Znajdz stabilizator / ortezę

Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 35232 razy
  • Autor

    chory żołądek - leczenie naturalne ( zioła i inne )

  • Zaphod
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 42
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 759

    Wysłano 04 maja 2009 00:34

    zgłoś naruszenie

    Krótka historia:
    Od kilku miesięcy ( jak nie dłużej ) mam problemy z żołądkiem. Początkowo nie było to poważne, po prostu raz na jakiś czas przychodził trzydniowy stan, podczas którego kiedy cokolwiek zjadłem, miałem uczucie sytości/ciężaru w żołądku po każdym posiłku, troche mnie bolał i musiałem odczekać dłużej niz zwykle żeby zjeść następny posiłek ( po którym znowu było to samo ). Nie przejmowałem się tym jakoś bardziej, myślałem, ze jakieś zatrucia itp. W końcu przyszedł dzień, kiedy trochę się upiłem i rzygałem krwią. Następnego dnia zrobiłem sobie gastroskopie, która pokazała zapalenie błony śluzowej. Od internisty dostałem jakieś leki, ale po dłuższym czasie znowu bóle powróciły. Poszedłem do gastrologa do prywatnej kliniki, dałem mu wyniki gastroskopii, gadałem przez 30 min. Lekarz oczywiście wypisał mi jakieś leki, powiedział dwa zdania ( po moim zapytaniu uprzednim ), że diety specjalnie nie musze jakiejś stosować, tylko żebym nie przesadzał z alkoholem i cytrusami. Głupi posłuchałem, piłem sobie czasem piwka, czasem zjadłem coś ostrego/tłustego no i znowu wszystko powróciło, tyle, że teraz te okresy 3-4 dniowe się troszke wydłużyły i częściej sie pojawiają.

    Postanowiłem olać już lekarzy, bo kolejny raz się na nich zawiodłem i spróbować wykurować się samodzielnie.
    Moja prośba do was jest taka, żebyście mi polecili jakieś zioła, herbaty i inne tego typu rzeczy na choroby żołądkowe, a zwłaszcza na zapalenie błony śluzowej żoładka. Ogólnie każda rada ( dieta, tryb życia, właściwie wszystko co może mi pomóc ) jest mile widziana.
    Aktualnie unikam alkoholu; unikam ostrych, tłustych, kwaśnych, cięzko strawnych potraw; staram się jeść i sypiać regularnie; pije dziurawca, mięte i herbatke ekologiczną "dla żoładkowców".
    Jeszcze takie pytanko, myślicie, że mogę ćwiczyć w domu tak lżej ( pompki, podciąganie itp )?

    Czekam na wszelką pomoc :).
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 04 maja 2009 00:51

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • donJAZYResko
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 7128
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 24841
    • Status:Specjalista

    Wysłano 04 maja 2009 00:51

    zgłoś naruszenie
    Brałeś IPP?
    Herbaty: Verdina i Melissa
    Możesz ćwiczyć, nawet wskazane jest, tylko bez przesady.
    Po posiłku nie wstawaj od razu.
    A jak ze Stolcem? Jaka konsystencja i kolor? Język z białym nalotem?
    Wiesz co, spróbuj szczeknąć, jedno jest pewne;
    groźny to ty jesteś, ale tylko przez internet.
  • Zaphod
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 42
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 759

    Wysłano 04 maja 2009 01:02

    zgłoś naruszenie
    IPP nie brałem, gastrolog zalecił mi Gasec i Meteospasmyl.
    Stolce różnie, aktualnie raczej normalne brązowe, ale często ( i również niedawno ) smoliste, prawdopodobnie błona śluzowa krwawi.
    A zioła na pewno dodam do swojej diety. Thx!
  • Zaphod
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 42
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 759

    Wysłano 05 maja 2009 18:49

    zgłoś naruszenie
    odswieżam, bo bardzo mi na tym zależy
  • donJAZYResko
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 7128
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 24841
    • Status:Specjalista

    Wysłano 05 maja 2009 19:22

    zgłoś naruszenie
    Jak z Witamina B12? Sprawdzałeś czy masz niedobór?
    Jak tak Ci zależy to przyłoże się bardziej do Twojej osoby.
    Częstymi chorobami żołądka są niedobory Witaminy B12, czyli brak czynnika Castle'a, który jest właśnie produkowany w żołądku.
    Jesteś Jaroszem? Bo to najczęściej dotyka właśnie te osoby.

    Wymienię objawy które dotyczą niedoborówi tej witaminy a Ty powiedz które z nich Ci towarzyszą:
    - zmiany zwyrodnieniowe błony śluzowej żołądka
    - zaburzenia żołądkowo jelitowe
    - brak apetytu
    - stan zapalny ust
    - zaburzenia ukł. nerwowego / czucie, zmęczenie, drętwienie, trudności w chodzeniu
    - niemily zapach ciała
    - jąkanie się
    - depresja

    Dużo witaminy B12 jest w produktach zwierzęcych (wątroba), mleko, ryby.
    Wiesz co, spróbuj szczeknąć, jedno jest pewne;
    groźny to ty jesteś, ale tylko przez internet.
  • Zaphod
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 42
    • Na forum: 8 lat
    • LPA: 759

    Wysłano 05 maja 2009 21:14

    zgłoś naruszenie
    Z witaminą B12 jest ok, jem dużo ryb i pije sporo mleka. Gastroskopia wykazała zapalenie błony śluzowej żołądka, i tutaj chyba nic się nie zmieniło. Tylko zastanawiałem się, co z naturalnej medycyny mogłoby tu pomóc jakoś konkretniej. Słyszałem coś o ziołach andyjskich, ale są drogie i bez większej pewności boję się to kupować.
    Znalazłem jeszcze coś takiego:
    http://helfy.pl/shunti-gastric-tea-herbata-przeczyszczajaca-zaparcia-wzdecia-kolki
    http://www.allegro.pl/item620734819_triphala_500mg_120tabs_dolegliwosci_trawienne.html
  • meriadoc
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 217
    • Wiek: 25 lat
    • Na forum: 7 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 11724

    Wysłano 06 maja 2009 20:36

    zgłoś naruszenie
    Możesz napisać swój jadłospis z ostatnich kilku dni lub co najczęściej jesz/jak wygląda twoja dieta? Ile razy dziennie oddajesz stolec?
  • KamilR10
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2
    • Na forum: 3 lata
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 51

    Wysłano 08 kwietnia 2014 13:08

    zgłoś naruszenie
    Odświeżam temat, podobnie jak kolega kilka postów wyżej ,od kilku miesięcy mam problemy z żołądkiem. Zacznę od samego początku, w czerwcu, zacząłem więcej jeść i liczyć kalorie, początkowo, moje zapotrzebowanie wynosiło 2800 kcal, żeby tyć spożywałem 3000 kcal, później to juz około 3500, 3700 kcal, 130 gram białka, tłuszcz 100 gram, węglowodany 400 gram, idealnie nie trzymałem sie tych danych, zazwyczaj jadłem, około 5 posiłków dziennie, bardzo często kurczaka z ryżem, twaróg, jogurty pitne, czasami smażony bekon z jajkami, ser żółty, sporo bananów, 3,4 dziennie. Odżywiałem sie normalnie, czasami coś słodkiego, jakiś baton snickers, chipsy lays, piłem tylko wodę niegazowaną, około 2 litrów dziennie. Na noc białko serwatkowe optimum whey gold, z mlekiem. Nie palę papierosów, alkohol sporadycznie czasami raz w miesiącu czasami dwa, i to takie ilości jak dwa, trzy piwa. Na siłownie chodziłem 4 razy w tygodniu do tego piłka nożna raz lub dwa razy w tygodniu. Do końca października udało mi się przytyć 5 kilo. Pod koniec października przeszedłem grypę żołądkową, gorączka 2 dni, 38 stopni, rozwolnienie. (W domu też 2 osoby miały grypę żołądkową, oraz kilku znajomych). Trwało to 3,4 dni, powoli wracałem do normalnego jedzenia, po około dwóch tygodniach odczuwałem dziwny dyskomfort w brzuchu, sytości, ciężaru,(podobnie jak kolega pisał w pierwszym poście), byłem pełny nawet po małym posiłku, długo musiałem czekać na głód albo nie byłem wcale głodny. Taki stan trwał zwykle 3,4 dni i powtarzał się cyklicznie przez okres 6 tygodni. Pomiędzy tymi dniami normalnie mogłem jeść i było wszystko w porządku. W grudniu pogorszyło się, było mi czasami nie dobrze rano, przez kilka godzin, miałem bardzo duże problemy z jedzeniem, były dni, że nie mogłem prawie nic zjeść, często się źle czułem, nie istotne było czy jadłem banana, kleik z gotowanymi warzywami i ryżem, czy smażonego kurczaka, po każdym posiłku, źle się czułem. Poszedłem do lekarza dostałem lek Xifaxan, miałem go brać przez tydzień, po 4 dniach była duża poprawa, ale już po 6 znowu było gorzej. Zlecono mi gastroskopie, badanie kału na pasożyty oraz badanie na Helicobakter pyrolii. Wcześniej zrobiłem jeszcze morfologię krwi, która wyszła bardzo dobrze. Gastroskopia wykazała lekkie zapalanie żołądka, dostałem lek Mesopral 40mg, brałem codziennie na czczo, pół godziny przed posiłkiem. Pasożytów nie wykryto, Helicobakter również nie. Minęły 2 tygodnie, czułem się lepiej, nawet dużo lepiej ale to jeszcze nie było to co kiedyś, pod koniec 3 tygodnia znowu było gorzej, mimo tego, że cały czas brałem ten lek. Kolejna wizyta u lekarza, skierowanie do specjalistycznej poradni gastroenterologicznej. W poradni lekarz, mnie zbadał, padło podejrzenie, że to już nie żołądek tylko może coś z jelitami ale mogę odczuwać to jako żołądek albo jest źle zrobiona gastroskopia. Dostałem nowy lek Tribux Forte. Odstawiłem Mesporal, tego dnia dziwnie się czułem, lekkie zawroty głowy, zaburzenia równowagi. Kolejne 2 tygodnie brałem Tribux Forte i piłem rano siemię lniane, ponownie było trochę lepiej na początku ale w 3 tygodniu gorzej. Łącznie byłem u 4 różnych lekarzy i każdy robił i mówił coś innego, podczas tego czasu schudłem 8 albo 9 kg, ostatnio nie wchodzę na wagę, bo można się załamać. Najciekawsze jest to, że brat bliźniak (jesteśmy rodzeństwem dwujajowym) zmaga się z tym samym problemem, również miał gastroskopie, która wyszła identycznie jak u mnie, więc można już wykluczyć, że jest źle zrobiona. Brał inne lekki, też bez skutku, a jak byliśmy w poradni u tego samego lekarza (nie w tym samym czasie) dostaliśmy dwa inne leki, ja właśnie ten Tribux Forte a brat coś na żołądek. Aktualnie ja biorę jeszcze Tribux Forte, brat odstawił wszystkie leki i czuję się trochę lepiej. Pomysły nam się skończyły lekarze też, prawie wszystkie wizyty mieliśmy prywatnie, łącznie z gastroskopią, na leki i lekarzy wydałem już 800 zł, bez efektu. Będę wdzięczny z jakiekolwiek pomysły i porady.
    OSF - targi