Jestem juz od jakiegos czasu na redukcji, efekty sa, chcialem pociagnac ja jeszcze przez wakacje. I tu pojawił się problem bo znalazla sie okazja by dorobic za granica. Praca nie jest lekka (fizyczna, w pełnym słońcu, nawet przy 40 stopniach Celsjusza), po dwóch miesiacach bez dobrej diety zostana ze mnie same kości (pracowałem juz kiedys w tej samej firmie i po dwoch miesiacach zostaly same kosci - mimo stosowania diety mcdonaldsowej itp.

).
Dlatego potrzebuje dobrą dietę "osłonową" (głowne cele - ochrona mięsa i brak efektu jojo) tzn. moj dzien bedzie wygladal tak:
6.00 - pobudka
8.00 - praca
12.00 - przerwa obiadowa
16.00 lub 18.00 - koniec pracy
22.00 - spac
I tu mam pytanie czy przy układaniu diety kierować się takimi samymi wytycznymi jak przy zwykłej diecie zbilansowanej??
Posiłki 8.00 - 12.00 - 16.00 lub 18.00 - 22.00
Wychodzą 4

Może być?? Jak rozłożyc makroskładniki??
Trening na silowni odpuszczam na wakacje, nie dam rady...
Poradzicie cos??