Amy Leigh-Quine pochodzi z Wielkiej Brytanii i zawsze chciała zostać modelką. Jednak agencje uważały, że kompletnie się do tego nie nadaje. Nie ma potencjału i tego czegoś, aby stać się modelką modową. Amy postanowiła się nie poddawać. Skoro branża modowa ją odtrąciła, zaczęła szukać innych obszarów, gdzie będzie mogła spróbować swoich sił. Pomimo tego, że w dzieciństwie nie stroniła od uprawiania różnego rodzaju sportów, to nie podejrzewała, że swoje miejsce znajdzie w fitnessie. Pewnego dnia po prostu zaimponowały jej ujrzane sylwetki kobiet, które biorą udział w zawodach fitnessowych. Dzień później wybrała się do siłowni. Dużym wsparciem była jej przyjaciółka, której przemianę mogła obserwować na własne oczy.

Przeszła na dietę, zaczęła treningi i kilka miesięcy później wzięła udział w UKBFF Kent Classic, gdzie zadebiutowała, zdobywając jednocześnie pierwszą nagrodę w zawodach bikini. To zmobilizowało Amy do dalszej ciężkiej pracy i zaowocowało 2 miejscem w WFC Championships Body Power 2014, 3 w UKBFF British Championships 2014 i 4 w UKBFF Nationals 2015. Po tych ostatnich postanowiła odpocząć od zawodów i skupić się na innych obszarach, takich jak budowanie społeczności w social mediach, modelingu w branży fitness i pracy jako ambasador we współpracy z różnymi markami.

Obecnie jej konto na Instagramie obserwuje ponad 200 tysięcy osób. Amy nie tylko inspiruje swoich fanów, ale również prowadzi treningi online, pomagając zainteresowanym osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Sama każdego dnia trenuje inną grupę mięśni, stosując zarówno podnoszenie ciężarów, jak i cardio. Natomiast jej ulubionymi ćwiczeniami są sumo squats i deadlifts - to one kształtują jej nogi, plecy i pośladki. Dietę utrzymuje cały rok. Najchętniej sięga po kurczaka i słodkie ziemniaki. Jej idolami jest Michelle Lewin, Jessica Arevalo i Aaron Shumake. Radą dla początkujących od Amy na siłowni jest cierpliwość.