RANKING IFBB PO PIERWSZYM PÓŁROCZU ŚWIETNE MIEJSCA POLAKÓW!

Najpierw przypomnijmy ogólne zasady prowadzenia Rankingu. Ranking obejmuje okres od Mistrzostw Świata w danej konkurencji do następnych Mistrzostw Świata w roku następnym. Wyniki Rankingu ogłaszane są na uroczystej gali na zakończenie Mistrzostw Świata. W trakcie okresu objętego Rankingiem można zdobywać punkty startując na Mistrzostwach Świata, Mistrzostwach Kontynentów i innych zawodach międzynarodowych IFBB objętych Rankingiem. Informacja o tym, czy zawody objęte są Rankingiem podana jest w Raporcie Inspekcyjnym danej imprezy. Za zajęcie określonego miejsca na zawodach dostaje się punkty do Rankingu. 

Dodatkowo, absolutny zwycięzca w open otrzymuje:

  • Na Mistrzostwach swojego kraju – 1 punkt
  • Na Mistrzostwach Kontynentów – 3 punkty
  • Na Mistrzostwach Świata – 5 punktów

a więc, zostając absolutnym mistrzem świata w open uzyskuje się 19 punktów!

Ale jest jeden dodatkowy warunek: punkty do Rankingu dostaje się z danej imprezy tylko wtedy, gdy w danej kategorii startuje co najmniej 5 zawodników. 

Na koniec sezonu rankingowego sumuje się punkty zdobyte przez zawodników i ustala się zwycięzców, którzy otrzymują następujące nagrody finansowe ( na 2018 r):

Niedawno IFBB opublikowała podliczenie Rankingu 2018 po zawodach rozgrywanych w sezonie wiosennym. Było ich dużo i nasi reprezentanci umiejętnie to wykorzystali. Aż w trzech konkurencjach Polacy prowadzą w Rankingu a kilkunastu innych zajmuje miejsca w top 10 z szansami na dalszy awans.

Będzie im o tyle łatwiej, że w sezonie jesiennym aż 3 wielkie imprezy międzynarodowe będą rozgrywane na terenie Polski: 

  • IFBB Diamond Cup Warszawa (targi FIWE) – 21-23 września
  • IFBB Diamond Cup Katowice (targi Fitlife Expo) – 05-07 października
  • Mistrzostwa Świata w Fitness – Białystok – 26-28 października

Omawianie Rankingu zacznijmy od kulturystyki klasycznej, w której mamy największe osiągnięcia. Pierwsza dziesiątka przedstawia się następująco.

Niesamowite osiągnięcie Karola Kasprzyka, który prowadzi z przewagą 17 punktów nad kolejnym zawodnikiem. Kasprzyk wystartował łącznie w 7 imprezach, zajmując 4 pierwsze i 3 drugie miejsca. Zabrakło go jedynie na Mistrzostwach Europy, w Espinho (startował wtedy w Ostravie) i w Luxemburgu.  Drugi w Rankingu Jesus Rodriguez wystartował w czterech imprezach, zajmując 2 pierwsze i 2 drugie miejsca. Jest więc groźnym rywalem, na podobnym poziomie co Kasprzyk. Jedynie on może jeszcze zagrozić Polakowi, gdyby np. udało mu się wygrać open na Mistrzostwach Świata (19 punktów), a Kasprzyk by nie startował. Polak nie zamierza jednak czekać na posunięcia Hiszpana i już zapowiedział starty na Diamond Cup w Austrii, Warszawie, Katowicach i Rzymie oraz na Arnold Classic w Barcelonie. Zobaczymy, co zadysponuje Rodriguez, jeśli… nie przejdzie do Elite Pro, bo prawa do przejścia już nabył. Ale, skoro nie skorzystał z nich od razu w Madrycie, to prawdopodobnie będzie walczył w Rankingu. Trzeci w Rankingu, były mistrz świata Cristian Perez, wystartował w trzech imprezach, zajmując pierwsze, drugie i trzecie miejsca. 

A dalej, z minimalną stratą 1-2 punktów, aż czterech Polaków: Osewski, Żaba, Smyk i reprezentujący Irlandię Tomasz Walczak.  Osewski wszedł do gry dość późno, bo dopiero od Diamond Cup w Madrycie, gdzie zajął 4 miejsce. Ale potem jego forma rosła i na trzech kolejnych imprezach wywalczył trzecie i dwa drugie miejsca. Aktualnie dzieli go tylko 1 punkt od Pereza. Kontynuując w tym stylu, mógłby śmiało myśleć o 3 miejscu w Rankingu, ale musiałby często startować.  

Mistrz Polski Mariusz Żaba zaczął starty międzynarodowe od Diamond Cup w Nadarzynie, gdzie wygrał swoją kategorię, ale nic z tego nie zyskał w Rankingu, gdyż w tej kategorii startowało jedynie 4 zawodników, więc punktów nie doliczono. To był jego pech, gdyż stracił przez to 7 punktów, co dałoby mu 3 miejsce w Rankingu i szanse na dogonienie Rodrigueza. Potem potwierdził swoją klasę zwycięstwem w Rimini, zajmując także drugie miejsce w open (za Radosławem Smykiem). W Ostravie był drugi a Luxemburgu trzeci (za Rodriguezem). Tymi wynikami udowodnił, że jest już gotów do rywalizacji z najlepszymi i walki o co najmniej 3 miejsce w Rankingu.

Radosław Smyk zaczął od otwarcia sezonu w Grecji (5 miejsce), a potem jego forma rosła (3 w Nadarzynie), aby osiągnąć szczyt w Rimini, gdzie wygrał z Kasprzykiem kategorie 175 cm, a następnie open z Żabą. Jednak w Espinho spadł na 4 miejsce. Jest to więc błyskotliwy zawodnik, którego stać na wszystko, ale ma problemy z utrzymaniem formy przez dłuższy okres czasu, co jest niezbędne w walce o punkty w Rankingu.  Walczak może właczyć się do tej rywalizacji, mając tyle samo punktów co Żaba i Smyk, ale jego forma jest chwiejna i raczej nie wygra w bezpośredniej konfrontacji z innymi Polakami.  

Podsumowując, widzimy, że walka o pierwsze miejsce rozegra się między Kasprzykiem i Rodriguezem, ze wskazaniem na Kasprzyka, natomiast rywalizacja o 3 miejsce będzie toczyła się między trzema Polakami: Osewskim, Smykiem i Żabą i każdy z nich ma podobne szanse. Trzeba jednak pamiętać, że tuż za nimi, z kilkupunktową stratą, znajduje się kilkunastu dalszych zawodników, którzy mogą wtrącić się do tej rywalizacji, jeśli będą w wysokiej formie i będzie ich stać na częste wyjazdy na kolejne imprezy, co chyba dla wielu jest poważną przeszkodą. 

Zakończenie Rankingu w kulturystyce klasycznej i ogłoszenie wyników odbędzie się na Mistrzostwach Świata w Benidormie, na uroczystej kolacji Gala Dinner w niedzielę 11 listopada. 

Zdjęcia:

Od lewej: Karol Kasprzyk i Jesus Rodriguez na scenie w Madrycie

Od lewej: Karol Kasprzyk i Jesus Rodriguez

Zarówno Kasprzyk jak i Rodriguez zdobyli w Madrycie prawo przejścia na zawodowstwo

Od lewej: Karol Kasprzyk i Jesus Rodriguez. Tutaj widać, gdzie Kasprzyk ma jeszcze rezerwy do wykorzystania

 

Michał Osewski

Na scenie w Ostravie (od lewej): Osewski, Kasprzyk i Miroslav Skadra

Mariusz Żaba

Na scenie w Ostravie (od lewej): Petr  Nytra (4 miejsce), Lumir Stefek (1 miejsce),  Mariusz Żaba (2 miejsce)