do tyłu??? Moim zdaniem łapska rzucamy do góry, a nie w tył...
1083582013000
yodzisz
Wysłana - 03 maja 2004 13:00
.
1083582058000
SFD
Wysłana - 03 maja 2004 13:34
na drugim foto wyglądasz jak "7" zrób figóry od 1 do 9 to bedzie ok
1083584083000
yodzisz
Wysłana - 03 maja 2004 13:48
Ghe ghe . U nas ta technika nazywa się "czwórka", troche kumpel za wcześnie uchwycił, bo jeszcze bardziej klatę przyciągam do nóg, ale nie jest najgorzej .
1083584936000
gen.RAFIK
Wysłana - 03 maja 2004 17:38
mam pytanko do asekuracji wlasnie.... jak wczesniej pisales kumpel trzyma mnie za uda i kark, ja mam wyskoczyc normalnie do tylu na rece czy tak jakos powoli probowac i on ma mi pomoc wstac z mostka??? i czy musze umiec zrobic mostek ze stania(przy scianie spoko robie) zeby zrobic fiflaka??