Jou! Wiosna idzie, przydałoby się trochę pojeździć na rowerku . Również po to, by zbędny tłuszczyk zgubić . Jednak jest taki problem, że żadnego z kumpli nie idzie na to namówić(nikomu sie nie chce). Jak wy sie zachowujecie w takich sytuacjach? Czy jak macie ochotę pojeździć, to wtychodzicie sami, czy oglądacie się na kumpli?
u mnie to roznie bywa ;] z jednej strony jak mam jechac z kilkoma osobami to mam gorszy trening, poniewaz trzeba trzymac narzucone przez kogos innego tempo ;] z drugiej storny to z kims zawsze weselej ;]
zazwyczaj na 3 moje wyjazdy jeden jade z kims ;] mam takiego znajomego, ktory chce zgubic troche tluszczu ;] i w dodatku mozna z nim jechac gdzies i w miare dobrym tempem;] trzeba popytac znajomych, zawsze sie ktos znajdzie ;]
-_-'
1148735893000
XortiS
Wysłana - 30 czerwca 2006 22:21
@up zgadzam sie w zupelnosci ,jka sie jest samemu to mozesz sobie odpoczac kiedy potrzebujesz ,mozesz pocwiczyc triki (jesli masz duala) i poswiecic czas dla siebie.Ale z drugiej strony ta druga osoba moze zawsze doradzic ,pomoc i zawsze jest weselej polecam jazde w grupce 2-3 osobowej ,nie wiecej bo moga byc za duze przerwy miedzy rowerzystami ,traci sie tempo jazdy.
1151698909000
RafalB
Wysłana - 03 lipca 2006 12:17
Ja, rower i pulsometr :)
1151921836000
pepello
Wysłana - 13 lipca 2006 18:44
ja zawsze mam z kim jechac... jak nie kolega to biore ojca, a jak juz nikt nie ma kompletnie chęci to ja rower i licznik <lol> RafalB jaki masz pulsometr i ile dałeś??
"Pij mleko - będziesz wielki jak ciągnik Iveco z naczepą"
1152809040000
tony_tr
Wysłana - 13 lipca 2006 19:00
Z babcia;p Nie no zazwyczaj z kolegami:)
1152810036000
RafalB
Wysłana - 13 lipca 2006 21:10
pepello mam polar'a S710, kupilem na allegro za 790zl Nowy to koszt ponad 1300zl
p.s. Mam do sprzedania Polar M52 z kodowanym nadajnikiem za ok 160zl