witam.mam maly problem z dieta. poniewarz dlugo jestem w szkole (czasem od 8 do 17) i nie wiem co wtedy jesc!! a sam chleb nie jest wskazany,i jak uzupelnic diete w bialko :/ przeciez nie bede nosil ze soba tunczyka albo twarogu :/ macie moze jakies pomysly ?? wiem ze nie tylko ja mam ten problem!
juz był taki temat i wyszło z niego że nie jest przypałem nośić do szkoły pojemniczek z ryżem lub kaszą
....::pozdro::.... ...WiNyL...
1142793308000
MJR128
Wysłana - 19 marca 2006 19:49
Masz dwie opcje: 1. Rzucić szkołę; 2. Rzucić ćwiczenia
No dobra teraz na serio. Weź sobie załatw jakiś łądny szczelny pojemnik, weź łyżkę i możesz zajadać w szkole, to co ci tam brakuje.
1142794174000
cell pump
Wysłana - 19 marca 2006 21:41
nom musze tak zrobic :)!! glownie chodzi mi o bialko,bo z ww nie ma tak zle!rano owsianka, w szkle chleb razowy a po szkole jakas kasza... a do szkoly bym wziol jakas salatke z tunczyka lub twarozek :) mam jeszcze jedno pytanko : bo slyszalem ze w jednym posilku nie powinno sie laczyc bialka i ww czy to prawda ?? bo ja rano zajadam platki i go tego odzywka bialkowa!czy to blad???
masa.!.
1142800907000
bambochaaa
Wysłana - 19 marca 2006 22:08
nie powinno się lączyć TŁUSZCZU I WĘGLOWODANÓW
a co do diety w szkole to ja wychodze z domu o 6,00 a czasem wracam nawet o 19,00 i jem chleb razowy z polędwicą sopocką, a twaróg, rybki itp zjadam jak jestem w domu
1142802506000
cell pump
Wysłana - 19 marca 2006 23:04
tylko ze puzniej w domu bym musoal zjest twarog,tunczyka, odrzywke bialkowa , kasze,troszke za duzo by tego bylo!! jeszcze puzniej kolo 2 godz zabiera mi trening.wiec chyba wezme cos do szkoly :)
masa.!.
1142805846000
yupie_girl ZASŁUŻONA
Wysłana - 19 marca 2006 23:05
a ja nosze czasem i 3 pojemniki ze soba i ze 2 bidony i wode i suple i ciuchy na dwa treningi i jem w szkole, tramwaju, na ulicy w sklepie i zyje
Pozdr.
Zmieniony przez - yupie_girl w dniu 2006-03-19 23:06:23
:)
Znawca -
1142805948000
k3ho
Wysłana - 19 marca 2006 23:14
2 godziny treningu to za duzo yupi na serio wyciagasz pojemnik w tramwaju? respekt
Jezeli cos robisz to staraj sie to robic jak najlepiej potrafisz a nie jak przecietny kowalsky ,bo zostaniesz przecietnym kowalskym
Ekspert -
1142806460000
wylliam
Wysłana - 20 marca 2006 00:03
ja na początku się LEDWO w 3 godz. mieściłem a 2 to nie jest tak masakrycznie dużo, jeśli np. jeszcze brzuch się robi, pogada trochę itp do szkoły chleb razowy z szynką + owoc i bajer
"Jak kraść, to miliony. Jak r*****, to księżniczki"
Ekspert -
1142809399000
Weelies
Wysłana - 20 marca 2006 00:12
... no ja to kiedyś byłem tak nakręcony że np obłuskiwanie jajek z łupiny w miejscach ppublicznych nie było dla mnie żadnym problemem (dzisiaj estetycznie w przestrzeni międzyludzkiej mnie to razi) Ludzie patrzyli na mnie jakbym prosto z gospodarstwa do stolycy przyjechał.
Ale ładny pojemniczek to świetna sprawa. Gotujesz full makaronów lub nastawiasz full ryżu w mikrofali i masz bazę na 2 - 3 dni. Potem porcyjka makaronu + 2puchy tuńczyka, troche soli curry, czasem jajko, pomidory i masz gotowe cudeńko którym się 1: najesz smacznie 2: odżywisz baniaki 3: będziesz coraz bliżej sukcesu
1142809957000
Methos
Wysłana - 20 marca 2006 08:45
pamietam... jak zaczynałem z dietką na uczelni (gdzie spędzam wszystkie weekendy od rana do wieczora)
kiedy wyciągałem pojemnik np. z sałatką z ryżu i kurczaka na uczelni i zajdałem łyżką na przewie, to pierwsze reakcje ludzi, były takie -> lub ->
ale po casie było już normalnie... po prostu trzeba otoczenie do tego przyzwyczaić...