W dniach 19-20 maja w Radomiu odbyły się Debiuty oraz Mistrzostwa Polski w kulturystyce i fitness mniej prestiżowej federacji WPF. Nie wszystkim poszło tak jak tego oczekiwali, a upust swojemu rozczarowaniu, dali na relacji na Instagramie. Podopieczny Jakuba Szczerby, zajął VI miejsce, a Szczerba skomentował to tak:

“Krystian był porównywany z zawodnikami z pierwszego i drugiego miejsca, potem z zawodnikiem z trzeciego miejsca, a wyjeb**i go na VI miejsce. Jeszcze gdyby był tam czwarty, no to ok, wiadomo, ktoś tam był lepszy, skoro go porównywali z zawodnikami z pierwszego i drugiego miejsca. Ale porównywać z zawodnikami 1,2,3 i wywalić na szóste miejsce? Druga sprawa to kategoria do 100 kg. Mariusz Tomczuk zajął drugie miejsce, gdzie naprawdę wyglądał zaj***ście. Proporcje, masa, docięcie - wszystko. A pierwsze miejsce zajął chłopak, który w sumie tylko dysponował masą. Więc ogólnie jeśli chodzi o sędziowanie w Polsce to naprawdę nie wiem o co już chodzi, w każdej federacji jest to samo. Dlatego wybieram zawody za granicą, bo tam w miarę normalnie to idzie, a nie, że nie wiadomo dlaczego ktoś wygrywa lub przegrywa.”

 

Słuchając Instastory Szczerby, czym prędzej z wielką ciekawością odwiedziliśmy profil Mariusza Tomczuka. Tam, w długim nagraniu powiedział wszystko, co mu leżało na sercu. Bardzo dosadnie (uwaga, sporo przekleństw).

“Z całym szacunkiem do zwycięzcy mojej kategorii, Dawida Czechowicza, ale on chyba sam nawet nie wierzył, że wygrał. Nawet nie był wzięty do porównania, ale jak widać sędziowie zdecydowali inaczej. Powiem wam szczerze. Ja nigdy nie narzekam na decyzję sędziów, ale dzisiaj czuję się po prostu wyru**any jak szmata! Postanowiłem sobie już w tym momencie, że nigdy więcej nie wychodzę ku**a na wioskowe zawody, gdzie w panelu sędziowskim siedzi ku**a gość, który ma chyba 15 albo 16 lat. Jakie oni mogą mieć doświadczenie w sędziowaniu kulturystyki? Ja czuję się pokrzywdzony i uważam ku**a, że wynik był ch**owy i to samo ludzie byli w szoku, moi znajomi, zawodnicy, każdy. Ja wiem jak ja wyglądam, widziałem zdjęcia, potrafię obiektywnie ocenić zawodników. No k…. to co się moim zdaniem od****doliło to jest circus. Jestem na maksa wku**iony, bo tak jak powiedziałem czuje się wyru**any jak szmata, oszukany, nie wiem... dlatego. Może, że działam na social mediach, może że współpracuję z Real Pharmem czy temu, że popularny jestem, jakimś gwiazdorem. Zostałem ujeb**y za to? No nie wiem jakie były przesłanki ku temu.Zawsze też miałem beczkę z zawodników, którzy pisali, że zostali oszukani przez sędziów, że niesprawiedliwy wynik, a potem patrzyłem na zdjęcia i mówię ku**a co on pi***oli. Ale teraz nie chce mi się nawet szukać zdjęć, bo nie chcę wrzucać zdjęć, gdzie lepiej wyszedłem niż Dawid, ale obiektywnie… No ludzie! Ja nie potrafię nawet w słowa ubrać tego. Jeżeli mamy tutaj coś osiągać w tym sporcie, to zacznijmy od tego, żeby sędziować po prostu profesjonalnie, a nie jakieś z du*y sędziowanie, panel sędziowski. Moja żona mówiła mi - po co jedziesz, będziesz się tylko szmacił po jakiś gównianych federacjach. Miałem blisko, chciałem się przejechać, wiadomo ludzie czytają moje posty, sędziowie może też czytają, ktoś zobaczył posta i pomyślał - o Tomczuk jedzie, już tam napisał, że jest wielkim pewniakiem. No to pewnie mi utarli nosa, pokazali spier***aj do siebie, przyjechałeś z innej federacji to wyp***dalaj. W każdej federacji widzę są jakieś przekręty, ludzie są ruch*ni przez tych naszych sędziów zajebistych, więc podejrzewam, że jedynym obiektywnym startem jest start za granicą, gdzie nikt cię nie zna, nie wie kim jesteś. Wychodzisz i startujesz. Oczywiście do Dawida nic nie mam, szacunek, że wygrał, ale patrzę obiektywnie jako zawodnik, jako trener. Nieważne kto by wygrał i tak bym nagrał tego snapa. No chyba, że Burdzy by wygrał, to wtedy bym zamknął mordę i nic nie powiedział, tak jak było w PCA. Tam się cieszyłem z drugiego miejsca, bo do Burdzego mi jeszcze daleko. Dzisiaj czuję się pierwszy raz w życiu skrzywdzony na scenie i jak mam komuś polecać starty w takiej federacji skoro dzieją się jakieś głupie rzeczy? Ja nie wierzę, że byłem gorszy i to jest dla mnie żenada. Trzeba teraz działać dalej i mieć wyj***ne. Fajka do góry i poszli w przód! Robić swoje i nie dać się zdemotywować komuś, kto chce cię upier***ić celowo. Jeżeli ktoś to zrobił celowo, no to niestety, mnie nie wyp***doli, jutro robię swoje, poprawiam formę i mam was w ch**u - i tak powiem!

A wydawało się, że wszędzie dobrze tylko nie w IFBB, a tu taki kolejny JOKE.

Swoją droga zawsze jest to kuszące.... jedziesz bez ryzyka badań antydopingowych, w PZKFITS już nie jest tak kolorowo - kontrole są!