Błonnik - jest to składnik, którego prawdopodobnie nikomu nie trzeba przedstawiać. Powszechnie wiadomo, że dieta powinna być bogata w ten "super zdrowy" składnik. W szczególności, jeżeli chcemy aby nasz układ pokarmowy dobrze funkcjonował, toksyny wydalały się z organizmu, a tkanka tłuszczowa powinna znikać w mgnieniu oka. Przekonują nas o tym celebryci, producenci suplementów, leków, żywności, dietetycy, sportowcy, a nawet lekarze. Jednakże, jeżeli próbowałeś wzbogacić swoją dietę w błonnik istnieje duże ryzyko, że nie odczułeś żadnej różnicy lub wręcz przeciwnie, było tylko gorzej. Nie należy się martwić, ponieważ nie jest to nic dziwnego.

W tym całym wysławianiu błonnika i kreowania z niego niemalże panaceum lub przynajmniej złotego środka na miliony dolegliwości, wszyscy niestety się pogubili i zapomnieli o jego wadach. W poniższym artykule postaram się przybliżyć dlaczego zdrowy błonnik to bardzo często jeden wielki mit.

Błonnik - co to właściwie jest?

Na wstępie, aby między innymi zrozumieć co jest nie tak z błonnikiem, należy wyjaśnić czym jest błonnik i poznać jego rodzaje.

Błonnik, inaczej zwany włóknem pokarmowym, to grupa węglowodanów złożonych, tj. polisacharydów, nieulegających trawieniu przez enzymy przewodu pokarmowego. Wyróżniamy dwa rodzaje błonnika:

  • błonnik rozpuszczalny w wodzie (m.in. suszone owoce i nasiona roślin strączkowych, cytrusy, pieczywo pszenne)
  • błonnik nierozpuszczalny w wodzie (m.in. żywność pełnoziarnista, orzechy, warzywa i owoce, szczególnie jagodowe)

Oczyszczanie z toksyn i zbędnego tłuszczu

Błonnik rozpuszczalny w wodzie dzięki swoim właściwościom ma zdolność do wychwytywania toksycznych związków, spowalnia wchłanianie składników pokarmowych takich jak zły tłuszcz oraz obniża poziom glukozy - z jednej strony wszystko wygląda bajecznie, jednakże istnieje druga strona medalu.

Po pierwsze, każdy z nas ma inny organizm i kwestie spożycia danych składników są bardzo indywidualne - to samo tyczy się błonnika. W tym przypadku, ze względu na swoje właściwości wchłaniania różnych składników, nasz "wspaniały" błonnik łączy się z takimi minerałami jak wapń, żelazo, cynk czy magnez, utrudniając ich wchłanianie. To samo tyczy się witamin, błonnik wchłania jak gąbka tłuszcze w naszych jelitach, a jak wiadomo witaminy takie jak A, K, D i E są przyswajane właśnie w obecności tłuszczu. W takim przypadku, gdy nasza dieta jest bogata w błonnik, automatycznie może być uboga w wymienione witaminy i minerały.

Co z tego, że błonnik ułatwi wydalenie z organizmu tłuszczu, który spożyjemy, skoro przykładowo braki witaminy D mogą prowadzić do odkładania się tłuszczu w miejscach, w których zależy nam właśnie na jego utracie np. w okolicach brzucha czy ud. Wszystkie te właściwości czynią go substancją nie proodżywczą a antyodżywczą.

Ponadto, błonnik hamuje działanie niektórych leków, w tym m.in. antykoncepcyjnych. Warto mieć to na uwadze wprowadzając zwiększoną podaż tego składnika w diecie.

Odwodnienie organizmu

Kolejną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę, jest gospodarka wodna naszego organizmu. Jak już wiadomo, błonnik dzielimy na rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie, z tego powodu, jak sama nazwa wskazuje - błonnik ma możliwości absorbujące wodę. W diecie bogatej w błonnik należy pamiętać o zwiększonej podaży wody, szczególnie w posiłkach, w których jest on zawarty. Przy nieodpowiednim nawodnieniu organizmu a zbyt dużej podaży błonnika, czerpie on wodę z naszego układu pokarmowego, czyli z naszego organizmu - prowadząc do odwodnienia.

Poprawa pracy układu pokarmowego

Jedną z podstawowych funkcji przypisywanych błonnikowi jest poprawa pracy jelit i pozytywne działanie na problemy m.in. z zaparciami. Wynika to z faktu, iż błonnik nie ulega strawieniu, a jedynie przechodzi przez nasz układ pokarmowy, z jednej strony niby mogłoby usprawnić to przemieszczanie treści pokarmowej. Z drugiej jednak strony czy coś, co nie jest trawione przez nasz organizm przy dodatkowych problemach z zaparciami nie będzie poprostu stało w jelitach?

Producenci suplementów zapewniają nas, że błonnik pomoże nam w przypadku wymienionych wyżej problemów, jednak niezależne badanie wykonane przez UFRJ w Brazylii wykazało coś całkiem innego.

W badaniu zebrano grupę osób cierpiącą na problemy z zaparciami. Grupę podzielono na trzy mniejsze. Pierwsza grupa przez miesiąc stosowała dietę o wysokiej podaży błonnika, druga o niskiej podaży błonnika, zaś trzecia o prawie zerowej.

Wyniki badania były zdumiewające. Wbrew temu co próbują nam wpoić od lat dietetycy oraz specjaliści ds. żywienia grupa, w której podaż błonnika była bliska zeru poprawiła pracę swojego układu pokarmowego o blisko połowę, zaś grupa o niskiej podaży aż 4 krotnie! W grupie z wysoką ilością błonnika w diecie odnotowano jedynie nieznaczną poprawę lub jej brak.

Kolejnym sprzeciwem wobec rzekomej konieczności spożywania dużej ilości błonnika jest chociażby fakt, że ludność żyjąca w obszarach ubogich w roślinność nie skarży się na żadne choroby czy problemy gastryczne związane z brakiem błonnika w diecie. Przykładowo Eskimosi nie mają możliwości pozyskiwania wystarczających ilości błonnika do "prawidłowego funkcjonowania” według WHO, czy chociażby niemowlęta, które nie uzyskują błonnika z mlekiem matki, a i tak świetnie sobie radzą z wypróżnianiem.

Niedobory błonnika w diecie

Na pewno każdy z nas słyszał o tym, że nasza dieta jest uboga w błonnik. Jednak jak można stwierdzić, że dieta ogólnie jest uboga w błonnik, skoro każdy z nas żywi się w inny sposób - w szczególności osoby, które interesują się chociażby błonnikiem w diecie - prawdopodobnie odżywiają się zdrowo tzn. spożywają warzywa, owoce, kasze, ryż czy pełnoziarniste pieczywo. Nawet w konwencjonalnej "niezdrowej" diecie błonnik występuje chociażby w makaronach, chlebie czy kukurydzy, jednak często po prostu w postaci nierozpuszczalnej. Tak więc nasza dieta wcale nie jest tak uboga w błonnik jak nam powszechnie wpajają.

Błonnik w chorobach

Błonnik nie tylko nie jest konieczny, a wręcz jest przeciwwskazany w niektórych przypadkach. Osoby cierpiąca na choroby takie jak stany zapalne trzustki, żołądka, dróg żółciowych czy właśnie jelit, choroby wrzodowe jelit i żołądka, zespół jelita drażliwego, w chorobach zakaźnych, niedoborach białka czy witamin i minerałów oraz wielu więcej, powinny uważać na spożycie błonnika. 

A dlaczego? Błonnik zamiast usprawniać pracę układu pokarmowego może przyczyniać się do bólów brzucha, wzdęć, biegunek, zaparć i innych problemów gastrycznych.

Dobrym zamiennikiem dla odbudowy jelit czy w leczeniu wrzodów żołądka jest glutamina - której działanie udowodniono licznymi niezależnymi badaniami, a której popularność w porównaniu do błonnika jest znikoma.

Podsumowanie

To prawda, że błonnik może być zdrowy i pomagać w usprawnieniu pracy jelit czy też przyczyniać się do pozbycia nadmiaru toksyn i tłuszczu. Jednak jest to bardzo indywidualna kwestia. Zanim postanowimy zwiększyć podaż błonnika powinniśmy upewnić się, czy jest on wskazany i nie zaszkodzi nam. Jeżeli chcemy poprawić pracę trawienia lub usprawnić wypróżnianie bardzo dobrym rozwiązaniem może być chociażby glutamina, niekoniecznie legendarny błonnik - który nie jest nam do życia potrzebny, a którego miejsce znajduje się właśnie w tych legendach.