Sporo osób zaczynających diety szczególnie te redukcyjne myśli tylko o tym, jak często i czy w ogóle może cheat'ować. Cheat meal jest istotnym aspektem diety, który o ile jest dobrze wkomponowany w zbilansowaną dietę pozytywnie wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej.

Czym jest cheat meal? Jak wpleść go w swój jadłospis? Na te oraz inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule.

Podczas stosowania diety, gdzie często deficyt i aktywność nas mocno obciążają w odsieczy przychodzi nam możliwość skorzystania z „oszukanego posiłku”, czyli cheat meal'a. Takie posiłki dają rozluźnienie szczególnie psychiczne, a także mamy możliwość od czasu do czasu „odpocząć” od diety i np.: będąc na urodzinach u cioci poczęstować się ciastkiem, za którym przepadamy. Oczywiście cheat meal nie zawsze jest dobrze wprowadzany. Często bywa tak, że osoby redukujące ledwo zaczęły swoją dietę i po tygodniu zastanawiają się, co zjedzą sobie podczas oszukanego posiłku. Takie posunięcie oczywiście nie jest korzystne ani zalecane. Dlatego wprowadzenie w życie cheat meal'a powinno być przemyślanie, a także powinniśmy rozważyć, czy to aby odpowiedni moment.

Taki oszukany posiłek ma niesamowity wpływ, w szczególności na naszą gospodarkę hormonalną stymulując poszczególne hormony:

  • leptynę,
  • grelinę,
  • hormony tarczycy,
  • insulinę.

Poziom leptyny zwłaszcza podczas odchudzania jest dość niski, dlatego też wprowadzenie oszukanego posiłku może mieć swoje plusy, gdyż posiłek, który będzie miał wysoką kaloryczność pozwoli leptynie „podskoczyć” i podkręcić nasz metabolizm. Ponadto wzrosną poziomy hormonów tarczycy, które odpowiedzialne są za tempo naszego metabolizmu, a także mają wpływ na obniżenie poziomu kortyzolu.

Czyli można stwierdzić, że w niektórych przypadkach cheat meal może być korzystny dla przełamania stagnacji, a szczególnie, gdy nasza redukcja jest na etapie „zastoju”. Taki posiłek pobudzi nasz metabolizm, a także zmobilizuje nasz organizm do szybszego spalania. Ponadto nasz organizm będzie usatysfakcjonowany, gdyż zaspokoi swoją fizyczną i emocjonalną potrzebę zjedzenia czegoś, co na diecie redukcyjnej niekoniecznie jest dozwolone.

Zatem kiedy zastosować oszukany posiłek?

  • gdy nasza motywacja do dalszego prowadzenia diety spada,
  • gdy czujemy zmęczenie dietą,
  • gdy mamy zastój w redukcji,
  • gdy redukcja idzie dobrze, a my mamy jakąś imprezę okolicznościową i chcielibyśmy zjeść coś „normalnego”.

Co można zjeść jako cheat meal?

pizza

  • kilka kawałków pizzy,
  • porcję lodów,
  • hamburgera, czy hot-doga,
  • słodycze, np.: czekoladę, czy słone przekąski,
  • grillowe przekąski,
  • ciastko.

Oczywiście warto nadmienić, iż cheat meal niekoniecznie musi składać się tylko z tych produktów, które są „niedozwolone”, bo równie dobrze można zrobić sobie pizzę np.: na ziemniaczanym spodzie i lody z użyciem białka w proszku. Posiłek oszukany nie zawsze musi opierać się na żywności przetworzonej. Możemy również wdrożyć składniki spożywcze, które na co dzień są w naszej diecie. Mówi się, że kaloryczność takiego posiłku nie powinna przekraczać 1000 kalorii. Uważam, że to optymalna ilość, ale też powątpiewam, aby ktoś podliczał swojego cheat meal'a. Grunt, aby zjedzenie takiego posiłku zaspokoiło nas emocjonalnie, fizycznie, a także wprawiło nas w dobry nastrój. Najlepiej zaplanować sobie cheat meal na dzień treningowy, ale nie jest to regułą. Po takim posiłku kolejne powinny być już zaplanowane według naszego zapotrzebowania energetycznego. Oczywiście po oszukanym posiłku nie ma obowiązku jedzenia niczego na siłę, ale dopiero wtedy, gdy odczujemy głód, jeśli nie jesteśmy głodni posiłki można po prostu „pominąć”.

Warto nadmienić, iż nie należy się stresować wzrostem wagi dzień po oszukanym posiłku. To normalne. Uzupełnił się nieco glikogen, a także zwiększyła się treść jelitowa, więc kilka dni minie zanim nasz organizm się ustabilizuje.

Podsumowując: cheat meal ma swoje uzasadnienie, szczególnie jeśli chodzi o aspekt psychologiczny osoby, która jest przez dłuższy czas na deficycie. Warto rozplanować taki posiłek i pamiętać, że jego koncepcją nie jest pofolgowanie przez cały dzień, bo cheat day uważam osobiście nie jest potrzebny, ani polecany. Oczywiste jest to, że w jeden dzień nie przytyjemy, ani nie schudniemy, ale folgowanie przez cały dzień, może przerodzić się w folgowanie tygodniowe, bo przecież tak długo jestem na redukcji – należy mi się. Stąd istotny fakt rozplanowania go tak w czasie, aby miał on sens. Warto również pamiętać o tym, że oszukane posiłki nie mają jakiegoś magicznego działania, mogą nam pomóc przełamać stagnację, ale w niektórych przypadkach, np.: gdy mamy spory procent tkanki tłuszczowej cheat meal jest niezalecany, gdyż może pogorszyć obecny stan. Gdy nasza dieta jest dopięta, a raz na jakiś czas chcemy po prostu zjeść coś innego, niż nasze standardowe posiłki – można zjeść coś „niedozwolonego” i poczuć spełnienie psychiczne oraz „dopieszczenie” kubków smakowych. Wtedy zastosowanie oszukanego posiłku ma sens.