Wykorzystanie środków przeciwbólowych w sporcie jest dość częstą praktyką, która ma pozwolić osobie trenującej na start. Zmniejszenie bólu, przeciwdziałanie procesom zapalnym, jak i urazom pomimo tych problemów pozwala na starty i zdobywanie medali. Jednak, jak wskazują naukowcy, może przyczynić się to do obniżenia poziomu testosteronu, jak i wystąpienia hipogonadyzmu.

Badacze z Danii zajmujący się tematyką związaną z hormonami wykazali, że dawki ibuprofenu na poziomie 1200 mg na dobę powodują znaczny wzrost LH (hormon luteinizujący, który stymuluje m.in. produkcję testosteronu), jednak nie stymuluje to poziomu testosteronu.

Wraz z wiekiem u mężczyzn poziom testosteronu maleje, a wzrasta poziom LH. Jest to jedna z pierwszych oznak, że się starzejemy. Mniejsza produkcja testosteronu oznacza atrofię jąder, co powiązane zostało z większą ilością krążącego LH (które postępuje naturalnym sposobem obniżeniem poziomu testosteronu).

Jakie są wnioski?

Wykorzystanie nadmiernej ilości ibuprofenu daje podobny sygnał naszym jądrom, jak mniejsza ilość testosteronu, co prowadzi do wystąpienia hipogonadyzmu. Co więcej, naukowcy wykorzystując komórki z jąder poddawali je wysokim dawkom ibuprofenu, co prowadziło do zahamowania produkcji testosteronu. Jednak potrzeba większej ilości badań, aby potwierdzić tego typu działanie negatywne środków przeciwbólowych.

Źródło: http://www.pnas.org/content/115/4/E715