witam, od niedawna zaglądam na forum i mam pewien problem z którym postanowiłam się podzielić
otóż bardzo chciałabym ujędrnić i wymodelować swoje ciało, podnieść pośladki, wysmuklić uda, wzmocnić brzuch by był "twardy" i płaski. dodam że kilka lat temu stosowałam głodówki, dużo schudłam i pozostały mi zmiany skórne, z którymi także chcę się uporać. ćwiczenia fizyczne sprawiają mi dużą przyjemność, tylko jest pewien problem... nie jem mięsa a podobno jest podstawą diety każdego sportowca. źle się po nim czuję, jest mi niedobrze, boli mnie brzuch, czuję się ociężała, mam problemy z trawieniem. czy mogę czymś je zastąpić? czy rezygnując z mięsa jestem w stanie osiągnąć podobne efekty co osoby które trenują i stosują dietę wysokobiałkową? i w jaki sposób musiałabym się starać by im dorównać? co powinnam jeść i w jakich proporcjach?
Czy każdy rodzaj mięsa wywołuje u Ciebie takie skutki? Jak zjesz rybę to też tak masz? Oczywiście, że możesz osiągnąć dobre efekty nie jedząc mięsa... Ogólnie możesz je zastąpić odżywką białkową, twarogiem, białkami jaj kurzych, soją.
1266979931000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 24 lutego 2010 03:57
tak jesteś w stanie osiagnąć oczekiwane skutki mozesz jeść ryby które tez dostarczają pełnowartościowego bialka prócz tego sery i jaja
Nie ma koniecznosci spozywania duzych ilosci bialka. Np przy ilosci 1g/kg masy ciala, w Twoim przypadku bedzie to naprawde mala ilosc. Dostarczajac je z roznych zrodel masz spory wybor. Istosne jest tez zebys doszla do tego dlaczego Twoj organizm tak reaguje. Moze zmniejsz ilosci i zobacz efekt.
Moderator działu Odżywianie
Ekspert -
1267008195000
nefre89
Wysłana - 24 lutego 2010 18:41
obawiam się że bardziej zmniejszyć ilości się już nie da... dlatego szukam zamienników
1267033271000
nefre89
Wysłana - 24 lutego 2010 19:40
ok może po prostu przybliżę wam swoją dietę, nie jedząc mięsa i nie znając odpowiednich zamienników na przykładzie dnia dzisiejszego:
śniadanie: sałatka z jabłka, pomarańczy, grejpfruta, posypane rodzynkami, kilka kęsów jogurtu owocowego jogobella (lubię tak zostawiać jedzenie na później i resztę dojeść np wieczorem)
obiad: gotowane warzywa z paczki (mieszanka), ok. pół opakowania z ziołami
kolacja: pół grahamki z małą ilością masła i reszta jogurtu z rana
Tego typu jadłospis utrzymuje się od kilku dni. Kilka tygodni temu zwiększyłam znacznie ilość spożywanych jogurtów i serków, i wychodziło np że wypijałam 500g jogurtu pitnego, zjadałam serek wiejski, jeszcze jakiś inny jogurt a na obiady występował ryż na mleku berliso lub owoc. Chciałam zrezygnować z jedzenia chleba i zastąpić jogurtami mięso, ale wiem że to był zły sposób, więc go porzuciłam.
Co było jeszcze wcześniej? Różnego rodzaju papki typu owsianka, musli, chleb z almette i pomidorem, owoce. Mięso bardzo okazjonalnie z wiadomych powodów. Jadłam musli, ciemne pieczywo, owsiankę, kupowałam sobie takie chrupki z błonnikiem, mając nadzieję że ureguluję sobie pracę jelit, przemianę materii. Niestety, po tym podobnie jak po mięsie nie czułam się dobrze. Miałam po nich zaparcia (paradoksalnie), choć wszędzie czytałam że to takie zdrowe. Występowały bóle brzucha w tym żołądka i jelit.
Najlepiej chyba czułam się po kanapkach z serkiem i owocach, ale przecież nie można jeść tylko tego. Poza tym chcę zrezygnować z jedzenia chleba.