Witam. Mam problem ; / . Dokładnie w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia na stopę, a w zasadzie na małego palca spadła mi 2l butelka coli [pełna] . Palec bolał, nie mogłam chodzić, więc robiłam okłady z altacetu przez ok. 2 tyg. Od tej pory minęły 2 miesiące, a palec nadal boli, najgorszy ból jest przy wkładaniu stopy do buta ;xx . Nadal jest spuchnięty, tak jak na początku tyle tylko, że krwiak zszedł. Przy paznokciu zrobiło się zgrubienie tak jakby kość odstawała i boli przy dotknięciu, a o poruszaniu nim nie wspomnę. Chodząc pochylam nogę do środka żeby tylko nie stanąć na palca .
Może to być pęknięcie ? Tylko tylko, że już zrośnięte ? I na dodatek źle ? . Byłam wczoraj u lekarza pierwszego kontaktu i dostałam skierowanie na RTG. W zasadzie to sama nie wiem czy jechać do szpitala i siedzieć tam pół dnia, a później wyjść z poradą lekarza "smarować maścią" . Chyba raczej nie wsadzają stopy do gipsu z powodu małego palca ?
Z góry dziękuję za odpowiedź [ i błagam, tylko mnie nie zjeżdżajcie, że długo zwlekałam itp. Teraz tego żałuję ].
