Mam nawykowe zwichnięcie barku. Nie wypadał mi od 3 lat, ale tydzień temu podczas banalnego przewrotu w przód wypadł mi ponownie. Wypadł i wskoczył niemal od razu. Nawet specjalnie nie bolało. Czy są jakieś ćwiczenia, które pomagają zabezpieczyć choć trochę ten staw przed powtarzaniem się tego urazu ? Wdzięczny będę za wszelkie porady.
kurde to jest trudna sprawa uzbieraj sobie na zabieg operacyjny pozbedziesz sie tego raz na zawsze
1112033499000
Boofi
Wysłana - 30 marca 2005 01:35
najlepiej specjalista - cwiczenia tez są
XXX Boofi XXX Hard Core Straight Edge "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Ekspert -
1112139314000
shelong
Wysłana - 30 marca 2005 09:18
u mnie jest dwoch kolesi trenwali bjj arzem ze mna kiedys i niestety mieli kontuzje barku teraz caly czas im wypada jeden sei zdecydowal na zabieg operacyjny bo wczesnij mial taki am jego kolega mowil ze efekty rewelacyjne
1112167105000
zwichnieta
Wysłana - 06 kwietnia 2005 17:35
też mam nawykowe zwichnięcie barków, napisz mi proszę jak się leczysz wszystkich innych, którzy coś na ten temat wiedzą prosze o napisanie mi tego
pisała baska kwiaty i czekoladki przesyłać na adres basia@mail.nnov.ru
1112801704000
daryl777
Wysłana - 06 kwietnia 2005 23:02
Trudno to nazwać leczeniem. Lekarz, specjalista od zwichniętych barków oraz inni ortopedzi znający się na rzeczy kategorycznie stwierdzili, że bez zabiegu operacyjnegonie ma szans na wyeliminowanie możliwości kolejnych podwichnięć. No, ale operacja to jednak rzecz poważna, zwłaszcza, że wyłącza Cię z treningu na 6 miesięcy. Każdy odwleka to jak tylko można. Mnie bark "wyskoczył" już ze 20 razy i za każdym nastawiałem się sam. Efekt - wypadał mi nawet we śnie kiedy leżałem na plecach z rękami pod głową... Ale ostatnio nie zdarzało mi się to ponad 3 lata. W zasadzie bark wypada dołem, w miejscu, które nie jest osłonięte, zabezpieczone żadnymmi mięśniami. Dół pachowy. Nie mniej jednak, trzeba wzmocnić mięśnie naramienne poprzez wszelkiego rodzaju wznosy, przodem, bokiem, w opadzie, aby w miarę możliwości ustabilizować bark. Kiedyś w jakimś fachowym czasopiśmie kulturystycznym znalazłem następujące ćwiczenie na kontuzjowane stawy barkowe: Leżąc bokiem na ławeczce, mając łokieć przyciśnięty do boku wykonujemy wznosy przedramienia obciążonego hantlem, a następnie, wciąż trzymając łokieć przy boku opuszczamy rękę z hantlem w dół. Ręka ćwicząca, to oczywiście ta ręka "górna", a nie ta bliżej ławeczki. Przede wszystkim trzeba mieć świadomość okoliczności grożących kontuzją: wszelkich niekontrolowanych wymachów, rzutów piłką, przewrotów itp. To wszystko, co wiem. Niestety, staw barkowy nie daję zbyt wielu możliwości zabezpieczenia go przed tą przykrą, a do tego bolesną kontuzją. Dba o siebie. Pozdrawiam
Daryl
1112821368000
shelong
Wysłana - 07 kwietnia 2005 14:56
no ladnie napisanwe kazdy odwleka ale niestety realia sa takie ze tylko zabieg da ci satysfakcje
1112878615000
zwichnieta
Wysłana - 09 kwietnia 2005 19:45
Daryl dzieki za info ćwiczenia są bardzo pomocne, tylko że jak chwycę coś cięższego niż pół kilograma to mi wypada lewa ręka (prawa potrzebuje dwa razy wiecej) i niestety hantelki odpadają (chyba zapomniałam dodać, że nie ćwiczę na siłowni) a podobnie jak Tobie tez mi potrafia przez sen wypadać (i przy każdej innej okazji) Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za odpowiedź Z najlepszmi życzeniami
pisała baska kwiaty i czekoladki przesyłać na adres basia@mail.nnov.ru
1113068736000
daryl777
Wysłana - 09 kwietnia 2005 21:19
Witaj Zwichnięta, zmartwiłaś mnie, że nie możesz ćwiczyć ciężarkami, bo to jednak podstawa, żeby troszkę wzmocnić stawy. Gdzieś na forum widziałem artykuł, bodajże "Masero", który pisze, że któryś ze znajomych mu lekarzy, przepisuje "zwichniętym" jakiś innowacyjny ściągacz na bark, który zabezpiecza przed jego wypadaniem. Sam jestem ciekawy co to może być takiego, bo znane mi ściągacze barkowe, (RehBand) poza właściwością rozgrzewającą neoprenu nie dają gwarancji. Może spróbujesz odnaleźć ten artykuł. A swoją drogą ciekawym bardzo w jaki sposób nabawiłaś się tej kontuzji. Pozdrawiam i życzę zdrówka.
Daryl
1113074396000
zwichnieta
Wysłana - 09 kwietnia 2005 23:12
właśnie wróciłam z kolejnej wizyty na pogotowiu - w wiadomym celu a co do kontuzji to w piętnastym roku życia niefortunnie upadłam na lewą stronę ciała - lekarz stwierdził złamanie szyjki kości ramiennej lewej a potem żaden z ortopedów nie dopatrzył się na rtg niczego takiego i dopiero mój obecny (leczący mnie od 2 lat) ortopeda-traumatolog stwierdził, że widzi tam cechy złuszczenia sie chrząstki (co jeszcze potwierdza mu opinia innego kolegi po fachu, który stwierdził strefę znieczulicy w obrebie nerwu pachowego), tylko nie może stwierdzić tego z całą pewnością bo oczywiście rtg jest spaprane - jak to na pogotowiu i tak zaczęła mi wypadać lewa ręka a prawa chyba stwierdziła, że musi być bliźniaczo podobna do lewej też zaczęła, od razu bez żadnych wcześniejszych objawów czy urazu i tak od początku 1997 roku próbuje sobie radzić a skąd Twój bark nabrał ochoty na urtudnianie Ci życia?? Najlepsze życzenia zwichnięta - nastawiona
pisała baska kwiaty i czekoladki przesyłać na adres basia@mail.nnov.ru