Jessica Aravela urodziła się w Kalifornii, a treningi rozpoczęła w wieku 17 lat. Teraz mając 33 lata jest idolką dla innych, inspiracją na Instagramie (obserwuje ją prawie 3 mln osób) oraz ma wiele nagród zdobytych w zawodach. Jednak zanim osiągnęła sukces, przeszła niełatwą drogę. Jej dzieciństwo spędzone w słonecznej Kalifornii wcale nie było lekkie. Kiedy matka trafiła do więzienia, Jessica została pod opieką ojca. Ten czas odbił się na jej zdrowiu, wpędzając w depresję, anoreksję i ataki paniki. W wieku 12 lat (!) była uzależniona od alkoholu i próbowała targnąć na swoje życie. Regularnie też samookaleczała się i paliła paczkę papierosów dziennie. W 2002 roku Jessica zaczęła podnosić ciężary. To ojciec wprowadził ją w świat siłowni i kulturystyki.

Jej treningi były w stylu Arnolda, czyli ćwiczenia pięć razy w tygodniu. W miarę jak zmieniała się sylwetka Jessici, wzrastało jej poczucie pewności siebie. Podnoszenie ciężarów nauczyło ją oczyszczać umysł, odreagowywać stres, co w rezultacie pozwoliło jej na pozostawienie trudnego dzieciństwa za sobą i uratowało ją od mrocznych wspomnień.

 

W 2011 roku w wieku 26 lat Jessica po raz pierwszy wzięła udział w zawodach Bikini Athlete NPC San Francisco Championships, gdzie zajęła pierwsze miejsce. Zresztą lista jej wygranych jest bardzo długa. W 2011 roku zdobyła również kartę PRO.

Jessica spożywa sześć małych posiłków dziennie. Jej inspiracją niezmiennie jest ojciec, który wprowadził ją do branży fitnessowej. Mama, również jest dla Jessici bardzo ważną osobą w życiu. Szczególnie teraz, kiedy trudne momenty ma za sobą. Jessica pokonała depresję, wyszła z nałogów i wiele innych problemów, by stać się silniejszą osobą.