NIestety też mam anemie

, na cale szczescie nie zaawansowaną, no przynajmniej jeszcze ze mnie wampira nie robią

i krwi swiezej mi nie zapodają.
Wszystko zależy od tego jak sie babka tej anemii nabawiła, jak przez złą dietę tzn. niedokrwistoś z powodu braku żelaza, ewent. przy diecie ubogiej w bialko(np tkj ja kiepsko-wegetarianską, albo jeszcze gorzej jakies tam super-cud-głodówy) to po dłuższym czasie stosowania żelaza (piguły bądź jakies tam syropki i preparaty musujące)+ i koniecznie zmiana diety to HB powinna wskoczyc trochę do góry.
Dużo żelaza posiadają: mięsko gł. czerwone i krwwwwiste

(nerki 7,9 mg/100 g, wątroba 6,6 mg), drożdże 18,2 mg(niech pije piwo

),rybki, żółtka jaj 6 mg,płatki owsiane 4,5 mg,śliwki suszone 3,9 mg,+warzywka zielone: brokuł,brukselka, liście kapusty 17 mg, i zielona pietrucha, fasola biała 6,9 mg,UWAGA- szpinak (żelazo słabo przyswajalne) pomidory 9,7 mg, jakies buraki (bleeee). Dobre są też orzechy i suszone owoce.
Aaaa fakt dodaj jeszcze vit C przynajmniej 100mg/doba i koniecznie kwach foliowy ( przy niedokrwistośći makrocytową (megaloblastyczną)-tzn. przy upośledzonych erytrocytach, np. zbyt małych- korzystnie wpływa na poprawę ich funkcjonowania).
Jeszcze jedna ważna sprawa jak kolezanka faje pali to niech rzuci....bo to faje (m.in )uposledzaja RBC(RBC są zbyt małe/bądź zbtyt szybko ulegaja rozpadowi).
Są jeszcze anemie pourazowe no i na skutek krwawień, np. menstruacyjnych-jeśli babka ma zbyt krotkie i obfite cykle menstruacyjne to niech uda sie do swojego lekarza- to u kobiet kolejna przyczyna anemii.
Pozdro
ps przede wszystkim przypilnuj jej diety!

z doswiadczenia wiem , ze to gl. w tym problem