Wysłana - 18 maja 2006 22:55 Przeniesiony przez saib__ z działu 'Po siłowni, o siłowni'.
Sprawdź ile procent masz tłuszczu
Witam. Nie wiem czy w dobrym dziale to zamieściłem... ale moze ktoś mi pomoże... od dłuższego czasu podczas biegania odczuwam straszny ból w okolicach łydek.Nie daje on biegać... nie są to zakwasy czy coś w tym stylu.Jaki ide wszystko jest spoko a jak zczynam biec to odrazu mnie łapie taki ból.Z czym to może być związane?
Najprawdopodobniej brak magnezu. A kawę pijasz? Bo ona wypłukuje go z organizmu + wysiłek fizyczny to już w ogóle.
Magnez generalnie dość długo się uzupełnia, raczej nie wystarczy jak kilka dni pobierzesz. Pamiętaj żeby nie przyjmować łącznie z wapniem.
...Only thing to do is jump over the moon...
1147992410000
Zalcus
Wysłana - 19 maja 2006 14:19
Jeśli są to bóle przykurczowe możesz też cierpieć na brak potasu.
War is the only proper school for a surgeon.
Primum non nocere.
1148041195000
tofik777
Wysłana - 19 maja 2006 14:53
a zma może być bo tam magnez jest tak? bo łykam...
1148043222000
tofik777
Wysłana - 24 maja 2006 14:35
odswierzam;]
1148474156000
thomecheck
Wysłana - 12 maja 2008 18:18
Mam dość podobny problem, co przedmówca, choć u mnie przebiega to inaczej. Straszny ból czuję po przebiegnięciu gdzieś 4 kilometrów, tak, że muszę przerwać bieg. Boli mnie też, gdybym zaprzestał biegu wcześniej. W trakcie nie czuję bólu, ale po zatrzymaniu wręcz zaczynam utykać. Kiedyś brałem jakieś tabletki na obniżenie hemoglobiny i prawie nie miałem z tym kłopotu, teraz jest masakra. Najśmieszniejsze jest to, że to zabierze mi godzinę z życiorysu, a później nie odczuwam już nic. Aż do następnego biegu. Boli środkowa część łydki, bardziej po wewnętrznej stronie, między kością, a mięśniem. Jak myślicie, co to może być ?
1210609124000
Joven
Wysłana - 28 stycznia 2009 12:15
Witam. Mam podobny problem. Ale nie podczas biegania, tylko po. Od kilku tygodni biegam prawie codziennie truchtem okolo 5km (wczesniej nigdy nie biegalam). Nie czuje zmeczenia, nie mam zakwasow, zadyszki itp. Generalnie chyba jestem w dobrej formie. Problem zaczal sie kilka dni temu. PO treningu , kiedy juz odpoczne, odczuwam ból w tylnej części lydek. Nie jakis straszny, taki po prostu ból ktory jest ale nie utrudnia mi specjalnie zycia. Jednak wolalabym zeby go nie bylo. Czy moze mi ktoe wyjasnic, DLACZEGO, JAK SIE POZBYC. Aha, bol znika po kilku minutach truchtu lub rozgrzewki.
Jeśli Ci pomogłam SOG-nij mnie :)
1233141304000
Piotr Zemł
Wysłana - 28 stycznia 2009 12:53
Moze to wskazywac na zespol mm piszczelowego tylnego albo przykurcz sciegna Achillesa. Streching i powinno byc dobrze
www.chiro-reh.pl gabinet rehabilitacji mgr fizjoterapii Piotr Zemła
Znawca -
1233143629000
thomecheck
Wysłana - 28 stycznia 2009 15:03
Jak zainwestowałem w porządne buty do biegania ból zniknął jak ręką odjął. Może to ten problem.
1233151439000
Joven
Wysłana - 28 stycznia 2009 21:01
Ale ja od początku mam świetne buty do biegania, Nike i zresztą, specjalne do biegania, dla kobiet. Biega sie w nich swietnie by the way :) Nie wiem co z tymi lydkami, streching pomaga na trochem, alke jak juz mowilam, boli mnie lekko juz jakis czas PO treningu, czyli jak siedze wieczorem w domu :)nie na treningu. nie przeszkadza mi to ale boje sie ze moze to byc powazniejsze.