SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja
Trening gwiazd Hollywood - czy jesteś jedną z nich?
Lifestyle

Trening gwiazd Hollywood - czy jesteś jedną z nich?

Dołącz do dyskusji 1015 odsłon 10 min. czytania

Tym razem nie jest to tekst, który by odkrywał przed Wami tajniki treningu celebrytów, a jest to nieco luźniejsza forma wpisu, która ma na celu zwrócić uwagę na to, że sezon na budowę muskulatury został rozpoczęty, a siłownie wypełniają się po brzegi osobami, których plany treningowe są ściśle ukierunkowane na rozwój wybranych grup mięśniowych i umiejętnie omijają mocniejsze zaangażowanie w trening.

O ile w internecie spotkać możemy treningi gwiazd Hollywood, które ukierunkowane są na ogólny i kompletny rozwój sylwetki, tego typu treningi m.in. skonstruował znany trener Christian Thibaudeau, o tyle treningi osób wybierających się na siłownie są mocno okrojone i skupione głównie na małych grupach mięśniowych, które widoczne są w ubiorze.

Zazwyczaj osoby te trenują:

  • mięśnie piersiowe, katując wyciskanie sztangi leżąc,
  • ramiona, głównie bicepsy,
  • mięśnie naramienne,
  • opcjonalnie czasem łydka i przedramię.

Dlaczego trenują w ten sposób?

Czasami powód jest dość błahy i wybór tego typu sposobu trenowania wiąże się po prostu z brakiem odpowiedniej wiedzy na temat metodologii treningu siłowego. Oznacza to, że te osoby przekonane są o tym, że tak trzeba i nie widzą w tym mankamentów. 

Innym czynnikiem, który determinuje tego typu trening jest jego łatwość wykonania. Trenowanie dużych grup mięśniowych, jak nogi czy też grzbiet, wymaga dużych nakładów pracy, siły i powoduje duże zmęczenie. Sprawia to, że wiele osób nie podejmuje tego typu wysiłku ze względu na brak odpowiedniej motywacji i chęci, aby treningi były aż tak forsowne.

Kolejny powód trenowania wybranych grup mięśniowych to trening tylko tych partii, które widoczne są w ubiorze. Może się wydawać to nieco zabawne, jednak taka tendencja jest dość częsta, że osoby trenują tylko te grupy mięśniowe, które nadają wygląd sylwetce, jak i te partie mięśniowe, które widać bezpośrednio w ubiorze np. w koszulce.

Oczywiście, nie można również wpływać na to, jak kto widzi swoją sylwetkę i jaki ma na nią pomysł. Jeżeli preferencje osoby trenującej zakładają aby zająć się tylko wybranymi partiami ciała, musimy zaakceptować jej decyzje, gdyż jak mawia klasyczne powiedzenie, o gustach się nie dyskutuje. 

Czy trening tego typu będzie miał jakieś konsekwencje dla sylwetki?

Główny mankament tego typu aktywności to nieproporcjonalny rozwój sylwetki. Oznacza to, że po dłuższym czasie, rozbudowana masa mięśniowa w obrębie górnej części tułowia będzie nieproporcjonalna do wyglądu np. kończyn dolnych.  Sprawia to, że wygląd może być nieco komiczny i przypominać klasycznego “bociana”, jak to przyjęło się w kulturystyce.

Jednak konsekwencje kiepskiego wyglądu są niczym, w porównaniu do działania wpływającego na kształtowanie się balansu mięśniowego pomiędzy mięśniami grzbietu a klatki piersiowej. Oznacza to, że nadmierny rozwój mięśni piersiowych i brak treningu mięśni grzbietu może wpływać bezpośrednio na ukształtowanie kręgosłupa, sprawiając, że kifoza w odcinku piersiowym będzie się pogłębiała. Tym bardziej kwestia dotyczy osób młodych, których to rozwój wzrostowy szkieletu jest jeszcze niezakończony. Brak synergicznego rozwoju mięśni będzie stymulował szkielet do rozwoju wad postawy.

Jest jeszcze jeden istotny czynnik, który będzie wpływał na nasz wygląd w sposób ograniczający. Otóż podczas treningu mięśni grzbietu czy też nóg dochodzi do pobudzania znacznej ilości masy mięśniowej, która to z kolei będzie wpływać na wyrzut hormonów anabolicznych. Pobudzanie dużych grup mięśniowych działa niczym booster hormonalny, dając nam możliwość do lepszego i szybszego rozwoju muskulatury. Oznacza to, że trenując solidnie nogi możemy poprawić wygląd klatki czy też bicepsów. 

Podsumowanie

Trening całego ciała to nie tylko efekt wizualny. Proporcjonalna sylwetka daje zupełnie inny obraz tego, jak wyglądamy, dając wrażenie kompletności. Rozwój wybranych grup mięśniowych może przyczynić się do tego, że zamiast poprawić nasz wygląd, będziemy wyglądać komicznie, mając rozbudowaną górę ciała a nogi jak patyczki.

Pomijając jednak kwestie wizualne, niekompletny trening może dodatkowo negatywnie wpływać na zdrowie, poprzez nieproporcjonalny rozkład sił pomiędzy grupami mięśniowymi.  Oznacza to, że nie tylko szkodzimy stronie wizualnej, ale i zdrowotnej naszego ciała. 

Planując więc rozwój sylwetki, nie pomijaj żadnej z partii ciała, a wyciągniesz dużo więcej korzyści nawet dla tych grup, na których głównie Ci zależy.

Komentarze (2)

anubis84

tzw hollywood training, już ze dwa lata temu o nim słyszałem, kuzyn mi wciskał kity że należy trenować te partie które są widoczne np w koszulce, spodenkach :-)

Banan

no i widać, ze to praktykujesz ale cos efekty marne %)



Co nowego na forum