siema. od niedawna zauwazylem ze podczas wysilku, konkretniej podczas grania w kosza w pewnym momencie lapie mnie bol piszczela, po wewnetrznej stronie nogi jakies 15cm nad kostka. Kiedys zaczynalo mnie bolec dopiero po jakiejs 1,5h grania, teraz nawet po 20minutach. Bylem u rodzinnego i ortopedy, rentgen nic nie wykazal, sam ortopeda nie powiedzial mi nic madrego. Masci rozgrzewajace, przeciwbolowe, tablety- nic nie pomaga. Co to za dziadostwo? W tym wypadku pomoze jakis stabilizator? Mam 21 wiec to raczej nie ze starosci . Waga- 81kg.