<lol> smacznego

ja obecnie wcinam perfidnie siedząc na parapecie na korytarzu xD
ale of korz wolałbym nie robić tego wśród tłumów tak jak teraz. wszyscy gały wlepiają - i choć mam ich głęboko w ... właśnie :D to mimo wszystko utrudnia mi to jedzenie. ostatnio zacząłem chodzić na stołówkę na przerwach nieobiadowych. rozwiązanie nie najgorsze jeśli chodzi o pierwszy posiłek. niestety drugi dalej na korytarzu.
o kiblu myślałem, ale stwierdziłem, że zapachy oraz jego czystość nie pozwolą na to żeby cokolwiek przeszło mi przed gardło.
na razie pozostaje mi zaszywać się w ciemny kont na przerwie
