witam cisnienie mam w normie 120/60........cwiczenia na silowni wykonuje normalnie i nawet ciezkie serie przysiadów nie wywoluja tego co 10 minut aerobów tzn biegam biegam sobie biegam i wszystko jest okej a tu nagle nie wiadomo skad kujacy ostry bol za mostkiem i zgon

sytaucja powtarza sie przy kadzych aerobach od ostatnich 4 tygodni zrobilem reserch i wychodzi na to ze moga to byc poczatki niedokrwiennej choroby serca


"Jak powiedziano powyżej, napady ostrego bólu (zamostkowego) w sercu objawiają się w przypadkach, kiedy zapotrzebowanie na tlen mięśnia sercowego nie jest uzupełniane przez strumień krwi. Ataki choroby wieńcowej powstają po wysiłku fizycznym, nadmiernym napięciu emocjonalnym, nagłym ochłodzeniu lub przegrzaniu ustroju, po spożyciu ciężkiego albo ostrego posiłku, po wypiciu alkoholu. We wszystkich powyższych przypadkach praca serca nasila się i odpowiednio silniej wyrażony jest niedostatek tlenu. Powstaje efekt bólowy.
a ze mam zamiar nie dlugo sie skoksic sterydami

wole nie ryzykowac i sie przebadac niz na cyklu sie przekręcic

wiec gdzie mam się zglosic z tym problem???
Mam nadzieje ze urzekla was moja historia

dzieki za wpisy!!