Eddie Hall jest jednym z najsilniejszych ludzi na świecie. Ten 30-latek z Anglii ustanowił rekord w martwym ciągu na 500 kg! Obecnie posiada tytuł World’s Strongest Man 2017 oraz UK’s Strongest Man. Brytyjski siłacz zdobył status celebryty w społeczności kulturystów i świecie fitnessu. Stało się to zaraz po tym, gdy podniósł 500 kg. Jeżeli jeszcze nie widzieliście filmiku z tego momentu, koniecznie musicie to zobaczyć!

https://youtu.be/T9Y4o_BqC0A

Eddie Hall podzielił się tajemnicą swojej siły. Dla niego nie istnieje podział na lekkie i ciężkie dni. Hall trenuje codziennie na maksa!

"Pracuję od 80% do 90% moich maksymalnych możliwości, na maksymalnie sześć powtórzeń. Zdarza się, że zrobię ich więcej, ale generalnie trzymam się tego zakresu”

Jego plan treningowy wygląda mniej więcej tak:

  • Poniedziałek - Nogi (4 godziny)
  • Wtorek - klatka piersiowa
  • Środa - Cardio / odpoczynek
  • Czwartek - Deadlifts / Plecy
  • Piątek - ramiona
  • Weekend - odpoczynek

Wygląda na łatwiznę, prawda? Ale kiedy treningi trwają do 4 godzin, a hantle ważą ponad 60 kg, to już tak nie jest. Zdarza się, że przed zawodami, wykonuje bardzo ciężkie ćwiczenia, które przygotowują go do danej konkurencji. Celowo doprowadza swój organizm do stanu wykończenia, wykonując np. “Yolk carry”. Brzmi to wręcz nieprawdopodobnie, bo kiedy trenujesz z dużymi ciężarami i robisz ciągi do upadłego, próbując osiągnąć maksa swoich możliwości, ciężko jest po tym dojść do siebie. Ale Eddie ma na to sposób. Poddaje się zabiegom termoterapii (leczenie ciepłem lub zimnem), mnóstwem jedzenia i 6 sesjom fizjoterapeutycznym tygodniowo.

Tak właśnie żył przez rok. Nie pił alkoholu, nie pojechał na wakacje, nie spędzał za dużo czasu z dziećmi ani nawet nie uprawiał seksu z żoną! Jak mówi, za bardzo by go to zmęczyło... Jak widać, aby stać się najsilniejszym człowiekiem na świecie trzeba być gotowym do wielu wyrzeczeń. Eddie w okresie od 2016 do 2017 roku nie pominął żadnego treningu ani sesji fizjoterapeutycznej.

Tajemnica sukcesu Eddie’go Hall? Wielkie poświęcenie, cierpliwa żona, mnóstwo jedzenia i kosmicznie ciężkie treningi. Szacun!

 Źródło: www.spotmebro.com