SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja
Dieta, dlaczego utrudniamy sobie życie?
Fitwoman (uroda)

Dieta, dlaczego utrudniamy sobie życie?

Dołącz do dyskusji 1180 odsłon 10 min. czytania

Spore grono Pań ma problem w tym, aby wytrzymać dłuższy okres na diecie. Wszystko za sprawą tego, że czasem stosują one metody kuriozalne, których to efektywność nie jest poparta praktyką dietetyka czy też badaniami naukowymi. Jakie popełniamy największe błędy, które utrudniają nam życie? Jakie zmiany zastosować, aby postarać się nie złamać reżimu dietetycznego? 

1. Wybór błędnego systemu żywieniowego

Obecnie, w Internecie, jak i literaturze traktującej o tym, aby być fit, spotykamy się ze sporą bazą diet, których zastosowanie niekoniecznie przewiduje indywidualne predyspozycje osoby trenującej, np. nie biorą pod uwagę ograniczeń żywieniowych. Czasem, zamiast wystartować z klasycznej diety zbilansowanej, której to bilans dobowy będzie posiadał wynik ujemny, wchodzą w skomplikowane systemy, bazujące często na niedoborze któregoś ze składników pokarmowych, na korzyść innych. Z jednej strony mamy diety tłuszczowe, ketogeniczne, z drugiej z kolei diety typu low fat czy bazujące na okresowych ładowaniach węglowodanami.

Jeżeli dopiero rozpoczynasz przygodę z siłownią, nie rzucaj się na schematy Tobie obce. Rozpocznij od wdrożenia 10 wskazówek żywieniowych, modyfikując je pod własne preferencje. Jeżeli chcesz wystartować z wyższego pułapu zaawansowania, skorzystaj z diety zbilansowanej, szacując makroskładniki i podaż kaloryczną. 

2. Źle oszacowana podaż kaloryczna i zły dobór makroskładników

Często osoby odchudzające się wskakują na bliżej nieznane im ilości pokarmów, które w ich mniemaniu wystarczą do tego, aby chudnąć. Dość często okazuje się jednak, że podaż kaloryczna jest oszacowana błędnie, co sprawia, że efekty są kiepskie lub też ich progresja zostaje szybko zahamowana. 

Ważne jest więc, aby obliczyć podstawową przemianę materii, która powinna uwzględniać aktywność poniesioną np. na pracę fizyczną lub też aktywność sportową. W internecie bez problemu znajdziemy przykłady tego typu wzorów, jak i kalkulatorów. http://potreningu.pl/calculators/bmr

W powyższym linku, mamy również zaprezentowany orientacyjny podział na makroskładniki, z którego z powodzeniem można skorzystać w trakcie układania jadłospisu.

3. Dieta kopiuj-wklej

Podobnie, jak źle oszacowana podaż kaloryczna i dobór makroskładników, wychodzi korzystanie z gotowych schematów, które pożyczamy od koleżanki czy osób trenujących, prowadzących swoje dzienniki żywieniowe itd. Niestety, dieta koleżanki, która może mieć inną masę ciała, inny rodzaj treningu, pracy czy też rozkładu dnia, będzie rzutował na to, jak kształtować się będą posiłki w jej menu. Nie ma jednej właściwej drogi, a okazać się może, że po diecie koleżanki, która notuje progres, Ty po prostu zaczniesz przybierać na masie ciała.

Rozwiązaniem jest ułożenie jadłospisu indywidualnie albo przez osobę specjalizująca się w tego typu działaniach, albo na własną rękę, co wymaga nieco zaangażowania i zdobycia minimum wiedzy z dietetyki. 

4. Negatywne nastawienie na zmiany

Czasem dzieje się tak, że sama chęć zmiany wywołuje już pewne lęki. Można by było puścić to w niepamięć i machnąć ręka, jednak stres jest znacznym czynnikiem, który będzie przeszkadzał nam w osiągnięciu zadowalającego efektu. Działanie kortyzolu, bo o nim mowa, jest niezbędna dla naszego ciała, jednak jego nadmiar, skutecznie powodować będzie ograniczenie możliwości redukcyjnych i nastawienie na magazynowanie tłuszczu. 

Jeżeli jesteś osobą, która niechętnie podchodzi do tematu swojego żywienia, wprowadzaj zmiany stopniowo. Tak, aby nie wywoływały one znacznych ograniczeń czasowych czy uniemożliwiały pilnowania posiłków. Zbyt restrykcyjne podejście również nie jest dobre, a osoba trenująca zaczyna stresować się tym, że w jednym z posiłków ma 5g za dużo węglowodanów bądź też tłuszczu. 

5. Brak różnorodności

Nie raz dostępne były w Internecie schematy pseudotrenerów czy dietetyków, którzy serwowali swoim podopiecznym istne piekło żywieniowe. Przeważnie na śniadanie mieli oni jajecznice, a kolejne 4-5 posiłków to kurczak z ryżem, brokułem i oliwą. No, nie zapominajmy również o twarogu przed snem, który to posiada unikatowe właściwości antykataboliczne. Taka strategia prowadzi do szybkiego wypalenia. Dania dietetyczne niekoniecznie muszą odbiegać znacznie od dań domowych, a czasem wystarczy zastąpić jeden produkt drugim, mniej przetworzonym, aby posiłek mieścił się we wszelkich normach. 

Baw się w kuchni. Wiem, wiem, nie masz na to czasu. Jednak, jak nie postarasz się o to, aby posiłki cieszyły oko, prędzej czy później Twoje kubki smakowe również powiedzą “nie”. 

6. Nie walcz ze słabościami, szukaj alternatywy

Mowa tutaj o uwielbianych przez wszystkich słodyczach. Połączenie cukru i tłuszczu daje niesamowite wrażenia smakowe, które rozpieszczają nasze podniebienie. Jednak nie oznacza to, że musisz całkowicie rezygnować z tego typu przekąsek, a można stworzyć wersję zdrowszą, pozbawioną cukru czy tłuszczu o konfiguracjach niesprzyjających zdrowiu metabolicznemu. 

Nie odrzucaj całkowicie smaku słodkiego, gdy ten towarzyszył Ci przez większą część Twojego życia. Znajdź alternatywne smaki, wykorzystuj produkty słodzące, jak ksylitol, erytrytol, stewia. Wykorzystuj zdrowe źródła tłuszczu jako bazę do słodyczy domowej roboty. Śmietana, olej kokosowy, masło, jak najbardziej nadają się do tego, aby umieścić je w zdrowej, zbilansowanej diecie.

Komentarze (2)

natalijka

IIFYM (rozsądne) - i tyle w temacie

gokuson

Był już ciekawy artykuł odnośnie IIFYM: http://www.sfd.pl/art/Fitwoman_uroda_/Zaskakuj%C4%85ce_korzy%C5%9Bci_z_IIFYM_w_przypadku_trenuj%C4%85cych_kobiet-a297.html 



Co nowego na forum