Dwudziestopięcioletnia Priyanka Vaishya drugi raz z rzędu zdobyła tytuł “Najsilniejszego mężczyzny Indii”. Dlaczego mężczyzny? Ponieważ konkurs, w którym brała udział po prostu nie przyznaje tytułu najsilniejszej kobiety. Priyanka zawsze chciała robić coś innego niż wszyscy i próbowała wielu rzeczy. Między innymi jest inżynierem i pracuje z software’ami dla firm w Mumbai. Pewnego dnia zetknęła się jednak z trenerem Pramodem Bhati, który zdobył kilka tytułów w zakresie kulturystyki. To on zachęcił ją do kształtowania swojej sylwetki. Nie była to łatwa decyzja, ponieważ jej społeczeństwo cały czas ciało traktuje jako temat tabu. Miała jednak ogromne wsparcie rodziców, dlatego nie poddała się w dążeniu do nowego celu. Dopiero po trzech latach ciężkiej pracy nadarzyła się okazja do wzięcia udziału w zawodach.

W 2017 roku w Kolkatii dopuszczono kobiety do konkursu "Strongman of India". To po nich została sklasyfikowana na 44 miejscu wśród najsilniejszych kobiet na świecie i ma nadzieję, że po zdobyciu drugiego tytułu wskoczy do pierwszej trzydziestki. Teraz Priyanka wyznaczyła sobie kolejny cel i są nim Mistrzostwa Świata w listopadzie. W ramach przygotowań do tych zawodów rozpoczyna dzień o 4.30 i spędza 10 godzin na siłowni! Jeśli chodzi o dietę, to kobieta w okresie przygotowawczym przestała jeść na mieście, więc w grę wchodzi tylko domowe jedzenie, a jeśli o nim zapomni, to je gotowane warzywa. Priyanka jest przykładem dla wszystkich kobiet które uważają, że niekonwencjonalne sporty, takie jak kulturystyka, nie są dla nich. Kilka z nich dołączyło do klubu po tym, jak zainspirowała je Priyanka. Jesteśmy ciekawi, kiedy w Indiach oficjalnie będą nagradzać kobiety?

Źródło: www.timesofindia.indiatimes.com