Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Załamany słoń prosi o pomoc

grubaz

Wysłana - 13 kwietnia 2009 21:58    Edytuj  Cytuj

Sprawdź swoje BMI


Mój pierwszy post tutaj, wiec witam wszystkich forumowiczów.
Przejdźmy od razu do sedna
Chciałbym zrzucić troszkę (a nawet więcej jak troszkę) zbędnych kilogramów.
...
Wiek 22
Wzrost 191
Waga - 136

obwód pasa (na wdechu) - 120
obwód pasa (na wydechu) - o mój Boże...
obwód pasa (na wydechu, na siedząco) - mniej więcej równy obwodowi koła autobusu
obwód klatki - 132

Jakieś 2 miesiące temu ważyłem 147kg (tak wiem tyle co 2 dorosłe osoby). Potrafiłem zjeść 20.000 kalorii na samą kolację nie wspominając o śniadaniu oraz obiedzie + podżeraniu między posiłkami. Odstawiłem wszystko smażone, słodycze + browarki (to bolało najbardziej) + dodałem do 'diety' czerwoną herbatę. Udało mi się bez żadnych ćwiczeń zrzucić 11kg w nieco ponad miesiąc. Oczywiście okazjonalnie pozwalałem sobie na jakieś małe piwko, pączusia albo małego schabowego.
Ostatnio zacząłem chodzić na siłownię. No i zacząłem wcinać Therm Line II Olimpu (tak wiem syf). Na siłowni 1h ćwiczeń - klatka/biceps/barki/triceps później troszkę brzuszków i przysiadów.
Ostatnio zakupiłem kreatynę z dekstrozą - mówili, że pomoże w zrzuceniu sadła.
Dlatego zwracam się do Was szanowni forumowicze, co polecacie takiemu spaślakowi jak ja?
Oczywiście basen i rower odpada. To pierwsze - wiadomo nie będę pokazywał swojego obleśnego cielska innym ludziom, drugie natomiast - ostatni rower złamałem w pół :)
Jakie ćwiczenia na siłowni? Jaka dieta? Czy brać kreatynę z dekstrozą?

Biegać zacznę jak zrobi się cieplej i jak zrzucę jeszcze z 10kg (kolana nie wytrzymują).

Jest tragicznie wiem, dlatego nie potrzebuje postów typu "O KUUUR** co za świnia" itp. (słyszę to codziennie).

* aha mam małe nadciśnienie, które po zrzuceniu tych 11kg jakoś nie daje się we znaki - ostatnio jak mierzyłem było 120/80
* mam żółtaczkę typ B, jakaś bardzo lekka odmiana - nic mi nie robi w wątrobę, po prostu sobie jest, ale nie chciałbym nic obciążającego wątrobę.

Pozdrawiam :)

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 13 kwietnia 2009 22:15 
W większości przypadków polecamy:

APS - Mesomorph

CENA: 139.00zł
SFD - SFD Mass Activator

CENA: 65.00zł
Ultralife - Nox pump xtreme

CENA: 5.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

Venomik

Wysłana - 13 kwietnia 2009 22:15    Edytuj Cytuj
Przede wszystkim odstaw wszelkie wspomagacze - jak sam widzisz fat leci bardzo szybko. Spalacz nic nie poprawi, schudnie jedynie portfel.
Staraj się jeść regularnie co kilka godzin. W postach podwieszonych znajdziesz 10 wskazówek żywieniowych - zastosuj się do nich, a to pozwoli Ci spokojnie z wagą spaść jeszcze wiele kilogramów.
Dopiero później przyjdzie czas na układanie konkretnej diety.

Na siłowni polecam zawsze FBW - podstawy i plany przykładowe są do znalezienia w tematach "Trening dla początkujących". Tam się powinieneś udać.

Skuś się na żel ujędrniający skórę + rękawice gumową, którą można masować skórę. Po zrzuceniu 20-30 kg będziesz się martwił zwisającą skórą. Takie żele i rękawica przyspieszą pozbywanie się tego problemu.

grubaz

Wysłana - 13 kwietnia 2009 22:37    Edytuj Cytuj
Dzięki za szybką i sensowną odpowiedź. Nie napisałem jeszcze jakie są moje cele.
No więc - ważyć do połowy czerwca 115KG - (czyli ponad 20 KG w dół) przy jednoczesnym wzroście masy mięśniowej - żeby tłuszcz z rąk, klaty i nóg przerobić na mięśnie...
Po wakacjach chciałbym ważyć 105KG - nie więcej/nie mniej...
No nic, czyli zostaje ćwiczyć i nie żreć, a będą efekty.
To zabieram się za lekturę tych podstaw, jeszcze raz dzięki Venomik.

puzonik

Wysłana - 13 kwietnia 2009 23:22    Edytuj Cytuj
Witam !!
Twój problem polega na jedzeniu jak u 99% osób na tym forum ten 1% to genetyka . Zacznij jeść regularnie i zdrowo ! slodycze fast foody slodkie napoje białe pieczywo alkohol wywal. Zacznij jeść mięsko pieczone lub gotowane na parze bez panierki , warzywa dorzuć do każdego posiłku poj dużo wody mineralnej niegazowanej . Dużo się ruszaj gdy możesz iść to idź a nie jedź . Wchodź po schodach zamiast jeździć windą etc. Cel nie jest niemożliwy ale trochę za dużo tego chcesz spalić w krótkim czasie , co może doprowadzić do efektu jo-jo.

.MIrko.

Wysłana - 13 kwietnia 2009 23:43    Edytuj Cytuj
grubaz musisz uwierzyc na slowo ze na poczatku bedzie baaardzo latwo ,jezlei tlyko wykarzesz troche checi dlatego ze nadwage mas zogromna i jak tlyko zaczniej dobrze jesc bedziesz chudl w oczach . Ja na twoim miejscu nie rozpiywal bym sobie zbilansowanej diety , to moze miec zle efekty, dlatego ze jak sma mowisz potrafiles zjadac dziennie tyle co ja np. w tydzien hehe , wiec jak bys teraz zaczal jesc wedlug diety to schudl bys za syzbko nastapil by efekty jojo, chodzil bys glodny zly i wgl . Poczytaj sobie spokojnie rozne ciekawe artykuly na temat odzywiania idchudzania itp. na forum jets tego pelno, najlepiej caly tydzien poswiec na lekturke , jak juz co nie co wyczytasz to zaczniesz sie do tego stosowac, na p[oczatku nawet te slynne "10 wskazowek zywieniowych" moga byc porzez ciebie naginane ,od czasu do czasu piwko, batonik, itp. z czasme bedziesz zaostrzal swoja diete, ale na wszystko przyjdzie czas, jak cos szybko przyjdzie to szybko odejdzie taka prawda, lepiej pomalu do wszystkiego dochopdzic.

ja ci moge poradzic w ten sposob " daj sobie naprawde czas do konca tygodnia zbey duzo poczytac zadawac pytania dowiadywac sie itp. zbeys wiedzial co w trawie piszczy ,jak juz to zrobisz to proponowalbym wziac pewna kwote pieniedzy i isc do sklepu np. do tesco i nakupywac niezbednych rzeczy , pokupywac twarogi,oliwe z oliwek,chleb razowy,jaja,tunczyka,rybe,piersi z kurczaka,warzywa,owowce,owsianke,przyprawy rozne,dodatki jakies , zbey to wszystko bylo w domku, ze jak nadejdzie cza na zrobienie posilku zbey nie okazlao sie z enie amsz czegos w domu i wtedy za kazdym razem bedzie zniechecenie , lepiej se wszystko przygotuj, i tak jak mowilem, nie katuj sie od razu poczytaj se i zacznij jadac zdrowo wedlug wiedzy ktora nabedziesz czytajac posty na forum

POzdro i powodzenia rzycze ,pamietaj jeszcze tyle lat przed toba mozesz z siebie schwarzeneggera zrobic jezlei tlyko zechcesz
 
... Nie ma rzeczy nie możliwych , Jest Tylko brak ambicji ...

csking

Wysłana - 14 kwietnia 2009 05:51    Edytuj Cytuj
bedzie dobrze, właściwie wiesz mniej wiecej co robić ja jak zacząłem redukcje codzinnie przegladałem godzinami fora, czytałem przykładowe diety, wszystkie artykuły o odchudzaniu mam w jednym palcu, narazie wystarczy odstawienie pewnych produktów, które już chłopaki wypisali, w odzywki nie masz sie co bawić narazie bo bedzie samo leciało, spalacze sie przydadza jak staniesz na dłuższy czas w miejscu z waga, profilaktycznie dodac sobie możesz omege3gold i braz 2x2, pic zieloną herbate, duzo wody, starac sie jesc co 3 godziny i dasz rade najwzniejsze utryzmać psychike w dobrej kondycji więc cieszyć się postępem nie załamywać zastojem :D i nie jesc nawet od czasu do czasu poczków :) Powodzenia
 
co testowałem? tu się nie zmieści, sprawdź profil.

grubaz

Wysłana - 14 kwietnia 2009 09:33    Edytuj Cytuj
OK, juz tego Therm Burnera zjem do końca, czerwoną herbatę będę pił dalej, a o kreatynie się pomyśli za parę miesięcy w takim razie.
Po swietach nic nie przytyłem, a jadłem duużo, wiec chyba o jojo można zapomnieć ?

puzonik

Wysłana - 14 kwietnia 2009 13:04    Edytuj Cytuj
O jojo zapomniec nie mozesz bo narazie organizm jest przestawiony na inny tryb . Ale jeśli za pol roku wrocisz do poprzedniego stylu zycia to wszystko wroci ze zwiekszona sila .
Kreatyne odpusc calkowicie ona jest po to aby budowac mieśnie lub zeby je utrzymac podczas redukcji a nie zeby spalac tluszcz

einwunder

Wysłana - 14 kwietnia 2009 13:32    Edytuj Cytuj
witaj, chyba umówie cie z moim młodszym bratem bo macie podobne parametry ale on oporny jak osioł i mu chyba z tym dobrze choć ie wierzę. On z kolei je całkiem niewiele a tyje i to jest problem - tyle że się nie rusza. Wszędzie auto albo "podwieź"/ Niedługo będzie dostawał kopa w d... i na piechotkę do dziewuchy zasuwał bo robi się mało przyjemnie.
A do rzeczy. oprócz tego co koledzy napisali to dodałbym jedno. Musisz zacząć się ruszać. bieg na razie odpada bo raz ze nie robiłeś tego wcześniej i nogi nie wytrzymają a dwa to nie wiesz jeszcze czy ne masz jakichś problemów zdrowotnych wiec z obciażeniami spokojnie. Polecałbym 10km intensywnego marszu , spaceru czy co tam jeszcze jeśli to wytrzymasz. Do tego odejmuj co tydzień trochę kalorii od żarcia i efekty będą. kwiecień to dla ciebie za późno? To kiedy ty chcesz biegać? jak będzie 30 stopni w cieniu? ruszaj się już i to rano bo nawet dzis było mi z deka za gorąco po 7km biegu. przy twojej wadze to nawet do marszu polecałbym buty z solidną amortyzacją i tylko las, park a nie żadne betony i asfalty.
Co do siłowni się nie wypowiem bo nigdy nie miałem cierpliwości do przerzucania zelastwa. Zawsze był rower i biegi, jakaś dieta. I musisz pamietac że organizm przyzwyczaja się do wysiłku i po pewnym czasie przestaje spalać tak jak a początku a nie daj Boziu żeby przyszło Ci do głowy wracać do starych nawyków żywieniowych bo bedziesz wyglądał jak nie przymierzajac tucznik na wypasie.
Ja nie miałem aż takich problemów ale rok temu ważyłem 87kg (175cm) ale bardzo trudno mi było zrzucić bo ja już tak mam. Teraz ważę 72 i dopiero co widać ze na brzuchu są jakieś mieśnie w ogóle. Planuję zrzucić jeszcze 4kg i to będzie optimum - jakie miałem 10 lat temu zresztą. Piwka nie muszisz rzucac od razu. Dieta to nie katowanie sie wyrzeczeniami. ważne żebyś doszedł do tych 2000kcal dziennie a nie 20000 (matko bosko ). Pączusie, cukiereczki i tego typu zabawki pożegnaj raz i na zawsze bo one to są dobre jako dieta przetrwania w ekstremalnych sytuacjach co najwyżej a nie jako podstawa diety - to dziadostwo zabija świat. od roku nie słodzę niczego, nie zajadam pączków bo nie lubie zresztą. i koniec... można się przyzwyczaić a od piwa niestety nie mogłem się odzwyczaić i zostało w diecie. jedno dziennie, góra dwa ale piwo to niestety cwany zawodnik bo nie dość że ma maltozę która łatwo idzie w sadlo to jeszcze pobudza apetyt niestety. Koszmarem były wyjścia do knajpy i żarcie potem wieczorami - masakra. najgorsze co można sobie zafundować to tak zdobyte sadło. podstawa jednak to zmiana nawyków

Skalar.

Wysłana - 14 kwietnia 2009 14:00    Edytuj Cytuj
Do tego odejmuj co tydzień trochę kalorii od żarcia i efekty będą
Najłatwiej jest obcinać, jednak to nie jest najlepsza droga do redukcji tkanki tłuszczowej. Najlepiej korygować dietę, trening a na końcu obcinać.

Co do reszty, wszystko jest dla ludzi, należy umiejętnie do wszystkiego podchodzić i problemu nie będzie.
 
If You do things half-heartedly, u can expect half-hearted effects.
Ile od siebie dajesz tyle do Ciebie wraca (by Pepo).
Ekspert -

grubaz

Wysłana - 14 kwietnia 2009 14:25    Edytuj Cytuj
20.000 na samą kolację :) (2 bułki z serem, majonezem, tłustą szynką + pół metrowa pizza z kiełbasą i boczkiem + duuzo majonezu)
No własnie te nawyki zmieniłem, teraz 20.000 nie zjadam w tygodniu nawet - staram sie liczyć dokładnie ile jem, dziennie od 1000 do 2000 (czasem mniej, jak nie jestem głodny - czasem troszke więcej :)
Pączek to tylko taki przykład, sam za nimi nie przepadam - chciałem tylko powiedzieć, że od czasu do czasu skusze sie na jakies słodkości (akurat ostatnio był pączek to go nadmieniłem)
@einwunder - Chodzi o to, że na bieganie jest za wcześnie (za duża waga) i co z tego, że przebiegne te kilkaset metrów (przy dobrych wiatrach) jak później kolana mnie będą bolały przez 2 tygodnie... Co do tego marszu/spaceru jak najbardziej masz rację - próbowałem w zimie to praktykować ale zabrakło wytrwałości :)
 
Odpowiedzi jest na 4 strony.     następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Załamany słoń prosi o pomoc

Strony:  pierwsza  2  3  4   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.