SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

dieta South Beach

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 24844

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 21 Napisanych postów 1105 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 12676
Ctrl+c , Ctrl+v
Dieta South Beach obiecuje jedzenie dużych porcji smacznych potraw, a jednocześnie stawanie się zdrowszą i szczuplejszą. Przy okazji możesz schudnąć 5 kilogramów w ciągu 2 tygodni!? Ja postanowiłam spróbować.

Dwaj panowie A
Dietę South Beach (Południowa Plaża) wymyślił amerykański kardiolog Artur Agatson rozczarowany tym, że jego pacjenci stosujący dietę niskotłuszczową, zalecaną zwykle osobom chorym na serce, nie tracili na wadze. Dr Agatson, prywatnie zwolennik diety Atkinsa, zmodyfikował tę dietę tak, by mogli ją stosować także jego chorzy na serce pacjenci. Największa innowacja polegała na tym, że do swojej diety, którą nazwał South Beach, wprowadził też zabronione przez Atkinsa węglowodany. Ale tylko te "dobre". Dzięki diecie South Beach można obniżyć poziom cholesterolu i insuliny we krwi, a przy okazji schudnąć. Pacjenci dr. Agatsona, którzy stosowali tę dietę, chudli prawie dwa razy szybciej niż ci na diecie niskotłuszczowej.
Dlaczego przypadła mi do gustu dieta South Beach? Bo nie jest ani niskotłuszczowa, ani niskowęglowodanowa. Mogę jeść ryby, mięso, tłuszcze i pieczywo. Chodzi o to, aby zarówno spośród tłuszczów, jak i węglowodanów wybierać te zdrowe. Działanie diety polega na eliminowaniu napadów wilczego głodu. Wywołują je głównie węglowodany. Zjedzenie rano rogalika z dżemem uruchamia procesy prowadzące do szybkiego wzrostu poziomu cukru we krwi. To pobudza produkcję insuliny, której duża ilość sprawia, że poziom cukru spada poniżej normy. Oznacza to stan hipoglikemii (niedocukrzenia), a w efekcie atak niepohamowanego głodu. Dlatego decydujący jest wybór węglowodanów. Polecane są te składniki spożywcze, które w ogóle nie uruchamiają produkcji insuliny. Zasady są proste. Owoce o małej zawartości cukru (jabłka, gruszki i pomarańcze) są lepsze od słodkich ów, winogron i daktyli.

Zmiana nawyków
Dietę South Beach przeprowadza się w trzech etapach. Pierwszy etap trwa dwa tygodnie. Jest najbardziej restrykcyjny. Wtedy chudnie się najwięcej, ale utrata wagi odbywa się trochę przy okazji (i jest naturalną konsekwencją wyeliminowania węglowodanów). Tak naprawdę właśnie wtedy ustalają się nowe, zdrowsze nawyki żywieniowe. W tym czasie trzeba zrezygnować ze wszystkich węglowodanów (także owoców i soków owocowych). Trzeba jeść 5 posiłków dziennie. W drugiej fazie diety chudnięcie przebiega wolniej. Sama zdecyduję, ile czasu potrwa ten etap. Aż do momentu osiągnięcia wymarzonej wagi. Będę mogła pozwolić sobie na niektóre "dobre" węglowodany. Ale trzeba obserwować, jak reaguje na nie organizm. Czy nadal chudnę, czy waga stanęła, a może wręcz przeciwnie - zaczynam tyć? Ostatni, trzeci, etap dopuszcza największą swobodę. To także będzie czas na eksperymenty. Kiedy już nauczę się jeść zdrowo, wtedy będę mogła włączać do jadłospisu większość produktów i obserwować, w jaki sposób wpływają na wagę i apetyt. Jeśli po jakimś czasie zacznę tyć, wystarczy, że wrócę do pierwszego (bezwęglowodanowego) etapu i zastosuję dwa pierwsze tygodnie diety.

Etap pierwszy: chudnięcie
Pierwszy etap jest najtrudniejszy. Nie powinnam jeść tego, co bardzo lubię: makaronu, pieczywa i owoców. Nie będzie łatwo.
Mogę jeść: chude mięso, ryby i owoce morza, skorupiaki, niskotłuszczowe sery, twaróg, orzechy, jajka, tofu, warzywa, oliwę z oliwek. Ze słodyczy: sorbety, landrynki, kakao.
Surowo zabroniona jest: marchewka, buraki, kukurydza, ziemniaki, owoce, soki, pieczywo, płatki kukurydziane, owsianka, ryż, makaron, ciastka, mleko (także sojowe), kefiry, jogurty i alkohol.
Schudłam 3 kg. Najtrudniej było żyć bez chleba. Bez niego nic nie smakowało. Poza tym wysokobiałkowe menu sprawiło, że męczyły mnie lekkie mdłości. Brakowało mi energii, którą dają węglowodany. Najbardziej brakowało mi owoców, za którymi normalnie nie przepadam. Wystąpiła też huśtawka nastrojów (z powodu braku węglowodanów). Ale opłacało się. Schudłam, mimo że nie bywałam głodna. Po raz pierwszy miałam też płaski brzuch.
Przykładowe menu pierwszego etapu
śniadanie: jajecznica (2 jajka), szklanka soku wielowarzywnego
drugie śniadanie: mozarella z pomidorami i bazylią, polana oliwą
obiad: sałata z orzechami i łyżeczką sosu z oliwy, pieczona ryba z grilla lub piekarnika
podwieczorek: szparagi (bez masła)
kolacja: kurczak z patelni z zielonymi warzywami - cukinią, brokułami, groszkiem i papryką.

Etap drugi: przestawienie
Mogę sobie stopniowo pozwalać na niektóre węglowodany. Powinnam jednak obserwować, co się po nich dzieje. Czy np. "wyskakuje" mi brzuch? Moim celem na najbliższe tygodnie jest dalsza utrata wagi przy wprowadzeniu do diety "dobrych" węglowodanów.
Stopniowo wzbogaciłam dietę o: owoce i produkty mleczne: chude mleko, kefiry i jogurty owocowe z niską zawartością tłuszczu. Chleb (wieloziarnisty, z otrębami, owsiany, żytni, razowy), brązowy ryż, niełuskaną kaszę jęczmienną. Od czasu do czasu mogę zjeść czekoladę, budyń bez tłuszczu i wypić kieliszek czerwonego wina.
Nadal unikam: bułek, ciasta, płatków kukurydzianych, białego ryżu, buraków, marchwi, kukurydzy, ziemniaków. Z owoców: ów, ananasów, rodzynek, arbuzów, daktyli, owoców z puszki, soków. Miodu, dżemu i lodów.
Po dwóch następnych tygodniach schudłam jeszcze bardziej i to był efekt, o który mi chodziło. To świetna dieta do stosowania latem: sezonowe owoce, lekkie sałaty, ryby i mięsa z grilla. Większość dań łatwo przygotować w pracy. Zauważyłam, że węglowodany nie smakują mi już tak jak kiedyś. To znak, żeby ich jednak nie jeść. Mam mniejszy apetyt.
Przykładowe menu na drugim etapie
śniadanie: chudy serek twarogowy polany łyżeczką miodu i posypany borówkami amerykańskimi
drugie śniadanie: kromka razowego chleba z kiełkami, chrzanem i plastrem pieczonego indyka
obiad: sałatka grecka z oliwą
podwieczorek: maliny
kolacja: spaghetti ugotowane al dente, czerwone wino.

Etap trzeci: przyzwyczajenie
Dieta trwająca do końca życia. Choć brzmi groźnie, nie przeraża mnie. Chodzi tylko o to, by wybierać wartościowe produkty. Nie mam już nieposkromionego apetytu na coś tłustego, czy słodkiego.
Batony nie robią już na mnie wrażenia. Schudłam jeszcze z rozpędu następny kilogram. Brzuch odrobinę się zaokrąglił (efekt wprowadzenia węglowodanów), ale waga nie wzrosła. Zupełnie nie mam ochoty na słodycze. Kuszące jest to, że tak naprawdę ta dieta niczego nie zabrania: mogę w niej próbować wszystkiego (no, prawie wszystkiego). Nie czuję więc, że to dieta. A jednak pożegnałam się z 7 kilogramami!
Przykładowe menu trzeciego etapu
śniadanie: tost wieloziarnisty z żółtym serem, pomidorem i rzodkiewką
drugie śniadanie: sałatka z krewetek i jajka z sałatą, ogórkiem i odrobiną majonezu (tak!)
obiad: smażone jajko z papryką i gotowanym bobem (pycha!)
kolacja: pieczona wołowina z warzywami i kuskusem.

Joanna Winiarska/Uroda/polki.wp.pl/

"Marzy mi się czarny Lincoln, lecz jak go wyrwać wilkom
Rozumiem więc czemu czasem chłopaki biorą WINSTROL"

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 161 Napisanych postów 12851 Wiek 30 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 43217
a jakie efekty

jeżeli pomogłem , Ty pomósz mi wejdz w link i się zarejestruj http://www.AWSurveys.com/HomeMain.cfm?RefID=krzakzak 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 0
coś więcej na temat tej diety?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Wiek 30 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 0
South beach to tak na prawdę jedna z diet Low Gl (jak Montignaca albo Slow Carb - najskuteczniejsza z diet nisko glikemicznych), dlatego raczej nie jest to dieta kilkutygodniowa, tylko raczej do wprowadzenia na dłuższy okres czasu - co wazne jest zdrowa i nie będzie chodizło się głodnym w trakcie tej diety. Polecam artykuł http://mozgi.pl/jaka-diete-wybrac-zeby-schudnac-8380 
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 364 Napisanych postów 8676 Wiek 38 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 130649
Ziółkowska
South beach to tak na prawdę jedna z diet Low Gl (jak Montignaca albo Slow Carb - najskuteczniejsza z diet nisko glikemicznych), dlatego raczej nie jest to dieta kilkutygodniowa, tylko raczej do wprowadzenia na dłuższy okres czasu - co wazne jest zdrowa i nie będzie chodizło się głodnym w trakcie tej diety. Polecam artykuł http://mozgi.pl/jaka-diete-wybrac-zeby-schudnac-8380


rozumiemy, że niezbędne było wykopanie tematu sprzed kilku lat, aby podzielić się z nami tą "fascynującą" nowinką, którą nie wnosi nic nowego

Stop wishing start doing

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

kotlety sojowe i inne...

Następny temat

odżywka smak naturalny