teraz ide do 3 gimnazjum i caly czas od podstawowki mna pomiatają choc dobrze sie ucze nikomu nic nie robie jestem cichy i spokojny obecnie mam 15 lat 165cm i 50kg jestem na 6 dniu a6w robie obecnie tr mawashiego 3 obwody dla poczatkujacych mna pomiatali w 5 podst zaczalem robic pompki pozniej kupilem drazek o jedzeniu diecie nic nie wiedzialem ale efekty byly a teraz sa efekty super dieta + cwiczenia i jest naprawde ekstra i tu zadaje pytanie pomóżcie czy robić to dalej trudzić sie wiele wyzeczen to kosztuje ale mam motywacje to napisalem zeby takie slabeusze mialy cholerna motywacje bo mozna w zyciu zrobić coś pieknego :)
opłaca się ale musisz mieć odpowiedni trening, tj. ćwiczyć całe ciało. poszukaj o act, bo do prawdziwego treningu jesteś przygotowany tylko w pewnym stopniu. możes zrobić plan dla początkujących w/g mawashiego
w moim przypadku jak trenuję siady mniej niż 2x w tygodniu to mnie kolana swędzą - VooDa
Znawca -
1246963322000
brdX
Wysłana - 07 lipca 2009 13:09
A ja troche z innej beczki. Najlepiej ćwicz głowę, tzn ucz się ile wlezie, np. dwa razy więcej poświecaj na naukę niż na treningi, a ciało ćwicz dla siebie bo jak będziesz miał 2x 3x lat to to zaprocentuje. Świat nie potrzebuje kolejnego durnego osiłka, bo takich jest wielu, natomiast jak skończysz dobre studia to te śmiecie, które tobą pomiatały będą przychodzić trzęsąc majtami, żebyś im "dał" pracę. To pieniądze dają bezpieczeństwo a nie rozmiar bicepsa. Pozdrawiam!
1246964963000
TSEL
Wysłana - 07 lipca 2009 14:11
Jak brdX. Ucz się i ćwicz. Ćwiczenia dadzą Ci pewnośc siebie i super samopoczucie, a nauka da ci coś o czym teraz pewnie nie myślisz - przyszłość. Co prawda nie jest to regułą i nie generalizuje, że tylko ludzi z wykształceniem osiągają sukces w życiu zawodowym. Prawda jest jednak taka, że mając wykształcenie i WIEDZE masz duże szanse znaleźć fajną robotę i być kimś. A ci goście co teraz kozaczą i śmieją się z Ciebie (bo uczenie się nie jest popularne wśród młodzieży) często skończą po prostu przeciętnie, lub gorzej - jako menele.
1246968664000
darekk.
Wysłana - 07 lipca 2009 14:16
Cieszę się, nowicjusz, że coś robisz w swoim życiu, aby było ono lepsze, abyś czuł się pewniej w społeczeństwie, bo jakby nie było każdy patrzy z rezerwą na ludzi "dużych".
Jeśli chodzi o naukę, to wiadomo jest ona ważna, tak samo jak dbanie o swoje ciało i zdrowie. Wszystko z umiarem, wszystko jest ważne, nie tylko intelekt ćwicz głowę i ciało, a to przyniesie wymierne korzyści, jak to mówią, w zdrowym ciele zdrowy duch :)
1246969007000
odosz
Wysłana - 07 lipca 2009 14:30
Nowicjusz, może zacznij trenować sporty walki :>? U nas w szkole jest taki kolo jeden, pomiatali nim jak się dało do czasu kiedy nie zaczął trenować karate, kolo ma respekt jakich mało, a Ci co nim pomiatali po mordzie dostają ostro :d
1246969811000
skl15
Wysłana - 07 lipca 2009 17:48
odosz - u nas podobnie
w moim przypadku jak trenuję siady mniej niż 2x w tygodniu to mnie kolana swędzą - VooDa
Znawca -
1246981680000
akrolW
Wysłana - 07 lipca 2009 22:57
najlpeiej zacznij od sztuk walki.
1247000222000
PanSpinacz
Wysłana - 08 lipca 2009 02:41
Mike Katz też doznawał nieprzyjemności od strony rówieśników w dzieciństwie, a zobacz co zdołał osiągnąć http://www.sfd.pl/Mike_Katz_-_Galeria-t379390.html Nie poddawaj się a i ty do czegoś dojdziesz pzdr
Byle by spiąć wszystko do kupy :)
1247013680000
brdX
Wysłana - 08 lipca 2009 11:41
Odpusc sobie SW. Choć można na takich treningach poznać fajnych ludzi, to z doświadczenia wiem, że często wszystko to zaczyna przybierać sekciarski obrót, zajmuje o wiele za dużo czasu a na dłuższą metę nie jest specjalnie zdrowe. W życiu ci się to nie przyda, o ile nie zamierzasz żyć jak wykolejeniec łażący po najgorszych dzielnicach w poszukiwaniu zaczepki- obita morda na prawdę nie najlepiej wygląda w biurze, jako przedsiębiorce też cie nikt poważnie nie weźmie jeżeli będziesz miał krzywy nos albo limo pod okiem.
Generalnie z mojej perspektywy, a tak sie składa, że przez ostatnie parę lat pracowałem jako doradca zawodowy. Możesz albo bohatersko chodzić na siłkę, boks bjj i co ci tam przyjdzie do głowy i wtedy faktycznie będziesz fajny, nikt cie nie tknie, będziesz miał respekta, może nawet jakaś głupia laska na to poleci. Albo możesz ćwiczyć tyle ile jest niezbędne a ucząc się dobrze, wyrwać ze środowiska, w którym teraz się znajdujesz. W dobrym LO i na studiach nie ma d****i, którzy będą cie zaczepiać i którym będziesz musiał udowodnić strzałem w mordę, że nie warto. Polskie społeczeństwo jest coraz bardziej rozwarstwione i generalnie wybór jaki teraz przed tobą stoi polega na tym, że albo wyrobisz sobie pozycje wśród przyszłych fizoli, niewykwalifikowanych, drobnych krętaczy i tu faktycznie SW siłka, omka, 200 na klatę ci pomoże, albo ciężką pracą (umysłową) utorujesz sobie drogę do ludzi gdzie zdrowe ciało jest co najwyżej dobrze widziane, a krzywy nos i obita morda już niekoniecznie.
1247046071000
nowincjusz
Wysłana - 09 lipca 2009 23:08
ale idę za rok do LO w miescie mam 2 tylko więc poziomu duzego nie ma i już wiem że chodzą tacy d****e i chce zeby chodzenie doszkoły mi sprawiało a nie ciagły strach co oni mi zrobią bo lubie sie uczyć a nie uciekać i się chowac na kazdej przerwie a jak chcą i tak cię dorwią kasę wyłudzić czy coś a tak będę miał spokój i mniej nerwów jak będe szerszy. Wiem ze pózniej mi to sie przyda siła do prac domowych i wygląd na plaże (teraz fatalnie wygladam zero mięśni) a nie do obicia komus mordy ale narazie zeby mnie nikt w LO nie ruszał