Dash Meagher w 2016 roku skończył pięć lat. To wtedy Internet obiegły zdjęcia jego umięśnionego brzucha. Miał zaledwie trzy, kiedy jego mama Ursula wrzuciła jego słodkie zdjęcia, kiedy zakłada buty i ćwiczy. Z jej pomocą australijski chłopiec zbudował na Instagramie nowy biznes, rozpoczynając erę dzieci fit. Pokazał jednocześnie, jak można wykorzystać plac zabaw do rozwijania mięśni.

Mama Dasha wspomina, że zauważyła sześciopak syna na jego brzuszku, kiedy zmieniała pieluchę. Zrobiła zdjęcie i wysłała mężowi. Dash był zdecydowanie za mały, aby zdawać sobie sprawę ze swoich mięśni. On po prostu lubił wykonywać różne ćwiczenia, podciągać się i przez to jego mięśnie się tak ładnie rozwinęły. Wychodził na podwórko nawet kiedy padał deszcz. Najpierw Ursula sama biegała z wózkiem, a kiedy Dash skończył dwa lata postanowiła wziąć go na jogging. Zaskoczył ją, bo sam przebiegł cztery kilometry. Wydawało się, że profil z ćwiczącym dzieckiem będzie rozwijał się i zdobywał coraz większą popularność. Tymczasem po dwóch latach przeszukując Instagram natrafimy jedynie na kilka zdjęć wpisując #musclylittlemonster (czyli nazwy konta chłopca) lub po prostu #dashmeagher. Czy matka zmuszała go treningów? A może siedmiolatek odmówił współpracy i publikacji swoich zdjęć? Tego już nie wiemy. A wy co myślicie o takich dzieciach i ich rodzicach?