logo
zamknij zamknij
Suplementy

Co musisz wiedzieć o białku sojowym?

Dołącz do dyskusji 10 min. czytania

Świat sportu jest nierozerwalnie połączony z suplementacją, której celem jest sprostanie wymaganiom organizmu sportowca, poddawanego przeciążeniom treningowym. Jego ciało posiada nieco wygórowane wymagania dietetyczne, które czasem nie mogą obejść się bez wsparcia w postaci suplementu bądź odżywki. Na rynku spotykamy wiele produktów białkowych, gdzie przeważająca ilość to odżywki pochodzenia zwierzęcego, oparte na frakcji WPC. Kategoria białek roślinnych jest nieco bardziej zróżnicowana i oferuje nam białka z konopi, soi, grochu, ryżu czy też pszenicy. Białka soi uznawane są w środowisku osób unikających białka pochodzenia zwierzęcego, jako jedne z bardziej wartościowych, jednak czy sportowcy również przychylając się do tego typu sformułowań?

Czy białko sojowe jest pełnowartościowe?

Analizując skład chemiczny odżywki białkowej, która bazuje na białkach soi można uznać, że jest to produkt pełnowartościowy. Zawiera on szereg aminokwasów egzogennych, a uwagę przykuwa obecność argininy, której zawartość sięga 8g na 100g produktu, co sprawia, że jest jej znakomitym źródłem. W kategoriach białek roślinnych soja nie ma sobie równych, skutecznie wyprzedzając pozostałe źródła protein. W diecie wegan natomiast najbardziej wartościową formą soi jest jej postać fermentowana, która stanowi pokarm wysokiej wartości odżywczej, wykazujący działanie prozdrowotne.

Wartość biologiczna

Niestety, przyglądając się takim parametrom jak wartość biologiczna, czy działanie ukierunkowane na wzrost tkanek, nie jest już tak kolorowo, jakby się wydawało. Porównując wartość biologiczną białka serwatkowego, które osiąga wynik BV-104, a wartość białka sojowego o wartości BV-74, widzimy sporą różnicę. Oznacza to, że organizm chętniej korzysta z białek serwatkowych, wykorzystując je niemal w 99%, co powiązane jest z ich łatwą strawnością i przyzwoitym wchłanianiem. Podobnie ma się sprawa wpływu na funkcje wzrostowe tkanek, które powiązane są bezpośrednio ze spożyciem danego surowca. Jak się okazuje, dużo lepiej na tym punkcie wypada serwatka niż białko sojowe. Można więc stwierdzić, że organizm ma pewne ograniczenia, które uniemożliwiają wykorzystanie białka sojowego w tak znacznym stopniu, jak białek serwatkowych, co sprawia, że jest nieco gorszą opcją dla sportowców.

Białko sojowe a sportowcy płci męskiej

Wpływ białka sojowego na poziom hormonu testosteronu, jest głównym kryterium, które sprawia, że znaczna część osób trenujących skreśla odżywki oparte na soi ze swojej listy. Jak wykazują badania naukowe, spożywanie białka sojowego w ilości 56g na dobę obniża poziom testosteronu aż o ⅕! Żaden sportowiec trenujący wyczynowo nie może sobie pozwolić na tak znaczne spadki testosteronu, który przyczynia się do poprawy efektów treningowych. Co ciekawe, badanie było wykonywane na młodych mężczyznach, którzy problemów z poziomem testosteronu nie posiadali. Odstawienie białka spowodowało, że wszystko wracało do normy. Na uwagę zasługuje również fakt, że zawarta w białku sojowym genisteina, należąca do grupy fitoestrogenów, wykazuje pewne działania, które pogarszają płodność. Co prawda badanie było wykonywane na myszach, jednak w połączeniu z informacjami o poziomie testosteronu, daje to nam pewne przesłanki do stawiania daleko idących wniosków.

Podsumowanie

Suplementacja białkiem sojowym w przypadku sportowców płci męskiej może okazać się strzałem w stopę. Dostępne dane sugerują, że znacząco obniża poziom testosteronu, co powiązane będzie z pogorszeniem wyników sportowych. Jednak użyte w badaniu ilości są dość spore, sięgające prawie 60g produktu. Spożywając raz na jakiś czas proteiny soi, czy mając odżywkę białkową z ich dodatkiem, nie powinniśmy raczej przejmować się z jej działaniem negatywnym. Elementem diety, który będzie pożądany, jest natomiast soja fermentowana, bogata w szereg aminokwasów, jak i związków o działaniu prozdrowotnym. Pamiętaj jednak, że bazowanie na proteinach sojowych może być obarczone ryzykiem spadku testosteronu, jak i obniżenia płodności.