po kolejnych urodzinach spojrzałem w lustro, potem na dzieci, i rumieniec oblał moją pijacką twarz, mam 192cm, ważę 96, tych urodzin było już trochę ponad 30, dostaję zadyszki jak wbiegam na czwarte piętro i - nie mam odwagi sprawdzić - pewnie nie zrobię 20 pompek; gapiłem się w to lustro i przypomniałem sobie, że kiedyś byłem kozak; i przypomniałem sobie też o sfd i trafiłem na ten dział, i pomyślałem, że mój wstyd i być może Wasz śmiech mnie zmobilizuje, więc jestem i zamierzam bywać tu częściej i pokazać sobie, a może i Wam, że znowu mogę być kozak, a nie baba (nie obrażając pań) (...)
* zdaję sobie sprawę, iż ów blog będzie odbiegał formą od regulaminu, ale chcę go systematycznie prowadzić, uzupełniać o spostrzeżenia, zdjęcia i osiągnąć cel, mimo wszystko decyzji adminów pozostawiam czy mnie usuną czy pozwolą rzeźbić na oczach użytkowników forum
biorąc pod uwagę mój stan zacznę powoli, acz - dla mnie - boleśnie. nie będzie liczenia kalorii i precyzyjnej diety, na razie. zacznę od zmian podstawowych, takich jak "10 wskazówek żywieniowych" opisanych przez qazara. zwolnie z alkoholem, kawami, zarwanymi nocami, tłuszczem zbieranym z patelni i paczkami boczku (...) i zacznę się ruszać, najpierw wg "proteo-system", jak ów system zwał tak zwał, ale doszedłem do wniosku, że dla mnie na początek to dobre rozwiązanie, pozwalające odżyć zmasakrowanemu organizmowi, potem pomyślę jak wcielić w życie posty z "alternatywnej drogi" (...)
"Co w Twoim mniemaniu oznacza stwierdzenie kozak??"
Kozak w tym wypadku był ewidentnym skrótem myślowym. Bardziej chodzi mi o NIEBYCIE-JUŻ-WRAKIEM. Zaraz wrzucę zdjęcia i wtedy zgodzisz się - być może - ze mną, że każda zmiana pozwoli mi poczuć radość, dumę. Wszystko w cudzysłowie, ale...
no to daję. i to nie jest zdjęcie z joemonster.org ;/
(ta plama to zasłonięta dziara)
lat 33. doświadczenie... hmm, przyjmijmy, że zerowe, wsiądę jeszcze na rower, żeby ciach-ciach zrobić 70km (acz 5km bieg powoduje ogólne nieszczęście na mojej twarzy), ale 3 dni temu spróbowałem się podciągnąć i czerwony z zażenowania z prostych rąk dojechałem raz do góry ;-(
no nic, postanowiłem powoli, powoli wrócić na jakąś tam prostą, zmienić przede wszystkim nawyki, zmienić sposób żarcia, zacząć się ogólnorozwojowo ruszać itd... zobaczymy czy wytrzymam tu z Wami jakiś dłuższy czas i co to zmieni...
na początek, żeby było prosto, ruszyłem wg zasad proteo-system, mniejsza o system i nazwe, ruszam sie!
1.rozgrzewa 2.rozciągańsko 3.pompki na krzesłach 4. triceps na krzesłach 5. podciąganie 6. przysiady na jednej nodze 7. łydy 8. brzuch 9. rozciągańsko
to taki ogólny zarys,
z żarciem będzie gorzej, choć przez trzy dni nie wypiłem jeszcze alkoholu (a słowo, że to sukces), ograniczyłem się do kawy dziennie (rozpuszczalna, smietanka, łyzka cukru), wypiłem sporo wody i zielonej herbaty, na śniadania tnę na razie jogurt naturalny z płatkami owsianymi i jagodami, na obiad pierś z kury z warzywami lub polędwiczki wieprzowe z warzywami w śmietanie, a dziś pangę z warzywami w sosie koperkowym, i na kolację tuńczyka z białkami jaj i/lub serem białym. wiem, że daleko z tym do ideału, ale... no nic, powoli...
wiem, potrzebuję chwili czasu, żeby umiejętnie wpleść te dwa posiłki więcej, na razie wyrzuciłem - a przy najmniej mam taką nadzieję - syf z menu. ok, białka będzie więcej.
No, to dawaj, bo do zrobienia troche jest ! Sam rok temu, mialem mocne postanowienie poprawy, bo przez 1.5 roku przed tym to uprawialem sporty typu: biegi od lodowki do kanapy, po kolejnego browarka itd. Czasem, to bylo w formie interwalowej w zaleznosci od ilosci wypitych piw. Dobilem do 'setki' w wadze, a tu przyszedl czas na przeprowadzke, wiec okazalo sie, ze nie jestem w stanie z jednym krzeslem dojsc do 2 pietra. Fajnie co ? Dzieciaki mi karnet na silownie wykupily na urodziny i sie zaczelo... Dzis waze 20 kg mniej i znow robie rzeczy, ktore jeszcze 2 latat temu unzalbym za niemozliwe (ok 9-10 godz roznych treningow tygodniowo, ale juz nie biegi od kanapy do lodowy itd... ) powodzenia, P.S niedlugo zaczynam dziennik, wiec zagladaj i do mnie !
Zmieniony przez - bolek1970 w dniu 2008-08-27 18:02:09