Alex Woodson (46 l.) to certyfikowany trener osobisty (NFPT) i zawodnik IFBB Men's Physique Pro. Obecnie prowadzi treningi personalne na siłowni, głównie w mieście Minnetonka, ale również jeździ do domu klienta. Treningi z ciężarami rozpoczął w wieku 17 lat i niespodziewanie zakochał się w tym. Na siłowni spędzał swój cały wolny czas. W szkole średniej nie tylko miał zajęcia w ramach edukacji z kultury fizycznej, ale też organizował sobie dodatkowe po lekcjach. Nie było wówczas dostępu do Internetu, do magazynów związanych z fitnessem i odpowiednim odżywianiem się, więc wszystko co robił, było intuicyjne. Po zakończeniu szkoły trafił do pracy na nocną zmianę w fabryce w Dallas w Texasie i tam utkwił na kilka lat wraz z nie najzdrowszym jedzeniem i sposobem życia (dużo picia, palenia i jedzenia w późnych godzinach nocnych).

Alex po trzech latach kompletnego braku jakiejkolwiek aktywności fizycznej, wyraźnie stracił wszystkie mięśnie i sylwetkę, którą wypracował podczas treningów w szkole. Poczuł, że zdecydowanie za dużo imprezuje oraz je, a za mało aktywnie wykorzystuje swój czas. Złapał fizyczny i psychiczny dołek. Pewnego dnia przeglądając strony w Internecie, natknął się na zdjęcie Pham Flexx Vu (kulturysta azjatycki) i przeczytał artykuł o nim. Jako że sam jest pół Azjatą, to tym bardziej sylwetka Phama go mocniej zainspirowała, a dodatkowo przypomniał sobie, jakie to uczucie regularnie ćwiczyć.

 

 

Postawił sobie za cel osiągnąć taką sylwetkę jak Flexx. Tego dnia postanowił wziąć się do roboty i zaczął chodzić regularnie na siłownię oraz lepiej się odżywiać. Kiedy wspomina najtrudniejszy moment swojej transformacji, mówi o samym zmotywowaniu się do rozpoczęcia treningów. To według Alexa było najtrudniejsze. Nie miał karnetu na siłownię, ale i tak zmuszał się do tego, aby biegać codziennie.

W wywiadach twierdzi, że nie jest typem biegacza, ale wiedział, że ten typ ćwiczeń cardio pozwoli mu stosunkowo szybko stracić nagromadzony w ciele tłuszcz. Po pierwszych trudnościach zaczął budować formę i biegać prawie pięć kilometrów dziennie, a następnie nawet dziesięć kilometrów, co było dla niego niezwykłym osiągnięciem. A kiedy wreszcie mógł sobie pozwolić na karnet na siłownię, poczuł się wspaniale. Obecnie jednak nie jest już najmłodszy, dlatego też jego treningi nie są aż tak intensywne jak kiedyś. To jaką drogę naprawdę przeszedł Alex możemy zobaczyć na jego stronie internetowej oraz na jego Instagramie. W tej chwili najbardziej motywuje go do cięższej pracy współzawodnictwo w IFBB jako Men’s Physique Pro w wieku dobrze po czterdziestce i bycie jednym z najstarszych uczestników. W kolejnych latach stawia sobie za cel wspólne treningi z najlepszymi, udział w zawodach pro i być może udział w nowej kategorii Classic Physique. A najważniejszy cel, to zebrać wystarczającą ilość punktów, aby wejść do zawodów Olimpia. Koncentruje się przede wszystkim na tym, aby nie złapać kontuzji, na zmianie tempa podczas powtórzeń oraz na ich „dociśnięciu”. Alex prezentuje świetną formę jak na swój wiek. Dalibyście mu 46 lat?