moze ktos wytrwa do konca opowiesci

Sprawa wyglada tak:
w pon odkladajac hantle poczulem jakby uklucie z prawej strony z tylu glowy.
wszystko bylo ok do nastepnego treningu. w srode robilem przysiady. w pierwszych 2 seriach znowu to poczulem a przy 2 kolejnych z wiekszym ciezarem jakby cala prawa polkula az nad oko mi pulsowala :(
pozostale cwiczenia - izolowane nie sprawialy bolu.
dzis robilem plecy, chcialem sie podciagac, ale po 1 serii znowu uklucie. przy kolejnych cwiczeniach (wioslowanie, martwy ciag, sciaganie drazka) bylo ok. Ale poraz pierwszy zaczelo mnie bolec w domu. uczylem sie (we wtorek ustny polski:(), poczulem sie senny czulem lekkie pulsowanie ale zasnalem na 30 min. po wstaniu czulem jeszcze z 10 min a pozniej juz ok
dodam ze ciezary byly takie jak zwykle
Czy to moze byc cos powaznego?
Mam nadzieje ze nie bede musial przerywac treningow.