Strona Insider w swoim dziale FOOD, opublikowała jakiś czas temu filmik o wędzonym arbuzie. Pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tak przyrządzony owoc wygląda jak… mięso. A wideo wrzucone na portal Joemonster wywołało oczywiście falę komentarzy.

W skrócie, o co chodzi? Jedna z pracujących w Insider kobiet usłyszała o dziwnej potrawie przygotowywanej przez jedną z zagranicznych restauracji. Postanowiła zgłębić temat i wraz z kamerą wybrała się na miejsce, aby sprawdzić na własnej skórze, a właściwie języku, jak się przyrządza wędzonego arbuza, jak wygląda po przygotowaniu i jak smakuje. Okazuje się, że należy na kilka dni przed zamoczyć obranego arbuza w specjalnym roztworze, następnie wstawić do piekarnika. Po wyjęciu wygląda na lekko wysuszonego. W kolejnym kroku kucharz nacina zewnętrzną warstwę i wrzuca na patelnię wraz z rozmarynem polewając go przygotowanym ciemnym sosem. Rzeczywiście finalnie wędzony arbuz wygląda niemal jak krwiste, choć zapieczone mięso. W odczuciu redaktorki Insider pomimo wyglądu smakuje zupełnie inaczej, chociaż już nie przypomina soczystego arbuza. Filmik wrzucony na Joemonster z opisem: Nie rozumiemy zamiłowania wegetarian do kupowania produktów o smaku czy wyglądzie mięsa, ale to jest naprawdę imponujące i chyba każdy by to zjadł”, automatycznie wzbudził ogromne zainteresowanie i gardzące komentarze pod względem upodobań wegetarian.

 

Źródło: https://joemonster.org

Co ciekawsze, przesłuchaliśmy i obejrzeliśmy filmik kilka razy i danie powstało, jako opcja dla wegan i wegetarian. W odczuciu właściciela jest po prostu eksperymentem i wykorzystaniem znanych dotąd technik przyrządzania mięsa, a nie powstało jako efekt rzekomego zamiłowania wegetarian do potraw wyglądających jak mięso. Nie ma w niej według niego niczego dziwnego i jest po prostu stworzeniem kolejnej, nowej potrawy. Ale wiadomo, woda na młyn poleciała, hejterzy diety wegetariańskiej się uaktywnili, jak i jej obrońcy. Czy komentarze są merytoryczne? Nie oczekujmy tego. Nie oczekujmy również od większości komentujących znajomości angielskiego i zrozumienia treści, zdecydowanie wyłączyli dźwięk i widzieli sam obraz. A jakie są wasze wrażenia?

https://youtu.be/n2yJQeVYv24