SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja
Dieta 1200 kcal: jej skuteczność oraz skutki zdrowotne
Odchudzanie

Dieta 1200 kcal: jej skuteczność oraz skutki zdrowotne

Dołącz do dyskusji 3016 odsłon 15 min. czytania

Artykuł jest skierowany głównie do pań, choć znam mężczyzn, którzy próbowali odchudzać się stosując drakońskie restrykcje kaloryczne (zostało to opisane przez T. Sowińskiego w cyklu 2 artykułów pod hasłem “antydieta od dietetyka”). Od niepamiętnych czasów panie szukają mitycznej pigułki odchudzającej, kolejnej, nowej, lepszej diety (kapuścianej, bazującej na sokach, bazującej na oddzielaniu węglowodanów i tłuszczy, białkowej, białkowo-tłuszczowej, warzywno-owocowej, paleo i setek innych). Dieta 1200 kcal nie jest żadnym wyjątkiem od reguły. Jeśli chcesz na dobre schudnąć nie możesz przejść na dietę czy „stosować dietę”.  Musisz zacząć od sytuacji wyjściowej – dlaczego utyłam?

Przyczyną (rzadko lub niezmiernie rzadko – w zależności od zespołu) mogą być [1]:

  • zaburzenia pracy tarczycy (niedoczynność tarczycy),
  • insulinooporność (przedreceptorowa, receptorowa, postreceptorowa),
  • hiperkortyzolemia,
  • hiperprolaktynemia,
  • zespół policystycznych jajników (PCOS),
  • akromegalia,
  • uwarunkowania genetyczne np. niezmiernie rzadko zespół Larona (a takie są najczęstsze wymówki!),
  • nowotwory nadnerczy, guzy chromochłonne,
  • guzy trzustki (np. Lipoma, glucagonoma).

W większości wypadków nadwaga i otyłość są wynikiem dostarczania codziennie nadmiaru energii w postaci węglowodanów i tłuszczy (otyłość prosta). Bardzo często obok kwestii ilości pokarmu problem stanowi także jego jakość np. wysokoprzetworzone produkty – wędliny, jogurty słodzone, frytki, pokarmy fast food. Czasem wystarczy zmienić jadłospis na uwzględniający potrawy nieprzetworzone, przy niewielkiej zmianie dobowej podaży energii – aby zacząć odnotowywać pierwsze efekty (w tym zdrowotne).

Przechodząc do meritum, diety bazujące na restrykcji kalorii to bardzo złe rozwiązanie, dające i owszem piorunujące rezultaty, ale … krótkookresowo. Niestety, z reguły nie da się tego wytłumaczyć paniom.

Argument: „Ale moja koleżanka schudła w ten sposób”

Odpowiedź: schudnąć można także w saunie, „gubiąc” kilka kg w ciągu paru dni. Tylko co z tego, skoro to woda, nie tłuszcz. W końcu jakie znaczenie mają efekty uzyskane w ciągu 4-8 tygodni, jeśli w ciągu następnych miesięcy wszystkie „utracone” kilogramy wracają i to z nadmiarem? Na pozbywanie się tkanki tłuszczowej należy patrzeć w szerszej perspektywie czasowej, uwzględniając homeostazę oraz efekt jojo. Poza tym zupełnie nie liczy się efekt uzyskany na wadze, bo w składzie ciała znajduje się np. woda czy też glikogen. Zresztą, wskutek restrykcji kalorycznych możesz pozbyć się także mięśni – uzyskując znakomity efekt względem utraty wagi ciała i jednocześnie popełniając niewybaczalny błąd w perspektywie 6-12 miesięcy. Dlaczego? Bo „spalanie tłuszczu” zależy od tego ile masz mięśni. Większość energii wydatkujesz wtedy, gdy nic nie robisz. A ten wydatek energetyczny zależy właśnie od beztłuszczowej masy ciała.

Proces wygląda w uproszczeniu tak:

Dieta 1200 kcal => spadek wagi ciała => utrata masy mięśniowej = spowolnienie metabolizmu => pogorszenie składu ciała => nabywanie tkanki tłuszczowej => więcej tłuszczu niż przed redukcją, ale mniej mięśni!

Dlatego właśnie większość kobiet nie odnosi sukcesów na polu redukcji tkanki tłuszczowej. Poza tym celowo nie rozwijam tu tematu spustoszeń zdrowotnych jakie mogą wywołać diety jednostronne, głodówkowe, eliminacyjne itd. W krótkim czasie pojawiają się tam niedobory witamin, minerałów, utrata (rozpad) mięśni, czasem nawet kwasica czy zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej [2].

Dlatego argument o „koleżance, która schudła” nie ma sensu.

Argument: „To dlaczego tyle osób stosuje podobne diety, skoro są one nieskuteczne?”

A czemu setki tysięcy osób robią przelewy na poczcie, marnując czas i pieniądze? Te osoby nie wiedzą, iż istnieje bankowość internetowa (a przelewy są tam darmowe). Ludzie wydają setki tysięcy złotych na nieskuteczne preparaty ziołowe (też z reguły obiecujące złote góry) czy w końcu niewiadomego pochodzenia preparaty, udające środki farmakologiczne. A czy mam przypomnieć aferę Amber Gold? Ci ludzie też uwierzyli, iż cuda są możliwe. Jak ciepłe bułeczki sprzedają się „cudowne programy ćwiczeń”, „mega diety” oraz czasopisma obiecujące przemiany ciała, które zajdą w ciągu 30 dni! To, że wiele osób popełnia ten sam głupi błąd wcale nie znaczy, że to dobry sposób postępowania. Ten argument też nie ma sensu.

Wracając do badania Chad Kerksicka i wsp. [3] – wzięło w nim udział 160 nieaktywnych, otyłych kobiet przed menopauzą (wiek: 38,5 ± 8,5 roku, wzrost: 164,2 ± 6,7 cm, waga: 94,2 ± 18,8 kg, tkanka tłuszczowa: 43,8 ± 4,2%).

Przydzielono je do grup:

  • bez diety i bez treningu (CON, grupa kontrolna),
  • bez diety i z treningiem (ND, no diet, bez specjalnej diety),
  • wysokoenergetycznej, bogatej w węglowodany, ubogiej w proteiny diety (2600 kcal, 55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu)  (grupa HED),
  • niskowęglowodanowa, wysoko proteinowa dieta, (1200 kcal, 63% węglowodanów, 7% białka, 30% tłuszczu) (VLCHP); komentarz: zapewne tu nie chodziło o 63% węglowodanów, tylko 63% tłuszczu, 7% węglowodanów oraz 30% protein (inaczej nie ma to żadnego sensu),
  • niskowęglowodanowa, średnioproteinowa dieta (1200 kcal, 50% węglowodanów, 20% białka, 30% tłuszczu; LCMP),
  • wysokowęglowodanowa, niskoproteinowa dieta (1200 kcal, 55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu; HCLP).

Osoby z grupy diet prowadziły jednocześnie trening 3x w tygodniu, obwodowy, oporowy.

Ogółem mam zastrzeżenia do nazywania diety dostarczającej 50% węglowodanów jako „niskowęglowodanowej”. Za niski poziom węglowodanów uznałbym raczej dostarczanie np. 100 g dziennie, czyli 400 kcal. Byłaby to dieta w rozkładzie: 33% energii z węglowodanów, 30% energii z protein oraz 37% energii z tłuszczy (konkretnie: 99 g węglowodanów, 90 g protein oraz 49,3 g tłuszczy).

Wyniki, jeśli chodzi o spadek masy tłuszczu, po 14 tygodniach (metoda DXA/DEXA):

  • dla diety wysokoenergetycznej, bogatej w węglowodany, ubogiej w proteiny (2600 kcal, 55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu) odnotowano średni spadek o 0,9 kg (maksymalnie 2,7 kg spadku, niektóre osoby nabrały 0,9 kg tłuszczu),
  • dla grupy bez diety odnotowano spadek średnio o 0,8 kg tłuszczu,
  • dla diety VLCHP (zapewne: 63% tłuszczu, 7% węglowodanów oraz 30% protein) odnotowano spadek średnio o 4,2 kg tłuszczu (od 5,2 do 3,2 kg),
  • niskowęglowodanowa, średnioproteinowa dieta (1200 kcal, 50% węglowodanów, 20% białka, 30% tłuszczu; LCMP), odnotowano spadek średnio o 2,9 kg,
  • wysokowęglowodanowa, niskoproteinowa dieta (1200 kcal, 55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu; HCLP), odnotowano spadek średnio o 2,9 kg,
  • dla grupy kontrolnej (bez diety i treningu) odnotowano wzrost o 0,3 kg.

OK, jak pisałem wcześniej, same zmiany na wadze nic nie znaczą, na chwilę obecną wyszłoby, iż w rankingu wygrywa dieta VLCHP, II i III miejsce przypadłoby dietom LCMP oraz HCLP.

Sytuacja zmienia się diametralnie, jeśli popatrzymy na straty tkanki mięśniowej (FFM, beztłuszczowa masa ciała):

  • dla dieta wysokoenergetycznej, bogatej w węglowodany, ubogiej w proteiny diety (2600 kcal, 55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu) odnotowano średni spadek o 0,1 kg (maksymalnie 0,7 kg spadku, niektóre osoby przybrały 0,4 kg FFM),
  • dla grupy bez diety odnotowano spadek średnio o 0,1 kg mięśni,
  • dla diety VLCHP (zapewne: 63% tłuszczu, 7% węglowodanów oraz 30% protein) odnotowano spadek średnio o 1,3 kg mięśni (od 1,8 do 0,7 kg),
  • niskowęglowodanowa, średnioproteinowa dieta (1200 kcal, 50% węglowodanów, 20% białka, 30% tłuszczu; LCMP), odnotowano spadek średnio o 1,1 kg mięśni (straty w zakresie od 1,6 do 0,6 kg)
  • wysokowęglowodanowa, niskoproteinowa dieta (1200 kcal, 55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu; HCLP), odnotowano spadek średnio o 0,6 kg (straty w zakresie 1,1 do 0,1 kg),
  • dla grupy kontrolnej (bez diety i treningu) odnotowano wzrost o 0,5 kg.

I tu już sytuacja przestaje być taka klarowna i prosta, pomimo iż dieta niskowęglowodanowa i wysokobiałkowa (VLCHP) przyniosła prawie największe straty masy całkowitej (średnio odnotowano spadek wagi o 5,6 kg), a w tym było 4,2 kg tłuszczu i odbyło się to kosztem aż 1,3 kg mięśni.

Dieta, która spowodowała największe straty masy ciała wynoszące średnio 6,5 kg była to LCMP (50% węglowodanów, 20% białka, 30% tłuszczu). W tym utracono średnio 2,9 kg tłuszczu oraz średnio 1,1 kg mięśni.

A może odpowiedzią jest wysokowęglowodanowa, niskoproteinowa dieta (55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu; HCLP)?  Tutaj odnotowano spadek masy ciała średnio o 4,0 kg, w tym średnio 2,9 kg tłuszczu i średnio tylko 0,6 kg mięśni.

Sytuacja nie jest taka prosta, gdyż badano także wpływ diet na metabolizm:

  • najlepszy wynik odnotowano w grupie diety o podaży 2600 kcal dziennie; REE wynosił 413 kcal dziennie,
  • na drugim miejscu jest dieta HCLP (55% węglowodanów, 15% białka, 30% tłuszczu); REE wynosił 90 kcal dziennie,
  • na trzecim grupa bez interwencji dietetycznej; REE wynosił 83 kcal dziennie,
  • na czwartym miejscu jest dieta LCMP (50% węglowodanów, 20% białka, 30% tłuszczu); REE wynosił 18 kcal dziennie.

Dieta VLCHP spowodowała utratę masy mięśniowej, ale to nie koniec złych informacji – spoczynkowy wydatek energetyczny osiągnął poziom ujemny 37 kcal dziennie (czyli nie wydatkowano energii w spoczynku, a wręcz ją magazynowano np. w postaci tkanki tłuszczowej!). Podobne negatywne efekty odnotowano w grupie kontrolnej (spadek REE do -30 kcal dziennie). Jak widać diety o znacznej restrykcji kalorycznej (1200 kcal dziennie) są szkodliwe dla masy mięśniowej (w każdej z grup odnotowano straty masy mięśniowej), ponadto utrata 4,2 kg tłuszczu w ciągu 14 tygodni jest wręcz katastrofalnym wynikiem. Szczególnie iż panie powinny pozbyć się ok. 40 kg wagi! Dla osób chcących szukać dziury w całym ważna informacja – de facto grupa 2600 kcal dostarczała tylko 1846,6 ± 366,6 kcal dziennie (być może panie miały problem by zmieścić „tyle” pokarmu). Odnotowano ponadto mniejszy lub większy spadek ilości cholesterolu całkowitego (najmniej w grupie VLCHP; spadek o  0,04 mmol/L, z kolei najwięcej w grupie … bez specjalnej diety - spadek o  0,23 mmol/L), mniejsze lub większe wahania LDL i HDL. Największy wpływ na stężenie insuliny oraz glukozy odnotowano w grupie VLCHP (to kolejny raz utwierdza mnie w przekonaniu, iż w tej grupie wcale nie było 63% węglowodanów, ale 63% tłuszczy). Największy spadek leptyny odnotowano w grupie LCMP (50% węglowodanów, 20% białka, 30% tłuszczu). A to może oznaczać problem z głodem, szczególnie przy takim deficycie kalorycznym.

Oczywiście, są badania, które mówią o tym, iż możliwe jest zastosowanie diety 1200 kcal bez spadku REE, ale to raczej wyjątek od reguły [4].

Podsumowanie

Dieta o znacznym deficycie kalorycznym może prowadzić do utraty masy mięśniowej, spowolnienia metabolizmu oraz negatywnych skutków zdrowotnych.  Należy raczej obliczyć swoje indywidualne zapotrzebowanie kaloryczne, uwzględniając wiek, aktywność fizyczną i zawodową (całkowity wydatek energetyczny). Może się okazać, iż dla redukcji wystarczy np. 1800 kcal dziennie, a nie potrzeba stosować aż tak drastycznych cięć. Zresztą podaż kalorii powinna być dostosowana do profilu hormonalnego i aktywności danej osoby, o czym mówią liczne badania naukowe. Przykładowo [5] dieta dostarczająca ~ 1885,1 kcal dziennie dla pań ważących 64,3 ± 6,9 kg przy nasilonej aktywności fizycznej (panie trenowały 4,4 ± 2,9 h aerobowo/interwałowo oraz 4,7 ± 0,6 h siłowo w skali tygodnia) spowodowała pozbycie się średnio 7,5 kg tłuszczu w 4 miesiące. Średnio odnotowano utratę 1,875 kg tłuszczu miesięcznie. 

Ale podobna redukcja i tak przyczyniła się do poważnych zaburzeń hormonalnych:

  • poziomy T3: w warunkach fizjologicznych tarczyca wydziela 90 mcg T4 oraz 8 mcg T3. U 5 z 27 pań poziomy T3 były poniżej progu referencyjnego 2,6–6 pmol/L jeszcze przed wejściem na redukcję, w trakcie wprowadzenia restrykcji kalorii aż u 20 z 27 pań T3 spadło poniżej minimalnego progu. Nawet 3-4 miesiące bez restrykcji kalorycznych nie wystarczyły by przywrócić funkcjonowanie tarczycy!
  • odnotowano spadek TSH,
  • odnotowano drastyczny spadek ilości leptyny (co może powodować ciągłe uczucie głodu),
  • obniżony poziom T3 zaowocował spadkiem ciśnienia krwi oraz zwolnionym tempem bicia serca,
  • odnotowano spadek ilości testosteronu oraz estradiolu. Estradiol wrócił do wartości wyjściowych po 3-4 miesiącach po wyjściu z redukcji, niestety testosteron już nie. Te spadki zaowocowały problemami z regularnością cyklu miesiączkowego,
  • odnotowano spadek ilości hematokrytu (−2,3 ± 4,4%) i hemoglobiny (−2,9 ± 4,1%) – a to oznacza mniejszą moc i wydolność w pracy, szczególnie długotrwałej,
  • odnotowano spadek siły w wyciskaniu nogami (−0,5 ± 9,5%), wyciskaniu sztangi leżąc na ławce (−3,4 ± 7,5%) oraz w skoku wzwyż (−3,4 ± 9,1%).

Referencje:

  1. Wiesław Grzesiuk1, Dorota Szydlarska, Katarzyna Jóźwik „Insulinooporność w endokrynopatiach” http://www.endokrynologia.viamedica.pl/darmowy_pdf.phtml?indeks=13&indeks_art=63
  2. Joanna Suliburska, Justyna Kuśnierek  „Czynniki żywieniowe i pozażywieniowe w rozwoju insulinooporności” http://www.fzm.viamedica.pl/darmowy_pdf.phtml?indeks=3&indeks_art=22
  3. Chad Kerksick,1,2 Ashli Thomas,3 Bill Campbell,4 Lem Taylor,5 Colin Wilborn,5 Brandon Marcello,6 Mike Roberts,1 Emily Pfau,3 Megan Grimstvedt,3 Jasmine Opusunju,3 Teresa Magrans-Courtney,3 Christopher Rasmussen,7 Ron Wilson,3 and Richard B Kreider”Effects of a popular exercise and weight loss program on weight loss, body composition, energy expenditure and health in obese women”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2693519/
  4. Izabela Domańska, Sa’eed Bawa “Wpływ interwencji żywieniowej na spoczynkowy wydatek energetyczny u otyłej młodzieży w wieku 15-18 lat” http://wydawnictwa.pzh.gov.pl/roczniki_pzh/pobierz-artykul?id=839
  5. Hulmi JJ1, Isola V2, Suonpää M3, Järvinen NJ2, Kokkonen M4, Wennerström A5, Nyman K6, Perola M7, Ahtiainen JP2, Häkkinen K2. “The Effects of Intensive Weight Reduction on Body Composition and Serum Hormones in Female Fitness Competitors.”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28119632

Komentarze (0)



Co nowego na forum