Znajomy z siłowni był u lekarza z kolanem które spuchło mu i bolało. Diagnoza padła że to właśnie to schorzenie. Przepisali mu na to tylko zwykłe przeciwzapalne leki febrofen i ketonal.
Niestety dość śłabo to pomaga. Stąd moje pytanie
BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
1108476781000
jakryc ZASŁUŻONY
Wysłana - 15 lutego 2005 16:03
febrofen i ketonal to dobre leki (oba to ketoprofen). nic innego nie doradzę.
Specjalista -
1108479812000
2 er el x
Wysłana - 16 lutego 2005 15:07
mam podobnyproblem ,mialem naciagniete wiezadlo przysrodkowe i potem wiezadlo wyleczylo i usg wzkazalo powiekszenie kaletki ale ****a wlacze z tym juz 4 miesiace ale przy tym tez trenuje i gram pół-zawodowo w piłke,mialem laser na to ale ciagle mikrourazy mi przeszkadzaja to wyleczyc ,w****ia mnie to bo to taka gówniana kontuzja a przeszkadza
1108562845000
loaf13
Wysłana - 05 grudnia 2008 15:00
Ja miałem podobna sytuację... Grajac w piłkę nożną na hali poslizgnałem się i skręciłem kostkę. Przy upadku czułem lekki ból w kolanie ale ten minął po kilu minutach. Na drugi dzień dotarłem do lekarza - tam rentgen i kostka włożona w pełny gips na okres dwóch tygodni. Na drugi dzień siedziałem ze znajomymi w barze i tą nogę z gipsem miałem podciagniętą i cały czas zgjętą. Gdy na trzeci dzień obudziłem się rano, wstając z łóżka poczułem lekki ból w okolicach rzepki kolanowej, w części górnej zewnetrznej, gdzie mam zlokalizowaną drugą część rzepki dwudzielnej (na nodze z gipsem oczywiście). Tego samego dnia wstając z łózka nie mogłem utrzymac nogi z gipsem w powietrzu i ta poleciała mi w dół. Przy okazji tego poczułem lekkie ukucie tuż nad rzepką, mniej więcej na srodku. Wieczorem noga była już spuchnięta a rano czwartego dnia nie byłem w stanie jej zgiąć. Pojechałem do chirurga ale ten dał mi tylko ketonal i tramal jakby bardziej nolało... Ponieważ leki tylko tłumiły ból postanowiłem pójść do ortopedy. Ten stwierdził, że w kolanie mam wode i trzeba zrobić punkcję. Płyn był surowiczy, bez oznak zapalnych, bez krwi. Kolejny tydzień to leżenie w łóżku i oczekiwanie na zdjęcie gipsu. Po zdjęciu gipsu miałem wykonany RTG stawu kolanowego, który nie wykazał żadnych zmian. Jednakże kolano było cały czas zapuchnięte i utrudniało chodzenie. Doszły jeszcze dwie punkcie. Przy ostatniej lekarz zapisał mi meloksam (lek przeciwzapalny) i od tamtego momentu zaczeło mi sie polepszać. Jednakże nie byłem w stanie zgiąć w pełni kolana. Po odstawieniu lekarstwa zacząłem chodzić do pracy, jeździć samochodem, chodzić po schodach i kolano w pewnym momencie znowu podeszło woda i zapuchło. Podczas punkcji (kolejnej) lekarz zasugerował dokładne badanie kolana i nastraszył mnie, że nie obedzie się bez operacji.
Po tej informacji postanowiłem udać się do dr. Dobrowolskiego (uznany ortopeda ze świętokrzyskiego). Przed wizyta zrobiłem sobie prywatnie USG kolana. Wyszło na nim, że mam (bez fachowego nazewnictwa bo nie mam przed soba opisu badania) znacznie powiększoną kaletkę maziowa, płyn w kolanie oraz zwiekszony zachyłek rzepki (jakoś tak - chodzi o to, że znacznie wystawała do przodu, była jakby wypchnięta).
Dr Dobrowolski stwierdził, że jest to zapalenie kaletki maziowej podrzepkowej i zalecił leczenie farmakologiczne. 4 kapsułki doxycykliny dziennie przez 2 tygodnie i 3 tabletki piroxicamu dziennie przez 15 dni. Później przerwa i na nowo tydzień doxycykliny i 2 tygodnie piroxicamu (w tych samych dawkach). jesli ktoś stosował te leki to wie, że dawka jest zwiększona mniej więcej o połowe niż normalnie, co lekarz wyjasnił znacznym zapaleniem i moją waga (prawie 90 kg - jestem masywny, nie tłusty ;) )
W tej chwili mam własnie przerwe w leczeniu a moja noga zgina się do końca. Jednakże przy próbie biegania lub skakania odczuwam jeszcze silny nacisk i ból w kolanie.
Czekam też na rezonans kolana by w pełni wykluczyć uszkodzenie wewnątrz stawu lub jego okolicach (lekarz podczas badania stwierdził, że nie ma uszkodzeń a zapalenie pojawiło się po prostu ot tak...). Jednakże chce jeszcze ocenić przez rezonans, czy moja rzepka dwudzielna to nie pozostałość martwicza po wypadku z dzieciństwa, która teraz by dała o sobie znać.
Tak się zastanawiam, czy ktoś z Was miał taką przypadłość i jak długo ją leczył (zapalenie kaletki) Czy wraca się po tym do pełnej sprawności? Czy sa nawroty? Czy leczenie farmakologiczne pomaga?
Brakuje mi bardzo biegania za piłką czy gry w siatkę a niestety przez to jestem uziemiony...
1228485605000
Kadlubek
Wysłana - 08 czerwca 2009 20:16
Mam podobny problem. okazalo sie ze mam wysiek w kaletce podrzepkowej. Za tydzien bede mial sciagany plyn z tej kaletki . Dostalem Augmentin przez tydz . i Diclofenac Duo. W razie pogorszenia mam jechac na ostry dyzur. Czy takie cos ciezko sie leczy i czy sciaganie płynu + antybiotyk wystarczą ?
1244485016000
Kadlubek
Wysłana - 11 czerwca 2009 15:11
widze ze nikt nie pomoze, na 3dzien leczenia antybiotykiem noga troche ma sie lepiej.
1244725882000
krystmar
Wysłana - 28 lipca 2009 12:14
Mam także zapalenie kaletki maziowej kolana. W listopadzie ub.roku ściągnięto mi płyn z kolana. Zalecono zimne okłady i nimesil (pięć saszetek do wypicia przez pięć dni). Pomogło i już się cieszyłem,że po kłopocie. Tymczasem teraz pojawił się znowu (już bez żadnego urazu) obrzęk kolana=zapalenie. Lekarz dał mi dolgit żel do wcierania i "obiecał" , że jak nie pomoże to weźmie mnie na operację. Narazie słabo pomaga. Czy naprawdę nie ma sposobu na wyleczenie tego zapalenia bez operacji? Kotlarz
kotlarz
1248776085000
Kadlubek
Wysłana - 29 lipca 2009 09:12
U mnie troche sie poprawilo po sciaganiu plynu. Ale to dopiero miesiac, poltora . Oczywiscie jest troche krwiaczek i troche boli przy klekaniu ale nie jest tak zle jak kiedys.
1248851579000
kradam
Wysłana - 29 lipca 2009 10:27
Krystmar, to zależy co jest powodem powracającego stanu zapalnego. Niestety wielu lekarzy mało się interesuje nieinwazyjnym rozwiązywaniem tego typu zagadek, za to chętnie wejdzie w kolano, za co dostanie kasę.