SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja
Picie alkoholu a kulturystyka: fakty i mity
Pogromcy Mitów

Picie alkoholu a kulturystyka: fakty i mity

Dołącz do dyskusji 11270 odsłon 20 min. czytania

Kulturyści i inni sportowcy bardzo często sięgają po alkohol. Niestety, to bardzo zły pomysł. W maksymalnym skrócie przytoczę główne fakty i mity dotyczące alkoholu.

Alkohol:

  • spowalnia przyrosty siły i masy mięśniowej. W badaniach Evelyn B. Parr [19] mężczyźni, którzy spożywali alkohol (1,5 g na kg m.c.) + proteiny (WPI) mieli 24% gorsze rezultaty w porównaniu do grupy kontrolnej (samego białka). Alkohol z węglowodanami spowolnił syntezę białek mięśniowych aż o 37% - w porównaniu do grupy kontrolnej (mężczyźni z grupy kontrolnej wypili 500 ml napoju z izolatem białka serwatkowego);
  • odwadnia. Z badań wynika, że nawadnianie zawodnika napojem bezalkoholowym lub zawierającym do 2% alkoholu jest porównywalne, o tyle 4% alkoholu w napoju (np. słabe piwo) spowalnia proces regeneracji – gdyż nasilone jest wydalanie moczu (dalsza utrata wody z organizmu). Co ciekawe, im wyższe stężenie alkoholu, tym gorzej. Wódka zawierająca 40% etanolu ma 10 ml alkoholu i 15 ml wody w porcji 25 ml. Wypicie 25 ml wódki powoduje wydalenie ponad 100 ml wody, czyli bilans wodny pogarsza się o 85 ml;
  • krótkoterminowo podwyższa poziom testosteronu, jednocześnie upośledza przyłączenia testosteronu i DHT do receptora androgenowego, jest to dobrowolna kastracja mężczyzny;
  • ma wpływ na stężenie kortyzolu oraz estradiolu;
  • nasila apetyt na niezdrowe pokarmy, a więc niszczy estetykę sylwetki;
  • ma wpływ na resyntezę glikogenu (w dużych dawkach);
  • hamuje przyrosty masy mięśniowej (po części przez zmniejszanie stanu zapalnego, w dużej mierze poprzez wpływ na jakość snu, trzeci mechanizm to wpływ na miostatynę - efekt hamujący dla budowy masy mięśniowej);
  • ma wpływ na  termoregulację,
  • wpływa na kondycję nerek,
  • wywołuje schorzenia wątroby, szczególnie jeśli sportowiec sięga po doustne SAA i/lub inne leki,
  • ma wpływ na serce i układ krążenia: zaburza funkcjonowanie serca (wzmożone tętno), upośledza  sprawność lewej komory serca, podwyższa ciśnienie krwi,
  • wywołuje raka – należy do grupy nr I kancerogenów o wybitnej szkodliwości (wg opracowania Światowej Organizacji Zdrowia „IARC Monographs of Carcinogenic Risks to Humans and Handbooks of Cancer Prevention”; alkohol i papierosy widnieją tam obok plutonu (pierwiastka), spalin z diesla, azbestu, promieniowania gamma, środków antykoncepcyjnych z progesteronem i estrogenami, promieniowania X, benzenu, formaldehydu);
  • zwiększa ryzyko raka piersi, złamań kości, polipów i raka jelita grubego;
  • ma wpływ na ciśnienie krwi. Przykładowo w badaniach Mostofsky E. i wsp. dawka etanolu, która nie zwiększała ciśnienia krwi wynosiła do 20 g dziennie (dla kobiet), jednakże już w progu 20-34 g etanolu dziennie stwierdzano nadciśnienie tętnicze [18]. Alkohol niszczy nerki oraz układ krążenia, pośrednio i bezpośrednio. Pośrednio przez wpływ na ciśnienie tętnicze (co ma wpływ zarówno na serce, jak i nerki), bezpośrednio przez swoje toksyczne działanie na komórki i układy;
  • zwiększa ryzyko kontuzji. Osoby regularnie spożywające alkohol są bardziej narażone na odniesienie kontuzji – zgodnie z doniesieniami O’Brien i Lyons (2000 r.) – dla piłkarzy pijących ryzyko wynosiło 54,8%, niepijący – 23,5% [17].

Zaburzone jest funkcjonowanie serca i układu krążenia (wzmożone tętno), upośledzona sprawność lewej komory serca, podwyższone ciśnienie krwi, następuje odwodnienie, zaburzenie szlaków cytokin oraz prostaglandyn (np. regulacja przepływu krwi przez nerki, wydzielanie wody, sodu, potasu). 

Mit 1: „alkohol jest niegroźny” 

Alkohol jest jednym z najbardziej wyniszczających twardych narkotyków dostępnych na rynku. Pod względem szkodliwości dla zdrowia wyprzedzają go jedynie opioidy (morfina, heroina, kodeina, oksykodon, tramadol, pholcodine), crack, amfetamina, metamfetamina [10,11]. Wielu naukowców uznaje, iż alkohol jest groźniejszy od najtwardszych narkotyków – gdyż dostęp do niego jest niezmiernie łatwy. 

Porównanie kosztów w USA [16]:

  • choroby układu krążenia generują koszty szacowane na 316 mld dolarów rocznie,
  • nadużywanie alkoholu w USA spowodowało koszty rzędu 249 mld dolarów w 2010 r. [15],
  • narkotyki w 2007 r. wygenerowały koszty szacowane na 193 mld dolarów (z tego ponad 61 mld poszło na „zwalczanie” narkotyków w bezsensownej wojnie, która sprawia, iż miliony ludzi siedzi w więzieniach – co z kolei generuje miliardowe zyski dla firm zaangażowanych w projekty związane z więziennictwem – ochrona zdrowia, żywienie, systemy monitoringu, klucze dostępowe, systemy informatyczne, systemy przepustowe, broń i wyposażenie, budowanie więzień, systemy elektryczne, wodociągowe itd.),
  • cukrzyca generuje koszty szacowane na 174 mld dolarów rocznie,
  • palenie tytoniu generuje koszty szacowane na 157 mld dolarów rocznie (palenie tytoniu odpowiadało za 440 tysięcy przedwczesnych zgonów w USA, w latach 1995-1999),
  • otyłość generuje koszty szacowane na 148 mld dolarów rocznie,
  • wg danych z badań, na świecie regularnie nadużywa heroiny 8 mln osób. Heroina króluje w niesławnych statystykach dotyczących śmiertelności oraz powodach wizyt w oddziałach ratunkowych (m.in. w USA). Jej nadużywanie spowodowało w USA koszty rzędu 22 mld dolarów w 1996 r.  (koszty opieki zdrowotnej, utracone godziny pracy, spadek produktywności, koszty związane ze zwalczaniem przestępczości oraz koszty opieki społecznej, zasiłków itd.) [1,2].

Alkohol został oswojony i traktuje się go jako niegroźny dodatek, narkotyk spożywany przy okazji, np. spotkań towarzyskich. Tymczasem nadużywanie alkoholu w USA spowodowało koszty rzędu 249 mld dolarów w 2010 r. [15]. Były to koszty związane z utratą produktywności w pracy (72%), wydatkami na służbę zdrowia związanymi z likwidacją skutków picia alkoholu (11%), wydatkami na sądy i egzekwowanie prawa (przestępstwa związane z alkoholem) (10%), wypadki i inne zdarzenia drogowe związane z nadużywaniem alkoholu (5%). Średnio alkohol generuje roczne koszty szacowane na 802 dolary w przeliczeniu na osobę w USA. 

Po alkohol bardzo często sięgają osoby nieletnie, a ma to katastrofalne skutki zdrowotne. W tym okresie zniszczenia, które wywołuje etanol odbijają się na całym dalszym życiu (w zakresie możliwości uczenia się, wykorzystania pamięci – szczególnie werbalnej, pogarsza się uczenie się ze słuchu – uczenie się werbalne). Podobnie szkodliwa jest w tym okresie życia marihuana, choć paradoksalnie w pewnych aspektach ten „wyklęty narkotyk” ma działanie neuroprotekcyjne (jeśli jednocześnie pije się alkohol) [12]. Konopie indyjskie mają doraźny, krótki i nawet kilkutygodniowy wpływ na koncentrację i uwagę, podejmowanie ryzyka i decyzji, impulsywność, płynność w wyrażaniu się, pamięć – jednakże różne badania przynoszą odrębne wyniki [13]. Wiele zależy od wieku osoby stosującej narkotyk, jego dawki itd.

Porównajmy:

  • na świecie po kannabinoidy (np. marihuanę, haszysz, syntetyczne imitacje) sięga ok. 182,5 mln ludzi (3,8% populacji) [3]. Jednakże mimo wytężonej pracy, nie udało mi się znaleźć żadnych „twardych” danych o przypadkach śmierci związanych z nadużywaniem konopii indyjskich, brak nawet dawki śmiertelnej;
  • nie udało mi się znaleźć żadnych twardych danych o silnym potencjale uzależniającym konopii, a często rozpowszechnia się bajki jakoby miała ona zachęcać do sięgania po cięższe narkotyki, jeśli tak - to co powiecie o alkoholu? Jemu o wiele bliżej do morfiny czy heroiny, niż do konopii indyjskiej (alkohol też ma działanie depresyjne dla CUN);
  • „w 2012 roku alkohol zabił 3,3 mln ludzi na świecie, podczas gdy w 2005 roku - 2,5 mln, ale WHO podaje, że obie te liczby nie są w rzeczywistości porównywalne, ponieważ zmieniła się metodologia obliczeń, jak i klasyfikacja przyczyn zgonów" [4];
  • według statystyk i badań amerykańskich, w USA 15,1 mln dorosłych w wieku 18 lat i starszych cierpi z powodu nadużywania i/lub uzależnienia od alkoholu (jest to 6,2% populacji w tym wieku), sklasyfikowano podobne schorzenie w DSM-5 jako AUD (ang. Alcohol Use Disorder). Z tych 15,1 mln, 9,8 mln stanowią mężczyźni (8,4% populacji męskiej w tym wieku), a 5,3 mln kobiety (4,2% populacji pań w tym wieku) [5];
  • 623 000 nastolatków w wieku 12-17 lat ma poważne problemy z nadużywaniem i/lub uzależnieniem od alkoholu (2,5% grupy wiekowej) [5];
  • alkohol zabija co roku w USA ok. 88 000 ludzi (62 000 mężczyzn oraz 26 000 kobiet), co czyni alkohol trzecią (dającą się uniknąć) przyczyną śmierci w USA. Pierwszym zabójcą Amerykanów jest tytoń, drugą jest zła dieta oraz niewystarczająca aktywność fizyczna [5];
  • w 2014 r. pijani kierowcy byli odpowiedzialni za 9 967 śmierci w USA (31% całkowitych zgonów na drogach w USA) [5];
  • alkohol jest powiązany z przemocą i zabójstwami: w Polsce, w 2016 r. odnotowano 91 789 ofiar przemocy (są to mocno zaniżone, oficjalne dane – ale to nieważne, chodzi o pokazanie samego mechanizmu zjawiska). Z 74 155 sprawców, aż 46 537 stanowiły osoby pod wpływem alkoholu, z tego 44 499 to nietrzeźwi mężczyźni [6]. Szacuje się, że picie alkoholu jest bezpośrednią przyczyną około 50% wszystkich zabójstw;
  • „wśród osób badanych, podejrzani o przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu stanowili 60,9% [...]. Nadużywanie alkoholu deklarowało 52,9% podsądnych, w tym 28,1% osób potwierdziło podjęcie leczenia odwykowego w przeszłości” [8]. Dla porównania: bardzo niewiele badań wskazuje na to, iż marihuana jest powiązana z przestępczością i przemocą. Często naukowcy sugerują takie powiązania nie uwzględniając, iż osoby popełniające przestępstwa chętniej sięgają po marihuanę. Tymczasem sugeruje się, iż to marihuana jest powodem przemocy [14]. Taki sam błąd jest popełniany w przypadku sterydów anaboliczno-androgennych, często stosują je osoby mające różnorakie zaburzenia, a niekoniecznie stosowanie SAA musi znaleźć przełożenie na agresywne czy antyspołeczne zachowania;
  • „uzyskane wyniki badań wykazały, że nadużywanie alkoholu wpływa kryminogennie na przestępczość seksualną, zwłaszcza w koincydencji z trwałymi anomaliami osobowości oraz organicznym uszkodzeniem w obrębie OUN” [9]. Tymczasem bardzo niewiele badań wskazuje na to, iż marihuana jest powiązana z przestępczością seksualną.

Mimo to, marihuana jest u nas zakazana, napiętnowana, zaś alkohol uznaje się za niegroźną używkę.

Podsumowanie: alkohol jest równie groźny jak najtwardsze narkotyki. Jeżeli go spożywasz, to kieruj się zasadą: „im mniej, tym lepiej” oraz „im rzadziej, tym lepiej”. Ogólnie przyjęte, bezpieczne normy dla alkoholu, mają się nijak do skali picia występującej w Polsce. Ze względu na ciśnienie krwi, nawet 30 g etanolu dziennie może być już szkodliwe.

Mit 2: „a mój kolega pije i robi wyniki”

Jest to bezsensowny argument. To, że postępując nierozsądnie osiągasz zamierzone cele, wcale nie znaczy, że nie byłbyś efektywniejszy postępując mądrze! Arnold Schwarzenegger sięgał po alkohol i jointy – na pewno nie pomogło to jego karierze. Bardzo wielu początkujących stosuje bezsensowne diety i jeszcze gorsze treningi, pije alkohol – a odnotowuje postęp w treningu pod względem przyrostów siły i masy. Na pewnym poziomie zaawansowania każde 1-2% ma znaczenie, a alkohol powoduje o wiele gorsze straty wydajności sportowca. To, że samochód sportowy dociążony 500 kg balastem pojedzie nie ulega wątpliwości, z pewnością osiągałby lepsze rezultaty gdyby zmniejszyć jego masę. Niektóre osoby o fenomenalnych predyspozycjach mogą osiągać rezultaty pijąc alkohol, ale na pewno nie w dużych ilościach, typowych dla Europy Środkowo-Wschodniej. Alkohol na pewno nie ma wpływu na poprawę osiągów sportowych, niedawno przestał być traktowany jako środek dopingujący (WADA) w niektórych dyscyplinach (nowe regulacje wchodzą w życie 1 stycznia 2018 r.).

Mit 3: „alkohol nie uzależnia, kontroluję picie itd.”

Zgadza się, dlatego w Polsce mamy kilka milionów alkoholików, a skala problemu wśród nastolatków narasta zarówno w Europie, jak i USA. Odstaw alkohol na kilka miesięcy, zobaczysz czy faktycznie nie masz problemu z piciem. Znam przykłady profesorów (wykładowców), którzy zmarli przedwcześnie przez nadużywanie alkoholu. Zaczyna się niewinnie od 1-2 piw dziennie, lampki wina lub porcji koniaku. Mógłbym wymienić kilkanaście przykładów ludzi, którzy stracili pracę (w służbach mundurowych) przez nadużywanie alkoholu. Dotkniętych nałogiem sportowców były setki, tych najbardziej znanych można wymienić przynajmniej kilkunastu.  

Z uzależnieniem od etanolu zmagali się [20]:

  • słynny bokser Jerzy Kulej, jeden z najwybitniejszych polskich pięściarzy, w pewnym sensie zmarnowany talent,
  • Dennis Rodman (słynny koszykarz),
  • George Best (legendarny piłkarz, grał w latach 1963-1984),
  • Paul Gascoigne (piłkarz),
  • słynny bokser Mike Tyson (nadużywał także marihuany i kokainy; nałogi go zrujnowały – fizycznie i finansowo; walczył w latach 80 i 90 XX wieku),
  • Allen Iverson (koszykarz),
  • Charles Barkley (koszykarz),
  • Jason Kidd (koszykarz),
  • Andrzej Iwan (polski piłkarz),
  • James Hunt (kierowca wyścigowy F1, przedwcześnie zmarł przez hulaszczy tryb życia),
  • John Daly (golfista, ma nawet własnego drinka),
  • Mickey Mantle (baseballista),  
  • Babe Ruth (baseballista), 
  • Whitey Ford (baseballista), 
  • Joe Namath (futbolista; 1965-1977),
  • Miguel Cabrera (baseballista), 
  • Alexander Ovechkin (rosyjski hokeista).

Referencje:

  1. G. Neil Stowe,1 Joel E. Schlosburg,2 Leandro F. Vendruscolo,2 Scott Edwards,2 Kaushik K. Misra,2 Gery Schulteis,3 Joseph S. Zakhari,1 George F. Koob,2 and Kim D. Janda1 “DEVELOPING A VACCINE AGAINST MULTIPLE PSYCHOACTIVE TARGETS: A CASE STUDY OF HEROIN” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3327724/
  2. Mark TL, Woody GE, Juday T, Kleber HD. The economic costs of heroin addiction in the United States. Drug Alcohol Depend. 2001;61:195–206.
  3. Hemant Goyal,corresponding author1 Hamza H. Awad,2 and Jalal K. Ghali3 “Role of cannabis in cardiovascular disorders” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5542986/#!po=38.3333
  4. http://uzaleznienie.com.pl
  5. https://www.niaaa.nih.gov/alcohol-health/overview-alcohol-consumption/alcohol-facts-and-statistics
  6. http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/przemoc-w-rodzinie/50863,Przemoc-w-rodzinie.pdf
  7. „Charakterystyka sprawców przestępstw nadużywających alkoholu w świetle analizy opinii sądowo-psychiatrycznych” http://pml.strefa.pl/ePUBLI/159/09.pdf
  8. Anna Sieradzka1, Jolanta Rabe-Jabłońska „Orzeczenie o zmienionej poczytalności a charakterystyka demograficzna, rodzinna oraz występowanie uzależnienia od alkoholu u osób dokonujących zabójstwa lub ciężkiego uszkodzenia ciała w stanie upojenia alkoholowego zwykłego”
  9. Juszczak D1, Korzeniewski K2, Czupryńska K3, Furs M1. „Charakterystyka sprawców przestępstw seksualnych nadużywających alkoholu w świetle analizy opiniowania sądowego „
  10. Jan van Amsterdam, David Nutt, Lawrence Phillips, Wim van den Brink "European rating of drug harms"
  11. Dirk W Lachenmeier ”Comparative risk assessment of alcohol, tobacco, cannabis and other illicit drugs using the margin of exposure approach”
  12. Mahmood OM1, Jacobus J, Bava S, Scarlett A, Tapert SF. “Learning and memory performances in adolescent users of alcohol and marijuana: interactive effects.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2965487/
  13. Rebecca D. Crean, Ph.D.,1 Natania A. Crane, B.A.,1 and Barbara J. Mason, Ph.D. “An Evidence Based Review of Acute and Long-Term Effects of Cannabis Use on Executive Cognitive Functions” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3037578/
  14. Schoeler T1, Theobald D1, Pingault JB2, Farrington DP3, Jennings WG4, Piquero AR5, Coid JW6, Bhattacharyya S1. “Continuity of cannabis use and violent offending over the life course” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26961342
  15. https://www.cdc.gov/features/costsofdrinking/index.html
  16. “The Economic Impact of  Illicit Drug Use  on American Society” https://www.justice.gov/archive/ndic/pubs44/44731/44731p.pdf
  17. C P O'Brien, Frank Lyons  “Alcohol and the Athlete” https://www.researchgate.net/publication/12477163_Alcohol_and_the_Athlete
  18. Mostofsky E1, Mukamal KJ1, Giovannucci EL1, Stampfer MJ1, Rimm EB1. “Key Findings on Alcohol Consumption and a Variety of Health Outcomes From the Nurses' Health Study.”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27459455
  19. Evelyn B. Parr,1 Donny M. Camera,1 José L. Areta,1 Louise M. Burke,2 Stuart M. Phillips,3 John A. Hawley,4,5,* and Vernon G. Coffey6 “Alcohol Ingestion Impairs Maximal Post-Exercise Rates of Myofibrillar Protein Synthesis following a Single Bout of Concurrent Training”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3922864/
  20. http://www.complex.com/sports/2012/10/the-25-greatest-hard-drinking-athletes-in-sports-history/alexander-ovechkin

Komentarze (15)

ojan

Alkohol to twój wróg! (Dawniej lali go w mordę) Oprócz tego skłania do nadmiernej szczerości (niejeden tego żałował :-) )
Prawie co wieczór piję wino - proszę mnie nie naśladować!

_Knife_

Wino jeszcze nie jest najgorszym wyborem, w małej ilości. Ale też znam alkoholików z "wysokich sfer" których prawie wykończyło wino.

mytant

p******enie o szopenie, za miesiąc będzie kolejny artykuł mówiący o tym jak to alkohol dobrze działa na regeneracje

basmann

nikt normalny nie napisze że alkohol dobrze wpływa na regeneracje. Może tak tłumaczysz swój alkoholizm, bo walisz codziennie browary.

_Knife_

Czytasz artykuły bez źródeł naukowych - to masz efekty. To samo piszę o alkoholu od 6 lat (i to samo się potwierdza w kolejnych badaniach naukowych), napisałem z 10 artów o tym. Wystarczy sobie poczytać. Niewielka dawka etanolu nie ma wpływu na efekty treningu (~23 g dziennie), ale ... w Polsce praktycznie nikt tak nie pije. Wielu ludzi się wk***ia jak im mówię, że mają problem z alkoholem i powinni się leczyć. Cóż, każdy sam sobie wybiera drogę. Potrafię nie wypić ani grama przez wiele miesięcy, a jak już piję to ... 1-2 piwa ... tygodniowo. Znam ludzi co dzień w dzień walą wódę albo parę browarów - i nie uważają, że są chorzy.

mytant

nie chodziło mi o nałogowe spożywanie alkoholu aż do sikania w spodnie ale też nie ma co popadać w paranoje i odmawiać sobie wszystkiego tylko na rzecz "siłowni". to jeszcze gorsza choroba jak alkoholizm %-) kiedyś też miałem bzika na tym punkcie i jeśli ktoś nie zajmuje się tym zawodowo i nie ma z tego pieniędzy to na prawde nie warto popadać w jakieś paranoje. w internecie teraz jest tyle tych artykułów i badań. jedne zaprzeczają drugim. ja też potrafie miesiącami nie wypić ani grama ale też zdarza się dowalić do pieca i jako amator nie widze żadnej różnicy w dłuższej perspektywie czasu (bo zaraz ktoś napisze, że na pewno dzień po ostrej popijawie okno anaboliczne otwiera się na oścież )

SzeA

@mytant, nigdy nie mogłem zrozumieć, co takiego fantastycznego jest w alkoholu. Serio. Chyba jedynie to, że człowiek ma loty. Dla mnie alkohol może nie istnieć. W lodówce mam wódki z różnych imprez, które leżą już kilka lat i nikt u mnie tego g... nie chce pić...

MMA

@mytant "nie chodziło mi o nałogowe spożywanie alkoholu aż do sikania w spodnie ale też nie ma co popadać w paranoje i odmawiać sobie wszystkiego tylko na rzecz "siłowni". to jeszcze gorsza choroba jak alkoholizm %-)..."
Wypijam średnio dwa piwa na tydzień. I Ty to nazywasz paranoją?... Chorobą gorszą jak alkoholizm?

Lothmel

"Niewielka dawka etanolu nie ma wpływu na efekty treningu (~23 g dziennie), ale ... w Polsce praktycznie nikt tak nie pije." w zasadzie w Polsce głównym problemem jest stosunkowo duża polulacja alkoholików (70% alkoholu spożywa 18% pijących). Polska nie jest też jakoś szczególnie na szczycie listy pijących i ilość spożywanego w Polsce alkoholu na osobę spada od jakiegoś czasu. Nie malowałaym tego w aż tak strasznych bawach.
http://aira.net/clients/WB/index.html 

mr drake

Od bliskich mi osob pracujacych w sluzbie zdrowia slyszalem, ze nie ma doktorow ktorzy nie pija nalogowo. W mojej rodzinie kazdy mezczyzna pije regularnie duze ilosci. W ich mentalnosci alkoholik bije zone, dzieci i nie moze nawet na chwile przestac pic. Im do takich daleko bo przeciez jakby nie patrzec sa calkiem dobrymi ojcami i do tego pracuja. Innych form rozrywki brak. Nie wiem dokladnie jak wyglada statystyka ale w Polsce mamy przyzwolenie spoleczne na spozywanie wysoko procentowych napojow. Rodzice dali mi wolna reke. W wieku 16-17 lat zaczalem pic regularnie na imprezach i spotkaniach ze znajomymi. Prawie kazdy tak robil wiec wydawalo mi sie to normalne.

mr drake

Pare razy przedawkowalem. Od okolo dwoch lat pije tak rzadko i malo, ze po jednym piwie juz cos czuje. Nienawidze uczucia kaca ani negatywnych efektow alkoholu na ludzi w moim otoczeniu. Trenuje i staram prowadzic sie zdrowy tryb zycia aby pokazac, ze mozna inaczej. Mentalnosci innych niestety nie zmienie.

SzeA

Właśnie, ten kac jest najgorszy. I choćby dla niego nie warto pić tego całego g... pod nazwą alkohol.

skatek111

Czytam wszystko fajnie i potem bełkot k***a zmarnowany talent jerzy kulej 2 krotny mistrz olimpijski

weex

Ta... Podane przykłady osób które odniosly wielkie sukcesy zyciowe jako przykład zmarnowanych talentów

Dopisalbym jeszcze Arnolda, który pil i palil, faktycznie zmarnowany talent.

Kimi Raikkonen kierowca f1, faktycznie tez zmarnował talent.

Nie popadajmy w skrajności ze kilka piw wypite w sobotę raz na pare tygodni, albo napier****nie sie na kawalerskim i ślubie brata, czy po urodzeniu córki spowoduje ze spadnie wszstko to co budowalismy przez 10 lat.

Jak zjecie kostkę czekolady na redukcji to tez wracacie do punktu wyjścia albo rujnujecie wszystkie postepy? To dlaczego cheaty sa wskazane?

Ale przeciez od jednego piwa sie zaczyna, a mi sie wydaje ze bardziej prawdziwe jest ze zaczyna sie od mleka. Kto z nas go nie pil?

Jak ktoś zje kostkę czekolady to zaraz otwiera bombonierkę a potem jedzie do mc donalda

Jesli nie pil bym ani kropli, i trzymał dietę nie na 95% a na 100% to może miałbym 1 cm wiecej w lapie i 2 cm mniej w pasie. Jesli ktoś jest PRO i wychodzi na scene to ma to znaczenie, ale amator który i tak wyglada lepiej niż 99% spoleczemstwa który nie wyjdzie z kolegami na piwo i meskie spotkanie bo spadnie masa, i nie zje pizzy bo akurat je twaróg to juz litości. Obsesja. Nie sama siłownia zyje człowiek a ta obsesja na punkcie wyglądu do granic absurdu po tez powinno sie leczyć.

I wpływ na zdrowie kilku piw opisują osoby biorace SAA które przecież nie szkodzą.

SzeA

"Nie sama siłownia zyje człowiek" => można też by rzec nie samym alkoholem, mcDonaldem (wróć McShitem), używanie człowiek żyje. Piwsko jest tak paskudne, że tym bardziej nie rozumiemx jak ktoś się nad tym g... rozpływa...



Co nowego na forum