W niedzielę na jednym z profili Instagramowych prawda__, ukazały się szokujące zdjęcia Pani Katarzyny Dziedzic. Jako pierwsi napisaliśmy o tym, kontaktując się również z Panią Kasią.

ZOBACZ: Dziewczyna zgłasza pobicie przez trenera z Trójmiasta!

Kobieta twierdzi, że została podbita przez swojego partnera Miłosza P., który jest trenerem personalnym z Gdańska. Wczoraj na jego profilu pojawiły się filmiki, w których temu zaprzecza. Twierdzi, że nie ma nic wspólnego z pobiciem Katarzyny, a ta chce zniszczyć mu życie.

“Dla mnie osobiście jest to historia - jak można zniszczyć komuś życie w 3 godziny. Całą reputację, to na co pracowałem latami.”

Miłosz P. powiedział również, że obawia się o swoje życie, ponieważ dostaje sms-y z groźbami, że dostanie kosę albo, że go zabiją.

“Powiem tylko tyle, że nie zrobiłem tego i to udowodnię przed sądem. Współpracuję z policją, aby jak najszybciej udowodnić swoją niewinność.”

Poprosił również wszystkich, aby wstrzymali się od fali hejtu i poczekali na wyrok sądu. Wyjaśnił również, że sobotniej nocy zerwał z Katarzyną…

“Przyjrzyjcie się jej obdukcji, jakie tam rzekomo rany jej zrobiłem. Co tam jest dokładnie w tej obdukcji: czy były jakieś proszki, alkohol… i wtedy wydawajcie sądy.”

Nie zamierza również znikać z branży trenerskiej, bo jak twierdzi ma silny charakter. Jest mu przykro, że jego była partnerka próbuje się w ten sposób rozsławić i wycelebrować, a za całą tę nagonkę odpowiedzialny jest brat Pani Kasi.

 

W odpowiedzi na to, Katarzyna Dziedzic udostępniła nagrania, na których wydaje się słychać, jak Miłosz P. grozi kobiecie. Słowa wypowiedziane przez mężczyznę są naprawdę brutalne… Sprawą żyje prawie cała Polska i napisały o tym prawie wszystkie media. Jako jedyni wcześniej nie podaliśmy personaliów i wizerunku domniemanego sprawcy. Czekamy na wyrok sądu i na to, jak dalej potoczy się ta przykra historia. W związku z tym, że Miłosz P. wstawił publicznie nagranie wyjaśniające całą sytuację, postanowiliśmy je Wam pokazać.

 

Nagrania od Pani Katarzyny: