SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja
Rogale Świętomarcińskie
Dietetyka i zdrowe odżywianie

Rogale Świętomarcińskie

Dołącz do dyskusji 2960 odsłon 15 min. czytania

11 listopada to ważny dzień dla Polaków, gdyż jest Świętem Niepodległości. W tym samym dniu poznaniacy obchodzą od 1891 roku Dzień Świętego Marcina. Na tę uroczystość we wszystkich popularnych piekarniach i cukierniach na witrynach sklepowych lądują rogale Świętego Marcina, zwane rogalami marcińskimi lub też rogalami świętomarcińskimi. Ci bardziej ambitniejsi poznaniacy sami we własnej kuchni próbują swoich sił, by poczęstować rodzinę tymi cudownymi wypiekami.

Jaka jest historia tego święta? Jak robi się rogale świętomarcińskie? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Rogal świętomarciński? A cóż to takiego? 

Zwykły rogal to odmiana pieczywa, bardzo delikatnego i puszystego, robionego zazwyczaj z mąki pszennej z udziałem drożdży. Swoim wyglądem przypomina rogi krowy, wykonuje się go z ciasta w kształcie trójkąta, które później się zawija. Wypieka się go tak, aby skórka była lekko zarumieniona. Często na wierzchu posypany jest makiem, sezamem, ale też innymi ziarnami. Spotkać też można takie, które posypane są słodką kruszonką. Bywają puste w środku, ale można zakupić również takie z nadzieniem, najczęściej słodkim, np.: różanym czy czekoladowym. Rogale są różnej wielkości, zazwyczaj ich masa waha się od 30 do 100g.

Natomiast rogal świętomarciński jest niezwykły. Rogale te to tradycyjna potrawa wielkopolska, zgodnie ze zwyczajem są wypiekane głównie 11 listopada, w Dzień Świętego Marcina. Mimo to, zarówno w Poznaniu, jak i w całej Polsce można je kupić przez cały rok. Warto nadmienić, iż nazwa „rogal świętomarciński” lub też „rogal marciński” została wpisana w 2008 roku do rejestru nazw pochodzenia i oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej. Dlatego też, aby cukiernia bądź piekarnia mogły używać tejże nazwy, musi wykonywać rogale w tradycyjny sposób, ale też powinna uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, która powstała z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej oraz Urzędu Miasta Poznań.

Jaki powinien być rogal marciński?

Rogal ten, aby mógł zostać uznany za tradycyjnego rogala świętomarcińskiego, musi spełniać kilka kryteriów, jeśli chodzi o skład. Między innymi rogale te przygotowane muszą być z ciasta półfrancuskiego, które jest połączeniem ciasta francuskiego oraz drożdżowego. Gotowy rogal ma kształt półksiężyca, jego nadzienie jest najbardziej zaskakujące. Wykonuje się je z białego maku, który jest dość rzadko spotykany. Do maku dodaje się wanilii, cukru, gęstej śmietany, pełnotłustego masła, mielonych daktyli lub fig oraz innych bakalii, takich jak rodzynki czy skórka pomarańczowa. W nadzieniu tych rogali znajdować mogą się również migdały czy orzechy włoskie, ale też arachidowe. Bywa, że spotkać można również kandyzowane jabłka oraz gruszki. Jego wierzch jest posmarowany słodkim lukrem oraz posypany pokruszonymi orzechami. W smaku jest niesamowicie słodki oraz przyjemnie pachnie makiem i migdałami. Jego masa wynosi około 200-250g.

Historia rogala 

Rogale świętomarcińskie zapoczątkowane zostały przez pogan, a po czasie przyjęte zostały przez Kościół katolicki. Jesienią u pogan przypadało święto, w czasie którego należało składać ofiary bogom. Ofiarami miały być woły, jeśli ktoś nie mógł podarować woła, mógł złożyć ofiarę z wypieków, które przypominały rogi. W XIX wieku ten pogański zwyczaj połączono z Dniem Świętego Marcina. I jak głosi legenda, jednemu z cukierników przyśnił się Święty Marcin na koniu, który podczas galopu zgubił podkowę i to właśnie owa podkowa zainspirowała piekarza do przygotowania ciasta właśnie w tym kształcie. Ówczesny proboszcz poznańskiej parafii podczas Dnia Świętego Marcina poprosił wiernych, aby zrobili coś dla biednych, tak jak tego dokonywał Święty Marcin. Jeden z obecnych w Kościele piekarz przyniósł upieczone przez siebie rogale, które wyglądem przypominać miały podkowę, zgubioną przed laty przez konia Świętego Marcina. W następnych latach kolejni piekarze i cukiernicy przyłączyli się do akcji i nakarmili głodnych własnoręcznie wykonanymi rogalami, a za wzór obrali sobie Świętego Marcina, który słynął z pomocy biednym. W dzisiejszych czasach rogale są słodkim rarytasem, za który trzeba słono zapłacić w cukierniach. 

Dla chcących podtrzymać tradycję...

Przepis na rogale świętomarcińskie nie jest może „fit”, ale na 11 listopada, dla zaakcentowania tradycji, warto skusić się na ten rarytas.

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki pszennej typ 650,
  • 35 g cukru (może być ksylitol lub erytrytol),
  • 240 g letniego mleka 3,2% tł.,
  • 1 łyżka suchych drożdży (12 g) lub 24 g drożdży świeżych,
  • 225 g masła, w temperaturze pokojowej (30 g do ciasta i 195 g do przekładania),
  • 1 jajo „L”,
  • szczypta soli.

Przygotowanie ciasta:

Drożdże dodać do letniego mleka i odstawić na około 10 min. Jeśli będą używane suche drożdże należy wymieszać je z mąką. Dodać jajko i dokładnie mieszać. Suche składniki (mąka, cukier i sól) przesiać przez sitko i dokładnie wymieszać. Połączyć razem z połączonymi drożdżami i mlekiem, dokładnie wymieszać, do ujednolicenia się masy. Ciasto wyrobić w rękach, aż stanie się gładkie i odłożyć do lodówki na około godzinę. Po godzinie wyciągnąć ciasto i rozwałkować na kształt prostokąta. Na cieście rozłożyć cieniutkie plasterki masła, złożyć ciasto tak, aby kawałki masła zostały pod warstwą ciasta (można zawinąć końce). Rozwałkować ponownie ciasto i proces ten powtórzyć 4 razy. Gdy wałkowanie będzie zakończone, odstawić ciasto (wcześniej przykryć je folią, by nie wyschło) do lodówki najlepiej na całą noc. Następnego dnia ciasto wyciągnąć z lodówki i odłożyć na około 20 min., po czym rozwałkować je w prostokąt i pociąć na równe trójkąty - z tego ciasta wyjdzie około 12-14 szt. Nakładać farsz na najszerszą część ciasta i zawinąć. Rogale ułożyć na blaszce 

Składniki na farsz:

  • 400 g białego maku,
  • 120 g cukru pudru,
  • 200 g migdałów,
  • 150 g rodzynek,
  • 50 g kandyzowanej skórki z pomarańczy,
  • 40 g suszonych daktyli,
  • pół laski wanilii,
  • 3 biszkopty pokruszone na okruszki,
  • 1 żółtko,
  • 10 g masła 82%tł.,
  • 10 g śmietany 12%tł. 

Przygotowanie farszu:

Mak wraz z migdałami zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na około 20 min., po czym odcedzamy. Mak, daktyle, 50g rodzynek oraz migdały należy zmielić, najlepiej dwukrotnie. Żółtko wymieszać z cukrem, wanilią, śmietaną oraz roztopionym, ale nie ciepłym, masłem i dodać do masy makowej. Dokładnie wymieszać, dodać skórkę pomarańczową, pokruszone biszkopty i resztę rodzynek, ponownie wymieszać. Całość nakładać na przygotowane wcześniej ciasto.

Do posmarowania rogalików:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżeczką mleka
  • rozgniecione orzechy włoskie do posypania rogali

Składniki na lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki gorącej wody

Cukier puder wymieszać z wodą, do jednolitej masy. Gęstość naszego lukru regulować można dodając albo większą ilość wody, albo większą ilość cukru pudru.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni Celsjusza i wyrośnięte rogale smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem, po czym zapiekamy około 20-25 min., aż się zarumienią. Wyciągamy i jeszcze gorące polewamy je lukrem oraz posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi.

Smacznego! 

Podsumowanie

Miłośników rogalików świętomarcińskich przybywa w całej Polsce. Nie jest to może dietetyczny produkt, ale raz do roku, dla podtrzymania tradycji, warto skusić się na niego i cieszyć się jego przepysznym smakiem i aromatem. Możemy skorzystać z piekarnianych wypieków, a możemy pokusić się na zrobienie rogali w domu. Wybór należy do nas.

Komentarze (0)



Co nowego na forum