SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja
Radosław Słodkiewicz - ocena sylwetki
Sylwetki i porównania

Radosław Słodkiewicz - ocena sylwetki

Dołącz do dyskusji 1754 odsłony 10 min. czytania

Panie i Panowie… Radek Słodkiewicz powrócił na scenę. Czas nieubłaganie mija, każdemu z nas lat przybywa, a w życiu można albo bezwładnie  wegetować z nadzieją, że coś się samo jeszcze wydarzy, albo działać, iść do przodu i przeżyć to „coś” kolejny raz.  Przypominać o sobie „nasz Radek” nie musi, ponieważ jest jednym z najbardziej znanych i utytułowanych zawodników w kraju. Stanowi osobowość, która „istnieje” w środowisku. Swoim powrotem sprawił frajdę fanom, kibicom i miłośnikom kulturystyki. A jak potraktował go nieubłagany czas…? Objętość mięśni, ich masa na pewno jest „wyczynowa”. Forma niezła jak na pierwsze zawody w sezonie. 

W pozach “przodem” widzimy obręcz barkową mocno wypełnioną, mięśnie naramienne są kuliste, prążkowane, gęste i głęboko oddzielone od mięśni ramion. 

“Bicepsy przodem” - kuliste, wysokie, w dobrych proporcjach do tricepsa - „prawdziwie kulturystyczna łapa”. Klatka piersiowa (nigdy nie była „dominującą” partią) jest pełna i gęsta. Mięśnie brzucha są widoczne - proste, zębate i skośne zewnętrzne, które zwiększyły jednak swoją objętość i „wychodzą” zdecydowanie „za biodra”, przez co zwiększył obwód talii. Mięśnie nóg (jak zawsze) duże, mocno rozwinięte już od biodra na całej długości uda: czworogłowy (w głębokiej separacji), przywodziciel wielki, mięśnie smukłe wypełniają górną część uda od wewnątrz. Mięśnie krawieckie w niektórych pozach są u Radka „zawodowo” widoczne – przebiegają one w osobnym kanale powięziowym, przez co u zawodników najwyższej klasy wyglądają jak naklejone na udach (myślę, że na kolejnych zawodach ten efekt będzie jeszcze bardziej wyraźny). „Ucierpiały” jednak łydki, szczególnie mięśnie brzuchate, część przyśrodkowa. 

“Bokiem” -  podoba mi się  „cała akcja” napinania pozy „klatka piersiowa bokiem”. Interesujący jest bardzo krótki moment, w którym zawodnik ma ramiona przed sobą (z przodu) przed napięciem klatki. Przez tę chwilę widoczne są mięśnie najszersze grzbietu - „wybrzuszają się”, by zniknąć w chwili skrętu tułowia i napięcia klatki piersiowej za ugiętym prawym ramieniem - skomplikowany to może opis, ale „cała akcja” jest warta wielokrotnego obejrzenia. Polecam. 

Przy tym, w pozie „klatka bokiem” widzimy dużo prążkowanych mięśni. Barki – kuliste, pękate, zdominowane przez mięśnie ramion - biceps, ramienny i triceps, co oczywiście jest bardzo ok. Klatka piersiowa pełna, grubo prążkowana, pięknie widoczna jest „rysa” oddzielająca akton przedni mięśnia naramiennego i klatkę piersiową. 

Talia w pozach bokiem wygląda wąsko, zapewne na kolejnych zawodach „ujrzymy” jeszcze mocniej wyostrzony obraz mięśni skośnych zębatych brzucha w tej pozie (nad prawym przedramieniem), co wypełni perfekcyjnie „obraz” całej sylwetki. Mięśnie nóg i pośladków mają ładny pełny kształt. Smuga biodrowo-piszczelowa oddziela mięśnie czworogłowe od dużych mięśni dwugłowych, mięśnie pośladkowe zaznaczają swój kształt i miejsce przyczepu końcowego na kości udowej, łydki „tną się” gęsto. 

Tyłem – w pozie z „bicepsami tyłem” - obręcz barkowa nabita\utkana mięśniami, naramienne dzielą się na trzy części i prążkują, na ramionach można wyróżnić głowę długą, przyśrodkową i boczną tricepsa, mięśnie ramienne i wysoki biceps. Czworoboczny grzbietu we wszystkich częściach (zstępująca, równoległa wstępująca) mocno rozwinięty i  prążkowany, na szczególną uwagę zasługują bezwzględnie mocno rozwinięty środek pleców, a także mięśnie obłe większe i mniejsze, podgrzebieniowe i wielki najszerszy grzbietu. Pośladki jeszcze niewyraźnie prążkowane, podział tylnej części uda zdecydowany i głęboki (dwugłowe, półbłoniaste, półścięgniste, przywodziciel wielki), łydki są nieduże i dość smukłe. 

Prezencja i prezentacja na scenie dobra, zapewne na kolejnych zawodach „rutyna” będzie jeszcze bardziej widoczna. Pozy są dokładnie wykonane („może” w pozie „bicepsy przodem” ramiona zbyt wysoko uniesione).

Układ dowolny interesujący i przemyślany. Z „kultowymi pozami” w wykonaniu Radka wzbudził aplauz widowni. Początek w dobrym, wzniosłym, poważnym klimacie, by po chwili jednak przypomnieć nam wszystkim „It’s my life…”- co chyba każdy na widowni dosłownie zrozumiał, bo to jest właśnie życie Radka. Scena i zawody to na pewno właściwe miejsce dla niego. Trzymajmy kciuki za kolejne starty, jeszcze lepszą formę i medale, to przecież dopiero początek sezonu i wiele emocji przed nami.

 

Źródło: chorzow.naszemiasto.pl

Komentarze (1)

krzysiek83wpr

Klasa, tylko talia trochę za duża.. ale brzucha wywalonego nie ma więc jest naprawde dobrze. Poza tym, niech się młodsi uczą jak się pozuje- płynne ruchy i dokładne prezentowanie sylwetki a nie jakieś pajacowanie. Ci co krytykują niech sami pokażą jak wyglądają w tym wieku. Genetyka Radka jedna z najlepszych w Polsce w ostatnich kilkunastu latach. Występ ogólnie na 5- (minus za talie).



Co nowego na forum