Większość rodziców w dietach swoich pociech uwzględnia nabiał pod wieloma postaciami, czy to jogurty, serki wiejskie czy mleko. Często bywa tak, że zamiast pełnotłustych produktów mlecznych wybieramy te „odchudzone” z obawy przed dostarczeniem swoim dzieciom "zbędnej" dawki tłuszczy. Czy korzystanie z chudych produktów mlecznych jest dobrym wyborem dla naszych dzieci? W dzisiejszym artykule poruszę tę kwestię.

Dzieci, które nie chorują np.: na nietolerancję serwatki, kazeiny czy laktozy, a także na inne schorzenia, które zalecają wykluczenie produktów nabiałowych, spokojnie mogą spożywać jogurty, najlepiej naturalne, bez dodatku zbędnego cukru, a także pełnotłuste mleko. Obecnie w obiegu spotkać można mleko Junior, które zawiera aż 3,8% tłuszczu. Czy taki ruch producenta jest potrzebny?

Wychodzi na to, że tak!

W badaniach, które zostały przeprowadzone przez rzetelnych pediatrów ze Szpitala Świętego Michała w Toronto wzięło udział aż 2745 dzieci w wieku od 2-6 lat. Naukowcy ci przeprowadzili przed badaniami wywiad z rodzicami, a ponadto regularnie sprawdzali wskaźnik masy ciała – BMI (Body Mass Index) . Naukowcy sprawdzali również poziom witaminy D w surowicy krwi przed, w trakcie i po.

W badaniu tym:

  • 35% dzieci piło mleko zawierające 2% tłuszczu,
  • 49% dzieci piło mleko o zawartości 3,2% tłuszczu,
  • 12% dzieci piło mleko zawierające 1% tłuszczu,
  • 4% dzieci piło mleko odtłuszczone o zawartości około 0,1% tłuszczu,
  • niecały 1% dzieci piło różne rodzaje mleka.

W raporcie przeczytać można, że naukowcy ustalili, iż dzieci, które piły mleko o zawartości 3,2% tłuszczu miały wskaźnik BMI średnio o 0,72 jednostki niższy w porównaniu z dziećmi, które piły mleko zawierające 1-2% tłuszczu.

Warto nadmienić, iż BMI u dzieci odczytuje się nieco inaczej niż u dorosłych. Interpretuje się go na podstawie siatek centylowych, gdyż wskaźnik masy ciała dziecka zmienia się wraz ze wzrostem. By ustalić BMI dziecka potrzebny jest tylko wzrost oraz płeć. Ponadto wyniki badań na temat poziomu witaminy D również są zaskakujące. Zaobserwowano, że dzieci, które piły kubek pełnotłustego mleka dziennie miały porównywalny poziom witaminy D do dzieci pijących około trzech kubków mleka 1%. Zatem badania mówią same za siebie.

mleko

Wiemy przecież, jak odpowiedni poziom witaminy D jest ważny szczególnie w okresie dziecięcym. Witamina D reguluje mnóstwo procesów życiowych. Właściwie każda komórka naszego ciała wyposażona jest w receptor witaminy D. Jej odpowiedni poziom w naszym organizmie wpływa na naszą odporność, a także obniża ryzyko wystąpienie chorób nowotworowych oraz przeróżnych schorzeń autoimmunologicznych. Warto dodać, iż gdy poziom witaminy D jest prawidłowy nasz organizm wydziela znacznie więcej leptyny, a przecież hormon ten informuje nasz mózg o tym, że jesteśmy syci. Czyli można wywnioskować, że nieodpowiedni poziom witaminy D w naszym organizmie sprawia, że mamy problem z apetytem. Być może dlatego dzieci, które brały udział w badaniu były bardziej głodne skoro miały również niższy poziom witaminy D. 

Dr. Jonathona Maguire wyniki badań tłumaczy w następujący sposób: dzieci, które spożywają tłuste mleko rzadziej sięgają po słodkie, czy słone przekąski, w tym słodkie soki, które dają dzieciom puste kalorie. Całkiem inaczej zachowują się dzieci, którym rodzice podają odtłuszczone mleko. Po porcji tak niskokalorycznego napoju dzieci nadal czują się głodne i dlatego też sięgają po kaloryczne przekąski. Często są to produkty wysokoprzetworzone, co skutkuje tym, że w rezultacie spożywają więcej kalorii niż te dzieci, które piją tłuste mleko.

W znanym tekście www.cbc.ca/news/health/milk-fat-kids-1.3853270, który pochodzi z kanadyjskiego serwisu informacyjnego CBN News wyczytać można, że w ciągu ostatnich 30 lat odsetek dzieci z nadwagą, czy otyłych zwiększył się trzykrotnie. Warto nadmienić, iż w tym czasie spożycie pełnotłustego mleka zmniejszyło się o połowę.

Dlatego też autorzy badań dotyczących mleka w diecie dzieci jednogłośnie sugerują, że należałoby zmienić kanadyjskie zalecenia Ministerstwa Zdrowia i Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej, zgodnie z którymi od 2 roku życia dzieci powinny spożywać dwie porcje 1-2% mleka dziennie.

Podsumowując: gdy nasze dziecko jest zdrowe, nie ma stwierdzonej alergii pokarmowej warto podawać, jako element urozmaicenia diety produkty nabiałowe. Po 2 roku życia oczywiście mleko nie powinno być głównym składnikiem diety naszego dziecka, ale jako dodatek w postaci mleka pełnotłustego, kefiru, jogurtu czy sera – jak najbardziej. Warto pamiętać, że mleko, a także produkty mleczne są bardzo ważnym źródłem wapnia w diecie naszych pociech. Wapń, jak i witamina D zapewniają prawidłowy wzrost, mocne kości oraz zęby. Być może to dobry moment, aby zastanowić się nad dietą naszego malucha. Warto pomyśleć o odpowiednio zbilansowanej diecie dla naszych dzieci. Sięgając po odtłuszczony nabiał, prawdę mówiąc rezygnujemy z bardzo wartościowych składników, a zdarza się też tak, że produkty odtłuszczone mają często gęsto więcej cukru, niż te pełnotłuste. Dlatego podczas zakupów warto być uważnym. W diecie naszych dzieci warto uwzględnić mleko i produkty mleczne w racjonalnych dawkach. Oczywiście poza tymi produktami powinno znaleźć się również mięso, ryby, wartościowe, nieprzetworzone węglowodany, a także orzechy, nasiona, oliwa z oliwek, warzywa, owoce. Powinniśmy starać się zapewnić naszym pociechom nie tylko odpowiednią dietę, ale także zadbać o dawkę ruchu każdego dnia.

Referencje:

https://academic.oup.com/ajcn/redirect-unavailable?url=ajcn.nutrition.org/content/early/2016/11/15/ajcn.116.139675.abstract.