logo
zamknij zamknij

faith works miracles

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 8037

0 5 0
napisał(a)
Anonim
Ekspert
Szacuny 10601 Napisanych postów 42818 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
cześć

może któraś z Was mnie pamięta, być może nikt na tyle się mną nie zainteresował, ale w każdym bądź razie, byłam tu. byłam, ale mi się nie udało. były wakacje, ja sobie odpuściłam, żałuję fakt, ale wchodzę na forum praktycznie codziennie. nie dałam sobie spokoju, czytam, śledzę i przede wszystkim myślę. myślę nad sobą i swoimi problemami, nad tym jakie postawić sobie cele, na ile mnie stać i co mnie ogranicza. chciałabym, aby ta redukcja była mogą ostatnią. chciałabym w końcu, aby patrząc w lustro w samych majtkach nie przekląć samej siebie. często uciekam przed odbiciem swojej sylwetki, ale czasami spinam się i patrzę co należy poprawić, nad czym mam pracować. takie wewnętrzne kontrowersacje na płaszczyźnie ja-moje ciało kończą się w dwojaki sposób.

1. szybko nakładam ubranie, stwierdzając, że są grubsi a ze mną nie jest tak źle.
2. wybucha we mnie złość, jestem później smutna, czuję, że to jak wyglądam stawia mi barierę w wielu dziedzinach życia. nie spotkam się z kimś, bo uzna, że jest mnie za dużo, nie pójdę do tablicy, bo wzrok innych zatonie w moim tłuszczu.

nie chcę tego, nie mam zamiaru narzekać na to jak wyglądam, chcę brać z życia ile tylko będzie mi dane, cieszyć się tym, że jestem zdrowa. to mój cel, zrobię wszystko by go osiągnąć. będzie dobrze, muszę tylko się postarać.

problemy: uczę się. ze względu na fakt, że moja szkoła jest mała i niemiastowa nie zaniosę do szkoły pojemniczka z mięskiem i warzywami. od długiego czasu kombinuję jak tu się ogarnąć z tym jedzeniem i wpadłam na dwa pomysły: kromkę chleba będę musiała zabrać, postaram się kupować większe ilości razowca na mieście i go mrozić, do szkoły mogę zrobić jakąś pastę z jajek/tuńczyka/ mam też przepis na pastę z piersi kurczaka. coś takiego. drugi posiłek mógłby stanowić jogurt/maślanka/kefir z dodatkami orzechów, migdałów przelany do kolorowego opakowania po słodkim jogurcie. coś takiego, może jeszcze na coś wpadnę.
drugi problem: moja rodzicielka. mama martwi się, uważa, że mam ortoreksję, jak do tej pory nie próbowałam jej wybić tego z głowy, ale mam zamiar, chcę z nią poważnie pogadać, pokazać to forum, opowiedzieć jak bardzo się męczę z moim wyglądem, ale wiem, że będzie ciężko. mama zawsze była chuda, teraz ma 44 lata i waży 50 kg przy 160cm, ma super figurę, tak ja powinnam wyglądać nie ona. nie wiem, czy będzie potrafiła postawić się w mojej sytuacji, ale zrobię wszystko, w końcu to moja mama, musi mi pomóc.
trzeci problem nie umiem gotować i trochę mam skromny budżet, być może mama zasponsoruje mi w 100% procentach jedzenie takie jak ja chcę, ale zobaczymy.
czwarty: jestem ograniczona czasowo. jestem w 3 gim czekają mnie egzaminy, bardzo dużo się uczę, ale wygospodaruję czas na ćwiczenia.

nie patrzcie na mój wiek, proszę. każdy ma ambicje, ja również, dopóki będę uwięziona w tym co mnie otacza, bo tak się istotnie czuję, nie będę mogła spać spokojnie.

Wiek : 16 lat
Waga : 60 kg
Wzrost : 164 cm
Obwód w biuście : 80 cm
Obwód pod biustem : 75 cm
Obwód talii w najwęższym miejscu : 68 cm
Obwód na wysokości pępka : zależy, czasami ok 76 czasami 86
Obwód bioder : 89 cm
Obwód uda : 57 cm
Obwód łydki : 38 cm
W którym miejscu najszybciej tyjesz : nogi, twarz
W którym miejscu najszybciej chudniesz : góra ciała, już przy tej wadze nie mam biustu, w ogóle, więc już nie ma czego żałować
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: dość intensywny wf, 2x badminton
Co lubisz jeść na śniadanie: omlet, koniecznie owoc
Co lubisz jeść na obiad : mięso, kocham mięso
Co jako przekąskę : owoce, twarożki, serki, cammamberty, kocham nabiał, choć teraz już nie jem dużo
Co jako deser : nie jem. to już 2 rok kiedy nie tknęłam słodyczy. to temat tabu, słodkości nie istnieją w moim życiu
Ograniczenia żywieniowe : toleruję wszystko, choć drażni mnie to, że objętość zjedzonego jedzenia równa się zwiększenie objętości brzucha
Stan zdrowia: wszystko ok, nie mam regularnego okresu
Preferowane formy aktywności fizycznej: co będzie konieczne, postaram się zrobić
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : brak
Stosowane wcześniej diety : dawno temu głodowałam, poza tym nic

dziękuje za wszystko, za każde słowo, boję się pracy, ale lubię wyzwania.

Zmieniony przez - distraught w dniu 2011-09-19 17:03:55
Krzysztof Piekarz
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
napisał(a)
Kociszcze
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 794 Wiek 45 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 10493
Hej!
Ja Cię pamiętam,zauważyłam, że zniknęłaś
Dziewczyny mądrzejsze ode mnie dadzą Ci fachowe rady, ja się wymądrzać nie chcę, a le w Twoim poście zaskoczyło mnie coś: "moja szkoła jest mała i niemiastowa nie zaniosę do szkoły pojemniczka z mięskiem i warzywami"
Dlaczego?Ktoś będzie się śmiać z tego, co jesz?!
I jeszcze: "drugi posiłek mógłby stanowić jogurt/maślanka/kefir z dodatkami orzechów, migdałów przelany do kolorowego opakowania po słodkim jogurcie"
Dlaczego masz coś przelewać do kubka po słodkim jogurcie? Chcesz udawać przed koleżankami, że jesz słodkości?!
Dziewczyno, to, co robisz, robisz dla siebie, a nie dla innych. To, jak żyjesz dziś, gdy jeszcze rośniesz i rozwijasz się, będzie miało wpływ na Twoje życie za lat 10, 20, 30...Wtedy możesz już nie znać nikogo ze swojej klasy, a nawet nie będziesz pamiętać, jak się nazywali...A Twój organizm będzie pamiętał co mu fundowałaś. Uszy do góry, wszystko jest do zrobienia, dasz radę
napisał(a)
bulinka_86
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 677 Wiek 31 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 3157
Dokładnie to samo mnie uderzyło!!! Skoro już MUSISZ myśleć, że ktoś się będzie z Ciebie śmiał (choć jak dla mnie argument jest dziecinny), to pomyśl, że śmieją się z Twojej tuszy, a nie tego co jesz. A najrozsądniej będzie odpowiedzieć sobie w pierwszej kolejności na pytanie, czy żyjesz dla siebie, czy dla innych. Jeśli dla innych - to kracz jak wszystkie wrony wokół. A jak dla siebie, to popatrz na chociażby takiego Michała Szpaka (czy jak mu tam). Pół kraju się z niego nabija, ale CO Z TEGO???

A ograniczenia czasowe? - sorry, ale nikt się swoją redukcją nie zajmuje zawodowo Każdy ma pracę (co niektórzy kilka etatów), szkołę czy uczelnię (co niektórzy też kilka kierunków), każdy ma rodzinę, część wychowuje dzieci, większość ma hobby, prowadzi dom... Chcieć to móc!

A tak w ogóle to załącz zdjęcia, bo te 60kg przy 164cm nie brzmi jakoś dramatycznie

Zmieniony przez - bulinka_86 w dniu 2011-09-19 17:59:07
napisał(a)
Anonim
Ekspert
Szacuny 10601 Napisanych postów 42818 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
dla mnie to też dziecinne, naprawdę, ale śmiech będzie niesamowity i jakby to ująć, nie jestem osobą niezauważalną w szkole, więc tym bardziej muszę kombinować. a to z przelaniem jogurtu wiąże się z tym, że tak będzie mi wygodniej niż nosić orzechy czy co tam chciałabym wrzucić, razem z łyżeczką i kubkiem, którego wieczko może mi pęknąć w torbie.
60 kg, ok, ale ileeee tłuszczu
napisał(a)
marcia1990
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 348 Wiek 27 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 4414
Moje zdanie jest takie: nie ważne czy będziesz jadła z kolorowego kubeczka po owocowym jogurcie czy z miseczki czy talerzyka czy jeszcze innego cuda. Ważne, abyś jadła zdrowo i zgodnie z zaleceniami Szefowych! A reszta to już jest przecież Twoja sprawa, która raczej nie wpływa na to jak będziesz wyglądać. Co nie zmienia faktu, że może warto popracować nad zmianą nastawienia.

Zmieniony przez - marcia1990 w dniu 2011-09-19 18:27:32

Jeden mały krok każdego dnia przybliża mnie do celu.
http://www.sfd.pl/marcia1990_/_redukcyjno_motywacyjny_spowiednik_:_-t789605.html 

napisał(a)
Anonim
Ekspert
Szacuny 10601 Napisanych postów 42818 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
Distraught,

moja mama też uważa, że jestem jakąś anorektyczką, tylko dlatego, że nie wcinam gór pączków i ciastek (no dobra, czasem się człowiek łamie, ale ogólnie to trzymam dietę) i dla niej też jest niezrozumiałe, jak ja MOGĘ ĆWICZYĆ!?! Tak jak napisała Obliques we wstępnych uwagach: kobiecie ciało najlepiej kształtuje sprzątanie, pranie, zmywanie, prasowanie - moja mama też tak uważa. Ale wiesz co? W d**** to mam, bo mając tyle lat, co ona teraz chcę cały czas mieć świetne wysportowane ciało, a nie wielki bęben z przodu (najpierw do pokoju wchodzi brzuch, potem osoba). Więc w ogóle się nie przejmuj, co tam sobie inni myślą, niech sobie myślą, a Ty masz robić swoje!!! Uwierz w siebie. Ja wiem, jak ciężko jest pogodzić naukę z czymkolwiek innym, ale to jest kwestia dobrej organizacji czasu. Ja np. jednocześnie studiuję, pracuję jako nauczyciel j.obcych (mam ok.12 godzin zegarowych w tygodniu) i jeszcze jako tłumacz, a do tego mam psa, którego codziennie trzeba wyprowadzać, i mnóstwo zajęć w domu (zazwyczaj sobota jest dniem generalnego sprzątania). Ja przez uczenie się (duużo czekolady, żeby dynia nie parowała, jak uczyłam się do matury) utyłam do 60 kg. I to był tłuszcz. Ale się zawzięłam i znajduję czas na siłownię. BO TO JEST CZAS DLA MNIE!!!
Ja też jestem z małego miasteczka, ale na uczelnię biorę pojemnik z kurą, i nawet jak moim kolegom z grupy curry śmierdzi, to i tak ślinka im cieknie, bo oni tylko jakąś lurę, którą zwą kawą popijają. W ogóle nie myśl o tym, co gadają. Ludzie zawsze gadają. Przede wszystkim dlatego, że Ci zazdroszczą, że masz dość samozaparcia, żeby walczyć o siebie i swoje ciało, by było piękne. Chude koleżanki najczęściej są chude bo się głodzą, a żadna nie potrafi 100m przebiec bez zadyszki.
Na tym forum KAŻDY W CIEBIE WIERZY I KAŻDY CHCE CI POMÓC!!! Nie zaprzepaść tego. I ja w Ciebie też wierzę~!
napisał(a)
bulinka_86
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 677 Wiek 31 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 3157
dla mnie to też dziecinne, naprawdę, ale śmiech będzie niesamowity i jakby to ująć, nie jestem osobą niezauważalną w szkole, więc tym bardziej muszę kombinować.
mi chodziło, że Twoje podejście jest dziecinne, a nie ich. ich to miej w dvpie, co Cię oni obchodzą? chyba że bardziej zależy Ci na nie-śmianiu się jakichś "ich" niż na własnym zdrowiu i wyglądzie. ale wtedy to jeszcze bardziej dziecinne. ja wiem, psycha nastolatków ma swoje prawa... ale sorry - z takim podejściem to sukcesów nie wróżę. obym była złym prorokiem.
napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
Tak, albo można ze swoich zasad zrobić styl taki ze inni zaczną cie naśladować albo wiecznie sie bać i udawać kogoś innego.
Zdrowy styl życia zawsze jest modny
napisał(a)
Anonim
Ekspert
Szacuny 10601 Napisanych postów 42818 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
mi chodziło, że Twoje podejście jest dziecinne, a nie ich.
czyli myślałyśmy o tym samym.

czy to naprawdę na tym poziomie jest aż tak istotne? jasne, żebym chciała sytuacji, którą przedstawiła Obli, że mój styl zadziała jak nowy trend, ale przykro mi nie w tym kręgu w którym na daną chwilę się obracam. odpuście mi proszę, chyba że ta sprawa jest priorytetem mojego odchudzania.

aha i Unloco... wielkie dzięki

Zmieniony przez - distraught w dniu 2011-09-19 19:45:42
napisał(a)
Anonim
Ekspert
Szacuny 10601 Napisanych postów 42818 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
Distraught,

pamiętaj, że dziewczyny tutaj NAPRAWDĘ chcą dla Ciebie dobrze. Ale nie można się nad sobą użalać. Ja jak np. idę pobiegać i już kończę i najchętniej już bym przestała, bo boli/ zmęczona jestem/ wykręcam się/ itp., myślę tak:

WINNERS NEVER QUIT. QUITTERS NEVER WIN.

Wiesz, jakiego to daje kopa i motywację?
Nie możesz pozwolić, by głupie docinki innych miały zaprzepaścić Twoje szanse na zdrowie i wysportowaną sylwetkę. Tu są więksi znawcy tematu niż ja, ale jedno Ci powiem: wszystko zaczyna się w głowie. Nie możesz użalać się nad sobą/ zasłaniać się głupimi koleżankami i ich docinkami/ gadaniem mamy. TO JEST TWÓJ WYBÓR I TWOJA SZANSA. Chcesz ją zmarnować, zanim się jeszcze zaczęło cokolwiek dziać? Czasem każdemu potrzebny jest kop tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Na tzw. otrzeźwienie czyli MOBILIZACJĘ. Albo robimy coś na 100% (a nawet 105%) albo nie róbmy tego wcale.
napisał(a)
Kociszcze
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 794 Wiek 45 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 10493
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

po zgrabną sylwetkę - zmagania matken

Następny temat

REDUKCJA - POMOCY

Mit zdrowego błonnika

Markus Rühl wziął ślub!

Błędy początkującego: redukcja bez końca

3 mity na temat gainera

Justyna Zięcina - ocena sylwetki

Jakub Mauricz ożenił się!

Katarzyna Skrzypiec - ocena sylwetki

Najpiękniejsze ciała pedagogiczne sceny bikini fitness