Każdy kto ogląda kanał Jaglaka wie, że Michał Karmowski jest obecnie w Nowym Jorku. Odpowiedział również na pytanie, które dostaje od wielu osób, dlaczego nie pokazuje nowojorskich siłowni i sprzętu jaki tam jest. Odpowiedź jest prosta- NIE trenuje! Przyleciał do Ameryki dla córki, aby z nią spędzać czas, chodzić, zwiedzać, delektować się nowojorskim powietrzem i wszystkim co jest dookoła. Jak wiemy, chroni prywatność swojego największego skarbu- córki, więc wrzucił tylko jedne zdjęcie z Amelką. Powiedział, że za 3 dni wraca i zdąży jeszcze “natrenować” się w Polsce. Na FIBO forma musi być i nie może być lipy.

 

 

Michał przyznał, że chodzi po Nowym Jorku jak zaczarowany. Wszystko jest dla niego fajne. Nawet przejażdżki metrem stanowią dla Karmowskiego atrakcję. Chociaż zaraz po przylocie zachorował i pierwszy dzień przeleżał w hotelowym łóżku, to czego się nie robi dla ukochanej córki. Mówi, że w Nowym Jorku wszyscy są dla siebie mili, uprzejmi, tolerancyjni, zajmują się swoimi sprawami i nikt na nikogo nie patrzy jak na wariata. Michał pokazał również jaki jest uczciwy, ponieważ drugiego dnia, znalazł na ulicy iPhona i skontaktował się z właścicielką. Cóż za gest! Na koniec jak zwykle bardzo szczerze, życzył wszystkim “ludkom” dobrego dnia i dużo uśmiechu. Interesy Michała widać mają się całkiem nieźle. Podróż do USA tania nie jest.