Linsay Christiansen to nie tylko modelka fitness. Jest również trenerką jogi, która wygląda bardzo seksownie. Kim tak naprawdę jest ta kobieta? Postaramy się Wam przybliżyć trochę jej sylwetkę. Ma 35 lat i pochodzi ze stanu Iowa w USA. To tam dzieciństwo spędziła biegając po dworze, wspinając się na drzewa i chowając na polach kukurydzy. Próbowała swoich sił w wielu sportach i najgorzej wspomina bieganie, które sprawiało, że czuła się dość dziwacznie. Głównie z tego powodu, że w jej mniemaniu… krzywo biegała. Teraz lubi skateboarding, camping. Chętnie pracuje w ogródku, ale z drugiej strony lubi mieć ułożone włosy i spędzać noce w hotelach pięciogwiazdkowych.

Lindsay po raz pierwszy poszła na zajęcia jogi 10 października 2007 roku. To była “miłość od pierwszego treningu”, dlatego od tamtej pory świętuje każdy kolejny rok aktywnie z jogą. To ona sprawia, że się relaksuje, robi przerwę od codziennego, zabieganego życia. Uczyć innych zaczęła, kiedy była jeszcze w college'u. Zajęcia te pozwalały się jej odstresować i zapomnieć o tym, że jest daleko od domu. Od razu polubiła to „połączenie” ze studentami, wspólne pocenie się z wysiłku, małe sukcesy z wykonanych figur i po prostu wspólne spędzanie czasu na jodze. Na jej treningi przychodzi ok. 70% kobiet, a 30 % to mężczyźni. Jednak ta tendencja powoli się zmienia i coraz więcej mężczyzn zaczyna ćwiczyć jogę.

Jak wygląda jej przeciętny dzień? Wstaje rano, pije kawę, szykuje i odprowadza swoją córkę do szkoły, a następnie idzie na siłownię lub ćwiczy jogę. Później prowadzi zajęcia grupowe. Po południu odbiera córkę, spędzają czas razem, jedzą kolację i szykują się do spania. Lindsay zawsze jest w łóżku o 21 i tam odpowiada na e-maile oraz planuje zajęcia na następny dzień. Najwięcej czasu poświęca na trening brzucha i to tę część ciała lubi u siebie najbardziej. U mężczyzn zwraca uwagę na umięśnione ramiona i tatuaże. Pomimo wielu lukratywnych ofert, które dostaje oraz możliwość uczenia jogi w wielu zakątkach świata, pozostaje w domu. Dla niej priorytetem jest córka i spędzany z nią czas. Spójrzmy, jak wygląda jej dieta oraz trening.

 

Trening:

Poniedziałek – trening siłowy

Wtorek – joga

Środka – trening siłowy

Czwartek – joga

Piątek – trening siłowy

Sobota – joga

Niedziela – odpoczynek

 

Dieta:

Śniadanie: odżywcze smoothie z wodą, lodem, odrobiną owoców i czasami tost z masłem orzechowym

Lunch: ulubiony to zielona sałatka z quinoa, pokrojonymi jajkami na twardo i grillowanymi krewetkami. Po południu smoothie.

Kolacja: ryba, ryż lub bataty, grillowane warzywa.

 

Jeśli ma ochotę na coś mniej zdrowego, to po prostu po to sięga. Uwielbia kawę, psy, samoopalacz w sprayu, pływanie w oceanie, Disneyland i “Grę o tron”. Nie przepada za sushi, cardio i wysokimi obcasami. A jak wam się podoba Lindsay Christiansen?