Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 1007189 razy
  • Autor

    Dieta kopenhaska

  • jogger
    • Pochwały:0
    • Nagany:brak
    • Postów: 5891
    • Na forum: 12 lat
    • LPA: 28596
    • Status:Ekspert

    Wysłano 06 maja 2003 14:44

    zgłoś naruszenie

    Zawsze uważałem tę dietę za dobrą dla osób ze sporawą nadwagą, dzięki której można w ciagu 2tyg doprowadzić się do jakiego-takiego wyglądu, a potem albo z powrotem utyć, albo trwale zmienić nawyki żywieniowe. Mimo tego, że dieta obiecuje trwałe podniesienie metabolizmu, nie udaje się to wszystkim. Teraz jednak postanowiłem wypróbować ją na etapie rzeźby, gdy dieta tłuszczowa w zasadzie przestała już działać. Wkurzyła mnie zwłaszcza perspektywa mozolnego spalania tego, co się raczyło znowu odłożyć przez cykl święta -> wyjazd firmowy -> długi weekend . A ostatecznie skusiła mnie perspektywa wspólnego przejścia przez cykl kopenhaskiej z osobą, która będzie mi przyrządzała te wszystkie szpinaki i sałaty . Poniżej zacytuję sam siebie z innego forum, na którym przeprowadziłem chyba parę setek ludzi przez tą dietę. NB nie ma ona nic wspólnego z Kopenhagą, jest to dieta 'wędrująca' od lat, kiedyś znana jako dieta z kliniki Mayo (która to klinika wyparła się natychmiast wszelkich związków z tą dietą, podobnie jak rządowy szpital w Kopenhadze ), w Danii nazywana jest szwedzką, w Szwecji duńską etc. Ja dostałem ją mailem i puściłem w internet .

    Pytanie miesiąca:
    Ja też po raz kolejny próbuję odchudzać się. Ale bezskutecznie. Przeważnie
    tak jest, że do godz. 16:00 nic nie jem, ale póżniej nie mogę się powstrzymać
    od jedzenia i lecę do lodówki.
    Proszę, powiedzcie mi jak Wam się udaje powstrzymać głód ???????????
    "Wszystko jedno gdzie się żyje,
    Raz się chudnie, raz się tyje..."
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 06 maja 2003 14:49

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • jogger
    • Pochwały:0
    • Nagany:brak
    • Postów: 5891
    • Na forum: 12 lat
    • LPA: 28596
    • Status:Ekspert

    Wysłano 06 maja 2003 14:49

    zgłoś naruszenie
    "
    Ze względu na duże zainteresowanie, poniżej zamieszczam opis tej diety. Jest to połączenie diety niskowęglowodanowej z dietą termogeniczną (spalany tłuszcz zamienia się w energię cieplną). Nie jest to dieta dla każdego - sam jej nie mogę stosować z powodu skłonności do nadciśnienia, żołądkowcy też mogą o niej zapomnieć (kawa na czczo...). Wegetarianie mogą zastąpić mięso przez tofu, ale muszą dołożyć L-karnitynę oraz cholinę + inozytol (typowy Fat Burner), zresztą te 3 spalacze tłuszczu może brać każdy, pragnący zrzucać wagę. Jeśli wykonuje się ćwiczenia fizyczne, obiad trzeba zjeść po treningu, żeby nastąpiła faza regeneracji, ale co najmniej po godzinie od zakończenia ( w tym czasie jeszcze spalany jest tłuszcz). Na to, co autorzy podają w uwagach, trzeba patrzeć z przymrużeniem oka. W
    praktyce dieta ta umożliwia zrzucenie 4-5 kg wagi w ciągu 2 tygodni (20 kg jest nierealne), ale żeby waga nie wróciła, trzeba kontynuować dietę niskowęglowodanową, a co najmniej pozbawioną cukru i białej mąki. Nie warto się też sugerować tekstami typu 'tylko 13 dni...', 'po 6 m-cach...' Francuskie śniadanie np. to tradycyjnie kawa i 1 rogalik, a Francuzki to najszczuplejsze kobiety w Europie.


    DIETA OPRACOWANA PRZEZ RZĄDOWY SZPITAL W KOPENHADZE

    DZIEŃ 1+8

    Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy
    Lunch : 2 jajka na twardo, gotowany szpinak, 1 pomidor
    Obiad : 1 duży befsztyk, sałata z olejem i cytryną (filet lub schab)

    DZIEŃ 2+9

    Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru
    Lunch: 1 duży befsztyk, sałata z olejem i cytryną, 1 świeży owoc
    Obiad: 1 plaster szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego

    DZIEŃ 3+10

    Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru, 1 grzanka
    Lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świeży owoc
    Obiad: 2 jajka na twardo, 1 plaster szynki, sałata z olejem i cytryną

    DZIEŃ 4+11

    Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru
    Lunch: 1 jajko na twardo, 1 tarta marchewka, małe opakowanie twarożku
    (serek wiejski)
    Obiad: 1 mała puszka mieszanego kompotu z owoców, 2-3 szklanki
    jogurtu naturalnego
    ( ugotować kompot )

    DZIEŃ 5+12

    Śniadanie: 1 duża tarta marchewka z cytryną
    Lunch: 1 chuda ryba z cytryną – sok z cytryny dodać do pieczenia
    Obiad: 1 duży befsztyk, brokuły lub sałata

    DZIEŃ 6+13

    Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru, 1 grzanka
    Lunch: 1 cały kurczak (gotowany), sałata z olejem i cytryną
    Obiad: 2 jajka na twardo, 1 duża marchew

    DZIEŃ 7

    Śniadanie: 1 kubek herbaty bez cukru
    Lunch: 1 kawałek zgrilowanego chudego mięsa, 1 świeży owoc
    Obiad: nic


    Chuda ryba – dorsz lub pstrąg
    Gruby plaster – 10 dkg wędlina musi być chuda
    Kawa może być rozpuszczalna lub z ekspresu, zaleca się pić 2 litry wody
    dziennie.

    UWAGA:
    Lunch i obiad można zamieniać miejscami jeżeli będzie to miało miejsce tego
    samego dnia. Dieta zmierza do zmiany przemiany materii co sprawia że po dniach
    można jeść normalnie bez efektu tycia, przez pierwsze dwa lata. Nie jest to
    więc żadna dieta odchudzająca lecz dieta zwiększająca przemianę materii dlatego
    spokojnie działa nawet po zakończeniu kuracji. Jeżeli kurację przeprowadza się
    niewolniczo zgubisz nadmiar tłuszczu 7-20 kg. Kurację przeprowadza się przez 13
    dni ani 1 dzień mniej ani więcej. Jeżeli podczas kuracji wypijesz lampkę wina,
    piwo, zjesz słodycz, albo żujesz gumę jesz dodatkowe jedzenie to od razu
    przerywasz kurację i w związku z tym ginie efekt. Jeżeli kurację przerwiesz
    przed upływem 6 dni można ją powtórzyć od nowa po 3 miesiącach.

    "

    Pytanie miesiąca:
    Ja też po raz kolejny próbuję odchudzać się. Ale bezskutecznie. Przeważnie
    tak jest, że do godz. 16:00 nic nie jem, ale póżniej nie mogę się powstrzymać
    od jedzenia i lecę do lodówki.
    Proszę, powiedzcie mi jak Wam się udaje powstrzymać głód ???????????
    "Wszystko jedno gdzie się żyje,
    Raz się chudnie, raz się tyje..."
  • jogger
    • Pochwały:0
    • Nagany:brak
    • Postów: 5891
    • Na forum: 12 lat
    • LPA: 28596
    • Status:Ekspert

    Wysłano 06 maja 2003 14:57

    zgłoś naruszenie
    Dodam jeszcze, że zaopatrzyłem się w środki obniżające ciśnienie, żeby przeżyć tę kawę
    Parametry początkowe: 75.2 kg / 7.5 % tłuszczu dziś rano po bieganiu, jestem już po jajach na twardo .
    Możliwe są skutki uboczne typu niedocukrzenie, przy hiperinsulinemii (kawa potrafi nieżle ją podkręcić ) - oto post z wczoraj:

    "
    Właśnie dziś jest 8 dzien diety a ja z 56 kg (160 cm)spadłam do 50 kg !!!!!!!
    Czy mam zaprzestac dietę, bo strasznie się boję dalszego chudnięcia (
    skóra), a poza tym kręci mi się w głowie......
    "

    Są też i bardziej pozytywne wrażenia:

    "Oto moje efekty diety:

    Dzięki niej pozbyłem się około 7 kilogramów, w kolejnych 2 tygodniach następnych dwóch. Łącznie - spadek z 73 na 64 kg. W czasie
    diety czułem się fatalnie. Ogólne osłabienie, kłopoty z pamięcią, koncentracją, itp. Po jej zakończeniu zmierzony poziom glukozy
    był poniżej minimum - pewnie stąd część dolegliwości.

    Pomimo tych trudności zdecydowanie uważam, że rzeczywiście warto było. Pożegnałem się ze zwisającym brzuchem, odgrzebałem za
    ciasne spodnie, kołnierzyk koszuli przestał cisnąć, odzyskałem wagę sprzed około 3 lat. W sumie tak jakby głupoty, ale jakże
    cieszą.

    Do "starej" wagi nie wróciłem, tzn. od ponad pół roku trzymam się tej mniejszej. Zdarzające się wahnięcia w górę koryguję kilkoma
    dniami wg Atkinsa (nie wiem, czy tak można, ale to działa).
    Sądzę, że w moim konkretnie przypadku utrzymanie wagi jest też skutkiem zmiany sposobu odżywiania się. Teraz zwracam uwagę na
    węglowodany, jadam o w miarę regularnych porach, nie po 18.00, oraz - radykalnie obniżyłem nadmierną konsumpcję węglowodanów.
    Wcześniej litr soku wypijany dziennie zapewniał tak z 0,1 kg cukru. W lecie były to 2, 3 kartoniki. Łącznie dawało to w szczytach
    konsumpcję około 2 kilogramów cukru tygodniowo w postaci (zdrowych ?) soków owocowych...

    I to co najważniejsze - do tego wszystkiego dochodzi wymierny efekt w postaci radykalnego obniżenia poziomu cholesterolu.

    "




    Pytanie miesiąca:
    Ja też po raz kolejny próbuję odchudzać się. Ale bezskutecznie. Przeważnie
    tak jest, że do godz. 16:00 nic nie jem, ale póżniej nie mogę się powstrzymać
    od jedzenia i lecę do lodówki.
    Proszę, powiedzcie mi jak Wam się udaje powstrzymać głód ???????????
    "Wszystko jedno gdzie się żyje,
    Raz się chudnie, raz się tyje..."
  •  
    SFD

      Wysłano 06 maja 2003 15:08

      zgłoś naruszenie
      Będę wdzięczna, za jakiekolwiek informacje na temat tej diety!

      Kobiet nie można zrozumieć, trzeba je kochać!
      • Pochwały:0
      • Nagany:brak
      • Postów: 5891
      • Na forum: 12 lat
      • LPA: 28596
      • Status:Ekspert

      Wysłano 06 maja 2003 15:19

      zgłoś naruszenie
      Przecież masz powyżej całą rozpiskę wystarczy wydrukować, powiesić na lodówce i stosować w razie dolegliwości, pytaj. Na niedocukrzenia można stosować glutaminę, ale też i choćby otręby owsiane do posiłków. Otręby pomogą też zwalczyć ew. obstrukcje. Na wypadek zawrotów głowy warto mieć przy sobie jakąś 'landrynę bezpieczeństwa' . Większość stosujących tę dietę nie odczuwa głodu - są na ketozie.

      Pytanie miesiąca:
      Ja też po raz kolejny próbuję odchudzać się. Ale bezskutecznie. Przeważnie
      tak jest, że do godz. 16:00 nic nie jem, ale póżniej nie mogę się powstrzymać
      od jedzenia i lecę do lodówki.
      Proszę, powiedzcie mi jak Wam się udaje powstrzymać głód ???????????


      Zmieniony przez - jogger w dniu 2003-05-06 15:24:49
      "Wszystko jedno gdzie się żyje,
      Raz się chudnie, raz się tyje..."
    •  
      SFD

        Wysłano 06 maja 2003 15:35

        zgłoś naruszenie
        W takim razie mam i pytanko Od jakiegoś czasu dostępne są na naszym rynku cukierki "Solano" karmelowe, truskawkowe... pyszne i BEZ CUKRU. Czy można je bezkarnie zajadać zarówno na diecie i jak i nie na diecie?...

        Kobiet nie można zrozumieć, trzeba je kochać!
      •  
        SFD

          Wysłano 06 maja 2003 16:44

          zgłoś naruszenie
          O rany !!!!

          To jest dieta, ktora wlasnie ja stosowalam!
          Calutkie dwa tygodnie. Zaczelam ja stosowac kiedy odstawilam swojego bobasa od piersi.
          Ciezkie pierwsze dni, ale po czwrtym dniu spokojnie przywyklam do porcji i do rozkalu posilkow.
          Po tygodniu czulam sie strasznie slaba, nie uprawialm zadnego sportu w ogole ciezko mi bylo sie ruszac. Dobrze, ze za oknem szalala akurat zima stulecia i szkoly pozamykali, wiec siedzielismy sobie w domu.
          Prezd dieta 64 kilo, po skonczeniu 57kg. Teraz 54, ale to dzieki intensywnym cwiczeniom i dopasowanej do nich diecie.

          Trzeba miec bardzo, bardzo silna wole, aby mozna bylo ja stosowac. Mi pomogla, efektu jo-jo nie widac, ale nie wiem czy zdecydowalabym sie ponownie.

          Pzdr
          Ania

        •  
          SFD

            Wysłano 06 maja 2003 16:55

            zgłoś naruszenie
            Dziękuje Aniu za wiadomość. Dziś jest mój pierwszy dziń i głęboko wierzę, że przetrwam Boje sie tylko co bedzie później. Napisz mi prosze jak wygląda Twoja dieta. Ja od kilku lat jestem a właściwie byłam wegetarianką. Jak wiadomo jest to raczej dieta węglowodanowa i nie sprzyja szczupłej figurce Zaczynam juz od jakiegoś czasu stopniowo wprowadzać piersi z kurczaka, więcej jajek i ryb. Ale do pełni szczęścia potrzebuje jeszcze zgubic te 5-7 kilogramów, wiec moze ta dieta pomoże mi choć odrobine...

            Kobiet nie można zrozumieć, trzeba je kochać!
          •  
            SFD

              Wysłano 06 maja 2003 17:25

              zgłoś naruszenie
              Witam wszystkich!Jestem na tej diecie od wczoraj:)Nigdy nie mialam problemow z waga,nie liczylam kalorii i nie wiedzialam o czym dyskutuja moje kolezanki przeliczajac namietnie dawki kaloryczne posilkow ale..odkad mieszkam w USA moja waga wzrosla o jakies 7kg i musze sie tego pozbyc bo nie wchodze w ukochane jeansy:),po 13 dniach chce stopniowo zwiekszyc dawke kalorii,oprocz tego regularnie cwicze-czy to dobry pomysl?Zycze milego popoludnia i wytrwalosci

              kamila kijak
            •  
              SFD

                Wysłano 06 maja 2003 17:42

                zgłoś naruszenie
                mam pytanko,co sie w rzeczywistosci spala w tej diecie tluszczyk czy miesnie? Bede wdzieczna za odpowiedz bo bardzo mnie to nurtuje,papunia

                SEIZE THE DAY!
              • dE^SiRE
                • Pochwały:0
                • Nagany:0
                • Postów: 9216
                • Na forum: 12 lat
                • Płeć: Mężczyzna
                • LPA: 30094
                • Status:Ekspert

                Wysłano 06 maja 2003 21:11

                zgłoś naruszenie
                Jogger - czy ty naprawde, jako osoba duzo biegająca i cwiczaca na silowni probujesz odzywiac sie w ten sposob? Przeciez na takiej glodówie masz pare litrów kortyzolu we krwi

                Śniadanie: 1 kubek herbaty bez cukru
                Lunch: 1 kawałek zgrilowanego chudego mięsa, 1 świeży owoc
                Obiad: nic

                Śniadanie: 1 duża tarta marchewka z cytryną
                Lunch: 1 chuda ryba z cytryną - sok z cytryny dodać do pieczenia
                Obiad: 1 duży befsztyk, brokuły lub sałata


                Pozdrawiam, Dezir - wasz łaciaty doradca w fitness
                -----------------------------------------
                "Kulturystyka zaczyna sie w momencie, gdy przestaje sie robić mase"

                http://pumpingiron.w.interia.pl 
                Pozdrawiam, Dezir - (były, więc nieoficjalny) moderator działu "Fitness"
                ----------------------------------------------
                >> "TRZEBA BYĆ ZNAWCĄ, A NIE WYZNAWCĄ" <<