Drugi dzień Diamond Cup FIWE poświęcony był głównie kulturystyce mężczyzn i bikini fitness kobiet.

Diamond Cup Warsaw FIWE 2018 - Dzień 1

Bikini fitness kobiet: na scenie pojawiła się jedna wielka gwiazda, aktualna mistrzyni Europy w overall: Maryna Oborska (Ukraina), która najpierw bez trudu wygrała kategorię +172 cm, a trzy mniej utytułowane Polki: Krystyna Zrażewska, Alicja Pyszka-Bazan i Daria Lis walczyły zaciekle o drugie miejsce. Ostatecznie przypadło ono tegorocznej debiutantce Zrażewskiej (7 miejsce na Debiutach w Krakowie), co najlepiej świadczy o jej błyskawicznych postępach i talencie.

Ale w innych kategoriach pojawiło się na scenie kilka wicemistrzyń Europy. Aż dwie: Arida Muru (Estonia) i Anna Woźniakowska (Polska) spotkały się w kategorii do 162 cm, gdyż w programie nie było kategorii do 160 cm, w której normalnie startuje Muru. Niezwykle wyrównana walka zakończyła się remisem 5:5, ale matematyka okazała się korzystniejsza dla Muru (w takim przypadku stosuje się Metodę Porównywania Miejsc). Ważne jest jednak to, że Pani Anna pokazała pięknie dopracowaną sylwetkę, bardziej dojrzałą i finezyjną niż w sezonie wiosennym i zapewne będzie faworytką wszystkich zawodów, na których w najbliższym czasie wystartuje, łącznie z Mistrzostwami Świata. Szkoda, że nie doszło do jej pojedynku z Oborską w overall, gdyż Muru w tej kategorii się nie liczyła (4 miejsce). Ale 21-letnia Muru wygrała także kategorię open juniorek, może więc być w pełni usatysfakcjonowana swoim występem w Warszawie.

Kolejna wicemistrzyni Europy to Magdalena Stawisiński, która nie napotkała groźnych rywalek w kategorii do 172 cm, wygrywając jednogłośnie i prezentując bardzo dobre przygotowanie do jesiennego sezonu. Na drugim miejscu znalazła się debiutantka z 2017 r, Alicja Antończak, która potem miała szczęście do 7 miejsc (Strzegom 2017), ale teraz to już inna klasa i forma. 

Bardzo mocną obsadę miała kategoria do 166 cm, gdzie wystąpiły: mistrzyni Polski Katarzyna Oleśkiewicz-Szuba, wicemistrzyni Polski Maria Magdalena Pisarek, zwyciężczyni Pucharu Polski Południowej Natalia Krasoń, mistrzyni Diamond Cup Espinho Ewa Gulik. Najlepsze wrażenie na sędziach wywarła Pisarek, która 1 punktem pokonała Krasoń. Obie panie to jeszcze juniorki, które w kategorii juniorek zajęły 2 (Krasoń) i 3 (Pisarek) miejsca, remisując 9:9.

Katarzyna Dmochewicz i Anastazja Dobrosol (Ukraina) spotkały się już w tym roku na Diamond Cup Ptak Warsaw Expo w maju, gdzie lepsza okazała się Dmochewicz (przy remisie punktowym 10:10). Teraz, w warszawie, do gry włączyła się także finalistka Mistrzostw Europy, Tatiana Pacura z Rosji. Po wyrównanej walce, z jednopunktowymi różnicami, kolejność tym razem była następująca: Dobrosol, Pacura, Dmochewicz. Ale Dmochewicz wygrała także kategorię weteranek, więc wszystko jest na dobrej drodze, jeśli chodzi o jej stan przygotowań do sezonu. 







 

Kulturystyka: największą gwiazdą okazał się Tomasz Słodkiewicz, który idzie jak burza i dodał teraz  sukces w open w Warszawie. Najpierw miał dość trudną przeprawę w kategorii do 100 kg, w której spotkał się ze swoimi rywalami z zawodów w  Strzegomiu: Łukaszem Sosińskim i Tomaszem Kornalewskim. Doszedł jednak nienagannie przygotowany wicemistrz Polski z 2015 r, Rafał Filipczuk. Ale będący w szczytowej formie startowej (definicja i szczegóły) Słodkiewicz był poza zasięgiem rywali, natomiast Filipczuk i Sosiński zamieniali się miejscami w poszczególnych rundach, aby na koniec 1 punktem lepszy okazał się Filipczuk. Sosiński pokazał zdecydowanie lepszą formę niż w Strzegomiu, chociaż można ocenić to na 98% jego możliwości, gdyż szczyt formy powinien przypaść za tydzień, na Arnold Classic Europe (obaj panowie się tam wybierają). 

Kolejnym niezwykle udanym startem popisał się nasz mistrz Europy w kategorii 85 kg, Krzysztof Skryplonek. Najpierw, wygrał kategorię weteranów przed znanym z międzynarodowych aren Maltańczykiem, Ralphem Decelisem. A potem dorzucił kolejne „złoto” w kategorii 85 kg, po wyrównanym pojedynku z mistrzem Europy juniorów 2013, Litwinem Ovidijusem Ringysem. Skryplonek zaprezentował świetną formę. Pod kątem wszechstronnego rozwoju masy mięśniowej w stosunku do wzrostu nie ma sobie równych. A jakość umięśnienia jest nienaganna. W takiej dyspozycji może walczyć o czołowe miejsca na każdych zawodach międzynarodowych. Dziwi mnie jego przegrana 1 punktem w open z wielkim (125 kg) ale słabo przygotowanym byłym trójboistą, Rosjaninem Michaiłem Sazonowem. Na Mistrzostwach Świata Juniorów w Trójboju Siłowym w Szczyrku w 2012 r, Sazonow zajął 4 miejsce w kategorii 120 kg, uzyskując 870 kg w trójboju. A potem przeniósł się do kulturystyki, wygrywając kategorię superciężką na Arnold Classic Asia w 2016 r. Jednak na Arnold Classic Europe 2017 nie udało mu się wejść do pierwszej dziesiątki.

Mistrz Europy juniorów z 2016 r, Litwin Edgaras Gladas, ostatnio dość często odwiedza Polskę. Na Pucharze Polski 2017 był trzeci, za Szymonem Ładą i Andrzejem Kołodziejczykiem. Na Ptak Warsaw Expo 2018 wywalczył 5 pozycję, a teraz poszło mu najlepiej, gdyż wygrał wagę do 75 kg, przed Dawidem Ziołą. 

Skryplonek zajmował 10 miejsce w Rankingu IFBB, mając 18 punktów. Teraz ma ich już 25, co wywindowałoby go na 3 pozycję, ale w międzyczasie przeskoczyli go jeszcze Wasyl Remizow i Ralph Decelis (obaj mają po 26 punktów). 

Punktacja wygląda więc następująco:

  • Ott Kiivikas 34
  • Pablo Llopis 28
  • Vasyl Remizow 26
  • Ralph Decelis 26
  • Krzysztof Skryplonek 25
  • Fabio Romagnolo 25
  • Andrea Bolzoni 24
  • Sento Olombrada 23

Komplet wyników