SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja
Dlaczego kobiety ciągle narzekają na swoje ciała?
Fitwoman (uroda)

Dlaczego kobiety ciągle narzekają na swoje ciała?

Dołącz do dyskusji 5423 odsłony 15 min. czytania

Nie spotkałem dotąd kobiety, która byłaby zadowolona ze swojego wyglądu. O ile część panów wygląda bardzo źle i nic z tym nie robią, wiele kobiet ciężko trenuje, stosuje drakońskie diety i tak prawie zawsze coś im nie pasuje. Duża część mężczyzn chodzących na siłownię powinna spędzać najbliższe miesiące i lata na diecie redukcyjnej – ale zupełnie się tym nie przejmują. Są tacy co nawet publikują zdjęcia „na masie” na facebooku, gdzie tłuszcz wprost „wylewa się” z wolnych przestrzeni. I uważają, że wszystko jest OK. Panie z reguły są wiecznie niezadowolone, stale chciałyby coś poprawiać i zmieniać. Dlaczego tak się dzieje?

Powód nr 1: „uwarunkowania hormonalne i psychologiczne”

Według badań kobiety dwukrotnie częściej odczuwają stres, lęki i depresję, a podobne zjawiska nasilają się np. w okresie pomenopauzalnym [1]. Zaburzenia żywieniowe wynikają po części z obecnej mody na zdrowy tryb życia, fitness, diety, aktywność – pojawia się presja na posiadanie wysportowanego, szczupłego ciała [2]. Ze względów hormonalnych (estrogeny zamiast testosteronu) oraz uwarunkowań wynikających ze składu ciała (tłuszcz odłożony w kluczowych miejscach – piersiach, pośladkach) kobieta ma o wiele cięższe zadanie, jeśli chciałaby uzyskać maksymalnie „dociętą” sylwetkę. Oczywiście, da się to obejść poprzez stosowanie hormonów tarczycy i sterydów anaboliczno-androgennych – ale ceną może być utrata kobiecych kształtów na rzecz „pięknej bestii z pękatymi muskułami”. 

Wg danych Lothman i wsp. (1997) dla mężczyzn aktywnych fizycznie ilość tkanki tłuszczowej powinna kształtować się następująco - dla grupy wiekowej 18-40 lat:

  • niski: 5%,
  • średni: 10%,
  • wysoki: 15%.

Odpowiednio dla kobiet aktywnych fizycznie ilość tkanki tłuszczowej powinna kształtować się następująco - dla grupy wiekowej 18-40 lat:

  • niski: 16%,
  • średni: 23%,
  • wysoki: 28%.

Czy w reklamach występują osoby otyłe? No właśnie… Czy na okładkach magazynów dla pań widać otyłość? W końcu gwoździem do trumny są zdjęcia wyczynowych zawodniczek fitness o nienagannej linii. To wszystko może mieć wpływ na psychikę. Najpierw presja społeczna, aby za wszelką cenę być „w formie” później problemy ze zwalczeniem tkanki tłuszczowej wynikające z fizjologii, w końcu reklamy, pisma i zdjęcia idealnych ciał. Ciało i umysł są ściśle powiązane. W takim przypadku można liczyć się z podwyższeniem ilości kortyzolu – co ma niebagatelny wpływ na gromadzenie tkanki tłuszczowej (zjawisko występuje u niektórych osób i w długim horyzoncie czasowym). Część pań na stres (noradrenalina, kortyzol) lub negatywne emocje reaguje podwyższonym głodem, jedzenie jest traktowane jako nagroda i sposób na zwalczanie przeciwności. W jednym z badań, w reakcji na stres respondenci zajadali się produktami słodkimi i słonymi, ale także kanapkami, orzechami, owocami i napojami alkoholowymi [10]. Insulina powoduje, że te nadmiarowe kalorie „lądują” w adipocytach... i błędne koło pogoni za wzorcową sylwetką się zamyka. Z badań wynika, że chłopcy, którzy wykazywali więcej symptomów depresji mieli wyższą oporność insulinową (i to niezależnie od otłuszczenia ciała). Dodatkowo naukowcy zidentyfikowali zależność długoterminową dla rozwoju oporności insulinowej wraz z pogłębianiem się symptomów depresji. Na szczęście w tym badaniu nie udało się uzyskać podobnych wyników u dziewcząt [8].

Rozwiązanie: musisz pogodzić się z tym, iż masz wyjściowo o wiele więcej tłuszczu niż mężczyźni. Oczywiście, możesz uzyskać 16% lub mniej tkanki tłuszczowej (poprzez manipulacje dietetyczne, treningowe, farmakologiczne) ale będzie to po pierwsze nietrwała zmiana, po drugie Twoje zdrowie mocno na tym ucierpi (zaburzenia miesiączkowania oraz pracy tarczycy, spadek T3, hemoglobiny, hematokrytu). Nie sugeruj się fotografiami – bardzo często sylwetki tam prezentowane są wynikiem ciężkiej pracy grafika, a nie przerzucania żelaza na siłowni. W dobie fotografii cyfrowej i wielordzeniowych komputerów taka praca zajmuje sekundy, kiedyś wymagała całych godzin.

Powód nr 2: „media społecznościowe i porównywanie się z innymi”

Swój udział w kreowaniu problemu mają media społecznościowe – nagle okazuje się, że wszyscy znajomi na facebooku nie robią nic tylko trenują (co najmniej jak olimpijczycy albo i jeszcze ciężej) i zdrowo się odżywiają. W prezentacji ideałów nie byłoby nic złego, ale ciągłe spoglądanie w lustro oraz facebooka - kreuje fałszywy obraz. Kobieta nadal sądzi, że jest za gruba, nieatrakcyjna, że ciągle ma za dużo tłuszczu tu czy tam, że ma za małe piersi, za duże uda, nie takie wargi, za duże „boczki” itd. Doszło do tego, iż kobiety w ciąży są niezadowolone z wyglądu swoich sylwetek,  mają o wiele więcej zastrzeżeń i wątpliwości w porównaniu do pań nieposiadających konta na facebooku. Ponad połowa pań sprawdzała przy tym regularnie jak ich sylwetka w trakcie ciąży prezentuje się na tle innych, publikowanych na facebooku [9]. Dlatego właśnie setki pań sięgają po najcięższego kalibru odchudzające środki farmakologiczne (np. beta-mimetyki, pośrednie beta mimetyki), ba, nawet po leki wycofane z obrotu (sibutramina) lub niedopuszczone do stosowania u ludzi (np. DNP, chińskie zioła z sibutraminą). Wiele zapłaciło za to zdrowiem (nefropatia wywołana przez kwas arystolochowy w chińskich ziołach), niektóre nawet życiem [7]. Powikłania po ziołach chińskich mogą prowadzić do śmierci, w najlepszym wypadku ta przygoda kończy się przeszczepem nerki lub hemodializami do końca życia (kwas arystolochowy wywołuje nieodwracalne zmiany w obrębie kłębuszków, jak i w śródmiąższu).

W wielu badaniach wykazywano, iż media społecznościowe odpowiadają za nasilanie lęku, depresji oraz zaburzeń snu [3]. W jednym z badań użytkownicy facebooka z niskim poczuciem własnej wartości mieli bardziej atrakcyjne zdjęcia w profilu w porównaniu do osób z wysokim poczuciem własnej wartości. Na dodatek osoby z pierwszej grupy spędzały o wiele więcej czasu korzystając z facebooka [4]. Kolejne badania mówią, iż użytkownicy facebooka często mają zaburzenia narcystyczne związane ze zniekształconym postrzeganiem swojej osoby (ważnością, niepowtarzalnością, osadzeniem ego w centrum wszechświata itd.). Postrzegają oni świat na zasadzie, że wszystko im się należy, tylko za to, że istnieją. Takie osoby mają wielu znajomych on-line, często aktualizują swój status, dyskutują na wielu stronach oraz wybierają atrakcyjne fotografie do swojego profilu [5]. 

Rozwiązanie problemu?

Przestań się gapić w lustro i porównywać z kobietami, które całe życie poświęciły na ukształtowanie sylwetki. Zaakceptuj to, co udało Ci się osiągnąć do tej pory. Nie warto korzystać z mediów społecznościowych, bardzo często publikowane tam fotografie są oszukane. Z każdej przeciętnej kobiety można tam zrobić gwiazdę, korzystając z programu graficznego. Bardzo często zdjęcia są dokładnie retuszowane, a ujęcia wykonywane w odpowiednim świetle. Panie mają idealny makijaż po najcięższym treningu, idealne, równe białe zęby, ba – nawet ich paznokcie oraz dłonie nie noszą najmniejszych śladów kontaktu z żelazem.

Powód nr 3: „brak wsparcia”

Jeśli masz partnera, który wygląda jakby miał wyznaczony termin porodu, a jego głównym zajęciem jest picie piwa, palenie papierosów oraz oglądanie telewizji – bardzo słabo wyglądają Twoje szanse na zmianę sylwetki. Nie będziesz miała żadnej motywacji, by tego dokonać. Zresztą brak wsparcia może dotyczyć rodziny, koleżanek, współlokatorów, chłopaka... Wyrwij się z tego środowiska – to może jeszcze coś zmienisz w swoim życiu.

Powód nr 4: „stosowanie niewłaściwych metod”

Diety 1000 kcal to żaden sposób - dają krótkotrwałe, ulotne efekty, wywołują efekt jojo, niszczą mięśnie oraz hamują możliwość prowadzenia treningu (za mała podaż energii w stosunku do potrzeb energetycznych). Skorzystaj z porady dobrego dietetyka, nie korzystaj z „szalonych diet” wykluczających np. tłuszcze. Równie bezsensowne w większości są zajęcia „dedykowane dla pań” – np. praca wytrzymałościowa z minimalnym obciążeniem, polecana jako optymalna dla redukcji tłuszczu. Skorzystaj z klasycznego, ciężkiego treningu FBW (3x w tygodniu), a 2x w tygodniu wykonaj 30-45 minut treningu mieszanego (rozruch 5 minut, 10-20 minut interwały, 15-20 minut aerobów).

 

Referencje:

  1. Mohammad Heidari,1 Mansureh Ghodusi,corresponding author2 and Hossein Rafiei3 Sexual Self-concept and Its Relationship to Depression, Stress and Anxiety in Postmenopausal Women https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5432465/
  2. Claudia Torres,1,* Patricia Otero,2 Byron Bustamante,1 Vanessa Blanco,3 Olga Díaz,4 and Fernando L. Vázquez4 Mental Health Problems and Related Factors in Ecuadorian College Students https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5451981/
  3. Primack BA1, Escobar-Viera CG2. “Social Media as It Interfaces with Psychosocial Development and Mental Illness in Transitional Age Youth.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28314452
  4. Mehdizadeh S. Self-presentation 2.0: Narcissism and Self-Esteem on Facebook. Cyberpsychol Behav Soc Netw. 2010;13(4): 357–64. doi: 10.1089/cyber.2009.0257 [PubMed]
  5. Julia Brailovskaia#* and Jürgen Margraf “Comparing Facebook Users and Facebook Non-Users: Relationship between Personality Traits and Mental Health Variables – An Exploratory Study” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5131958/
  6. Olive LS, Telford RM, Byrne DG, Abhayaratna WP, Telford RD. “Symptoms of Stress and Depression Effect Percentage of Body Fat and Insulin Resistance in Healthy Youth: LOOK Longitudinal Study.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28541073
  7. https://journals.viamedica.pl/forum_nefrologiczne/article/viewFile/10363/8833
  8. Olive LS, Telford RM, Byrne DG, Abhayaratna WP, Telford RD. “Symptoms of Stress and Depression Effect Percentage of Body Fat and Insulin Resistance in Healthy Youth: LOOK Longitudinal Study.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28541073
  9. Hicks S1, Brown A2. “Higher Facebook use predicts greater body image dissatisfaction during pregnancy: The role of self-comparison.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27428109
  10. Boniecka I1, Wileńska H2, Jeznach-Steinhagen A1, Czerwonogrodzka-Senczyna A1, Sekuła M3, Paśnik K4. “Stress as a factor contributing to obesity in patients qualified for bariatric surgery - studies in a selected group of patients (a pilot study).”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28446933

Komentarze (2)

MMA

http://zrozumiecfaceta.eksiazki.az.pl/wp-content/uploads/2012/06/roznica-pomiedzy-kobieta-a-mezczyzna1-jpg.jpg 

gokuson

W wielu przypadkach to się zgadza :)



Co nowego na forum